fajnie jak facet dba o siebie, ale po prostu...dba...(posiada zel pod prysznic, krem do twarzy, golarke, perfumy...no moze balsam do ciala- tez sie wysusza meska skora)
Nie toleruje czegos takiego,ze np. moj chlopak spedza w lazience godz. dluzej niz ja bo np. musza mu paznokcie wyschnac, oczy sie rozmazaly, a do zielonej koszuli lepszy bylby inny tusz....a wlosy nie chca mu sie krecic na zel 'superskret- falowanie' czy cos tam...
Ja również uważam, że facet powinien o siebie dbać i generalnie nastała teraz moda na metroseksualnych. Ja osobiście nie mam nic przeciwko, jeśli oczywiście nie jest to przesadne ,bo wtedy juz z daleka podlatuje pod zupełnie inny typ nawet orientacji.
Japonki u faceta? Czemu nie. Ale też nie każdemu pasuje taki styl, dlatego jednych możemy takich zaakceptować,a innych nie bardzo.
_________________ ` jedyna różnica pomiędzy mną a wariatem to fakt, że nie jestem wariatem. `
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum