Jeżeli i charakter zmieniła na emowaty to jest emo. A pisze, że nie jest bo się wstydzi.
Moim zdaniem ażeby należeć do jakiejś subkultury wystarczy tylko tego chcieć - z drugiej strony jak powiem np. że jestem metalem to podejrzewam, że mało kto mi uwierzy...
oprocz wizerunku i stajla to predspozycje charakteru.
nie wiem po co artu tlumaczysz takie logiczne rzeczy.
tak jest z kazda subkultura.podobny ubior jeszcze nie oznacza,ze do takowej nalezymy,ale nasze zachowanie i sposob myslenia.
a skoro emo ubieraja sie w taki a nie inny sposob,to chyba mozemy skomentowac owy styl ubierania sie?
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Karczoch napisał/a:
Aru3000, wciąż mi nie wytłumaczyłeś czym się różnią te Twoje EMO i scene girl pokazane na zdjęciach.
bo ja naprawdę nie widze różnicy
Bo emo się dołuje, tnie i słucha Linkin Park, a Scene Girl (czy cuś) tylko ubiera się w taki dziwny rodzaj ciuchów.
Psycho, mi chodzi o wygląd tylko. on powiedział:
Cytat:
Na początku wiele emo ubierało się niczym scene girls i przez to w końcu ludzie pomyśleli, że bycie emo to ubieranie się w grochy itp. Nie, zachowywanie się jak emo i ewentualna emo-grzywka czyni Cię emo, ale od ubioru wara bo grochy to wytwór scene girls.
Załączam porównanie emo i scene girl.
czyli to porównanie miało służyć dowiedzeniu, że z wyglądu EMO i scene girls niczym się nie różnią, czy co?
czyli to porównanie miało służyć dowiedzeniu, że z wyglądu EMO i scene girls niczym się nie różnią, czy co?
widocznie tak, czyli że emo wyglądają identycznie jak scene girls, ale żeby tych scene nie obrażać to emo musi miec też 'emowate' wnętrze co ma niby różnic te 2 osobowości : >
[ Dodano: 2008-07-19, 20:25 ]
tylko jak w takim razie odróżnić na ulicy emo od scene girls ?
Pół biedy o wygląd, najgorsze jest ich zachowanie i pokazywanie wszytskim jacy to są lepsi i cool. I mierzenie wszystkich innych. Juz mi uszami to całe emo wychodzi, moda się skończy i ci, którzy są teraz emo nagle zaczną sie tego wpierać. Tak jak wypierają sie swojej dawnej miłości do Ich Troje xD
Mexter napisał/a:
teraz jest też moda na bycie wiecznie młodym i nikt nie chce odstawać od reszty.
Co ma jedno do drugiego? I co to ma bycie mlodym do bycie amo?
do bycia amo nic nie ma a tak poważnie, to najśmieszniejsze jest to że większość nemowców udaje siebie że tak powiem, ponieważ moda ta doprowadza do tego że ludzie będący pod jej wpływem udają ostre życie pełne bólu,a tak naprawdę nie mają pojęcia co to jest ostre życie, co więcej w rzeczywistości mają wygodniejsze życie niż wiele innych ludzkich istot.
do bycia amo nic nie ma a tak poważnie, to najśmieszniejsze jest to że większość nemowców udaje siebie że tak powiem, ponieważ moda ta doprowadza do tego że ludzie będący pod jej wpływem udają ostre życie pełne bólu,a tak naprawdę nie mają pojęcia co to jest ostre życie, co więcej w rzeczywistości mają wygodniejsze życie niż wiele innych ludzkich istot.
Że tak ładnie powiem, mylisz się mój drogi. Bo bycie emo nie polega na udawaniu, że życie jest ostre i brutalne, ale na branie wszystkiego na smutno i płakanie w kącie "bo mi się poduszka od łez zamoczyła". To jest takie nowoczesne umartwianie się.
_________________ We are all made of niggers...
Sig zmieniony bo sie dwa takie hiphopowce czepiały.
taaa, encyklopedycznie tak jest, ale czy widzieliscie emo , ktore łazi po ulicach i płacze, ze mu zle, ze nie chce sie mu zyc ?? bo ja nie...ciesza japy jka tylko moga ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum