Może moje zachowanie jest nie fair, ale nie trawię emo. Gdy widzę kogoś takiego jak emo na ulicy to aż niedobrze mi się robi. Po co komu ta subkultura?
U mnie w mieście jest tego dużo, gdzie nie spojrzeć- Emo. Może jestem nie tolerancyjna, ale moim zdaniem to jest po prostu durne. Teksty typu "chcę zostać emo" są po prostu śmieszne.
_________________ '... znalazłeś różę wśród pokrzyw...' WdoWa
mała przerwa ;>
coraz bardziej dobija mnie ich emocjonalnosc. uh ah tnijmy sie gdzie tylko mozemy wycinajmy sobie serca igłami bo to takie emocjonalne jest nie rozumiem .
bo oni są strrrrasznie smutni i im jest strrrrasznie źle i oni tak strrrrasznie chcą, żeby cały świat o tym wiedział i im współczuł.
ale po co, to też nie wiem...
gdzieś mi sie obiło o uszy, że emo są po prostu za mało mroczni żeby być gothami a piją za mało tanich win, żeby być punkami. i to jest takie dziwne coś pomiędzy... i na dodatek takie trendy
Każda subkultura jest na swój sposób dziwna i zabawna dla obserwatora.
Czy nie są zabawni hiphopowcy, chodzący w spodniach jak worki i mówiący do siebie: " Elo czarnuchu, skołuj mi zaraz gita i wbijamy na miasto jakąś ustawkę rozkinić"? A czy nie są zabawni metale, chodzący w lecie w czarnych ciuchach i w glanach, machający jak szaleni włosami? Czy nie są zabawni słuchacze techno, słuchający takiej "muzyki"?
Każda subkultura ma swoje dziwactwa, emo także. Ja nie widze w nich niczego, co bu ich specjalnie wyrózniało. O.
jednakże może wyróżnia ich sam fakt, że w krótkim czasie tak dużo ich sie namnożyło (króliczki? ). i są pewnego rodzaju nowością. a do matali czy hipisów to wszyscy już chyba po prostu przywykli.
Mnie nie przeszkadzają żadne subkultury, dopóki komuś nie szkodzą. U mnie w mieście nie widziałam ani jednego emo za to przez ok. dwie godziny jeden kolega próbował mi wmówić, że jestem emo ale chyba chciał sobie jałowo podyskutować, bo ani tak nie wygladam, ani się nie zachowuję.
A wracając do tematu... to sprawa tych ludzi, ich wybór, ich gust, ich upodobania. Ani mnie ziębią, ani grzeją. Za to nie mogę zrozumieć jak można kogoś nienawidzić li tylko i wyłącznie za przynależność np. do jakiejś subkultury. To jest dopiero dla mnie fenomen
_________________ Dum spiro, spero
"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę."
Powiem tak.. Ja jestem Emo i jak to czytam to jest mi treoche smutno że tak sądzicie...Emo nie musi sie ciąć aby byc "spoko" "wielkie emo" czy coś w tym stylu...Emo musi byc sobą musi znaleźć ten styl.. Nie chodzi całe na czarno wyróżniuaja sie też kolory:zółty, zielony, różowy,fioletowy itp... I wcale nie jest takie pochmurne( jest zajebiste) znam taki co sa weseli, smiali i bardzo sympatyczni.. nie tna sie jakimiś zyletkami robia jakieś idiotyczne zyeczy nie!! NIEMAM OCHOTY CIAC SIE I NIEBEDE TEGO ROBIC ZEBY UDOWODNIC JAKA TO JA JESTEM EMO...WEDŁUG MNIE TO GŁUPOTA ŻE PRAWDZIWE EMO MUSI SIE CIAC...- w wiekszości n9ie jest to prawda tylko jakis wymysł.. eh.. niewiem czemu ludzie odbieraja nas tak dziwnie... naprawde niektóre Emo nie jest Takie mroczne czy coś... a jasli np. osoba która uwielbia kolor czarny?? Ubiera sie tak.. a wy ja odbieracie za emo tak to juz jest... Pozdrowionka..
Wysłany: 2007-06-27, 09:35
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Gdybym moj facet mial styl "emo " to nie wiem co bym zrobila , wysmiala bym go . Sorka ale takie jest moje zdanie i przepraszam jezeli kogos urazilam . Szczerze to ja nic nie wiem na ten temat i na ten styl .. Do dziewczyn ktore preferuja ten styl nic nie mam ale do facetow tak .. wygladaja jak emo geje. PisSs
Ja osobiscie preferuje inny rodzaj stylu ...Ktory odzwierciedla mnie i moja muzyke ktora slucham Fajnie jest isc na koncert np. Gurala , Onila i pomachac pod scena reka Ubrac sie po swojemu buty DC , lekko szerokie spodnie dla dziewczyn i fajna bluzka
znam taki co sa weseli, smiali i bardzo sympatyczni..
w LO tez miałam znajomych emo , spoko ludzie , a to dlatego ze w Polsce sa takie troche podróbki i nie mają jeszcze jaj by sie ciąc jak to robią prawdziwe amerykańskie EMO !! ;p Osobiście to nie moja działka ale jak juz kiedyś pisałam nie przeszkadza mi to choć lubie sie z tego posmiać ;p Tak samo jak z black metalowców czy hip hopowców ;p Co nie znaczy ze mam robić krucjaty przeciwko wszystkim nacjom.
Hym...Ja sama za bardzo nie wiem o co w tej subkulturze chodzi, a nei chcę ulegać stereotypom ze EMO to smutny czlowieczek, z grzywka na jedno oko. Poza tym nie atakujcie ich z tym cięciem się, bo jest to mocno przesadzone, mam kilka znajomych, którzy ubierają się w takim właśnie stylu, a to normalni, fajni ludzie. W większości subkultur tak jak i w tej, chodzi przede wszystkim o muzykę a nie jakąś tam filozofię, bo faktycznie narzucić sobie (w przypadku emo) "będę smutny", to trochę śmieszne. Tak samo jest z metalowcami. Słuchają po prostu takiej muzyki i ubeirają się na czarno, myślę że po szkole nie palą z kumplami kotów. Subkultury istnialy, istnieja, ewouluja i fajnie, oby tylko przynaleznosc do subkultury nie powodowala zatracenia jakiejs wlasnej, niepowtarzalnej indywidualnosci, nie uwazacie ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum