Tynka pocieszające
w niedziele zmarła mi taka przyszywana babcia na raka z przerzutami.. nie było szans na cokolwiek, ale mam nadzieję, że za jakiś czas będą leki, które będą ratować..
_________________ 'odsprzedałam krnąbrną duszę,
a kupiłam, jaką chciałam.
nową duszę, bez ambicji,
dobrze spasowaną z ciałem.'
Dołączyła: 16 Lip 2007 Posty: 447 Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-08-23, 07:21
Ja jakoś wierzę, że kiedyś właśnie uda się stworzyć taki lek na raka.
Naukowcy pracuja nad tym, ciągle odkrywane jest coś nowego, cos co kiedyś może być tym lekarstwem:)
_________________ gdy w sercu nosisz złość
zanim wyjdziesz stąd zraniony
zostaw wojnę bo,
bo dokończyć ją możemy kiedy wrócisz tu,
tylko wróć
Ja osobiście uważam ,że taki lek może już istnieć.
Właśnie "istnieć" dla możnych tego świata.Pomyślcie ile kosztują leki które dają chociaż złudzenie walki z chorobą.z takiego bisnesu nikty nie zrezugnuje.Niestety światem rządzą pieniądze ,które są stawiane ponad ludzkie życie.
Nawet jeśli taki lek zostałby wynaleziony to zapewne kosztowałby fortunę. Czyli tylko ci zamożni mieliby szansę na wyzdrowienie. To okrutne ile osób umiera tylko dlatego, że nie stać ich na leki.
A mówią, że pieniądze szcześcia nie dają
_________________ ''Gdy zapytają mnie, co lubiłam najbardziej,
odpowiem, że Ciebie...''
MA
Z tego co wiem są już jakieś leki na nowotwory - jeszcze nie w 100% przetestowane, działają tyle ze nie wiadomo jakie mają skutki uboczne. Z tego co wiem to wymyślili ją chyba Chińczycy.
olenkaa1690, a chemioterapia? Może nie leczy - ale spowalnia, czasem na długi okres zatrzymuje chyba. Wszystko zależy od rodzaju nowotworu.
no ja mam nadzieje że jak najszybciej taki lek powstanie...
no i powinien on być dostępny dla wszystkich... każdy człowiek powinien mieć szanse na życie...
nie dawno zmarła moja koleżanka na raka... dokładnie na białaczkę... miała 17 lat
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyrażenie rzeczywistości, abstrakcyjnych form, które oświecą moją własną tajemnicę" Eric Cantona
Nowotwór coraz częściej atakuje ludzi młodych, w ogóle coraz więcej ludzi choruje na raka więc naukowcy powinny jak najszybciej znaleźć skuteczne lekarstwo na to paskudztwo. Ktoś bliski mi walczy z tą chorobą od ponad roku i żyje od badań do badań, w ciągłym strachu przed ewentualnymi przerzutami. Choroba zaatakowała go w wieku 39 lat. I to człowieka, który wydawałoby się prowadził bardzo zdrowy tryb życia. Jak widać nie ma na to reguły. Oby udało mu się pokonać te wstrętną chorobę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum