Wysłany: 2007-09-07, 17:01 Największe porażki świata mody
nowy temat, bo ten dział troszke podupada
jakie są waszym zdaniem największe modowe porażki, katastrofy?? dla jakich łaszków jest wielkie, stanowcze "NIE!"?? możecie podawać przykłady z własnej księgi modowych wpadek lub czerwonego dywanu, w końcu tam się od niż aż roi
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
to wszystko zależy od typu figury człowieka, nie odkryję tu ameryki że powiem że ciuchy o jaskrawych kolorach nie powinny nosić osoby pełniejsze bo je to optycznie pogrubia,bluzy, sukienki itp. w pasy poziome powinny nosić osoby o szczupłej budowie ciała, krótki ale dopasowany żakiet wyszczupla i wydłuża nogi. nie powinno się ubierać się (spodnie dżinsowe i kurtka dżinsowa bo to już wyszło z mody) tylko dobierać gatunki różnej odzieży.
chętnie jeszcze się wypowiem i pomogę jakby ktoś chciał coś wiedzieć(bo tym się zajmuję)
_________________ Posłuchaj głosu serca...ono choć małe...prawde zawsze powie
czego nie moge znieść ?? jak widzę dziewczyny na ulicy, choc na szczęście to juz podupada, które maja na sobie leginsy 3/4 i do tego spódniczke.... straszny obciach, ja bym w takim czyms nigdy nie wyszła.
Wielkie okulary i przeogromne, megawieśniackie opaski, najlepiej w kropki, czaszki, z kokardką...grrrr
Obserwując to, co mnie otacza, mogę stwierdzić, że nie podoba mi się, jak dziewczynom stringi wystają zza spodni - szczególnie, gdy znajdują się one już na plecach (czasami przesadnie już w połowie ;P), a spodnie są maksymalnie zniżone - jak dla mnie to nie ma smaku, ale cóż niektórzy chcą być na siłę zauważonymi.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
yy masakraa. ja tam zawsze bylam za wygodnym ubiorem bez zadnych wymyslow dlatego denerwuje mnie dzisiejsza moda jak te wlasnie wymienioje juz wyzej ogromniaste opaski z ogromnymiii kokardami na pol glowy leginsy takze nie zostaly stworzone dla mnie oO ogolnie typ 'zaloz wsyztsko na raz co masz w szafie' do mnie nie rpzemawia dlatego zakaldanie 3 paskow na siebie tez nie ejst dla mnie : D. Pamietam ze keidys byla tez moda na odblaskowe kolory to juz w ogole beee
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2455 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-09-09, 00:36
Polecający: religia tv
ja nie moge znieśc widoku dziewczyn , które do spodniczki i szpilek zakładają bluze z kapturem ;] ogolnie nie lubie chyba większości ciuchów w sklepach, bo wszystko jest albo w kokardki albo w paski albo kiczowate na maksa kolory. Ogolnie nie lubie cekinków i błyszczących opasek na włosy , białych kozaków i mini spodniczek. Nie lubie gdy ludzie zakładają na siebie tysiąc ciuchów , pińcet kolorów a nic do siebie nie pasuje. A no i nie lubie wystających pępków , stringów ,ubierania sie nieodpowiednio do pogody i przesadnego wyróżniania się z tłumu. Więc ogolnie rzecz ujmując polski obraz bazarowej mody mnie przeraża. ;p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum