przyznam ze ta dieta łatwa nie jest ale do przejścia
a ja jestem ciekawa, jak po tej diecie będziesz się odżywiać, wracasz do swoich starych przyzwyczajeń żywieniowych, czy jednak coś z tej diety zostaje? Szczerze przyznam, że w takowych dietach straszy mnie efekt jojo, a że jestem kompletnie zielona i żadnej diety nie stosowałam to nie wiem, czy takowy występuje, czy raczej nie.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
a ja jestem ciekawa, jak po tej diecie będziesz się odżywiać, wracasz do swoich starych przyzwyczajeń żywieniowych, czy jednak coś z tej diety zostaje?
na pewno nie będę jeść słodyczy, i kalorycznych rzeczy, postanowiłam przejść na zdrowy tryb życia i odżywiać sie wartościowymi produktami : ) obiady bede gotować sobie na parze i znam dość sporo przepisów na dobre niskokaloryczne rzeczy : ) a z diety na pewno nie zostanie mi zwyczaj jedzenia mięsa to była dla mnie najgorsza męka bo nie jadałam wcześniej, no ale poświęciłam sie
Colorblind napisał/a:
Szczerze przyznam, że w takowych dietach straszy mnie efekt jojo, a że jestem kompletnie zielona i żadnej diety nie stosowałam to nie wiem, czy takowy występuje, czy raczej nie.
po tej diecie jeszcze nie sprawdzałam bo od jutra zaczynam jeść 'normalnie' wiadomo, że jak po diecie zacznie sie za przeproszeniem wpieprzać ile się da bez umiaru to waga z powrotem się podniesie ^ z umiarem trzeba wszystko.
po tej diecie jeszcze nie sprawdzałam bo od jutra zaczynam jeść 'normalnie' wiadomo, że jak po diecie zacznie sie za przeproszeniem wpieprzać ile się da bez umiaru to waga z powrotem się podniesie ^
Ci, co ją stosowali, polecają stosować później przez jakiś czas tę 1000 kalorii, i stopniowo zwiększać ilość.
Moja przyjaciółka po kopenhaskiej faktycznie schudła, dosyć sporo, ale potem napadło ją takie jo-jo, że wszystko wróciło, plus jeszcze parę kilo.
Ci, co ją stosowali, polecają stosować później przez jakiś czas tę 1000 kalorii, i stopniowo zwiększać ilość.
właśnie myślałam nad ta 1000 : ) musze sobię ja znaleźć no i nie ma siły ograniczać sie dalej trzeba, ale to nie zmienia faktu ze jutro najem sie ogórków :x steskniłam sie za nimi
właśnie myślałam nad ta 1000 : ) musze sobię ja znaleźć no i nie ma siły ograniczać sie dalej trzeba
To jest o tyle fajne, że nie trzeba twardo trzymać się jakichś kosmicznych zestawień produktowych, bo można stworzyć własny jadłospis, wystarczy tylko sumować kalorie, żeby się bilans zgadzał ;] Właśnie dlatego najbardziej lubię takie diety ;>
To jest o tyle fajne, że nie trzeba twardo trzymać się jakichś kosmicznych zestawień produktowych, bo można stworzyć własny jadłospis, wystarczy tylko sumować kalorie, żeby się bilans zgadzał ;] Właśnie dlatego najbardziej lubię takie diety ;>
no otóż to, wreszcie można zjeść coś normalnego bo w tamtej diecie to wszystko smakowało prawie tak samo człowiekowi to już w gardle stawało : P a tu przynajmniej można sobie ten jadłospis jakoś urozmaicić : )
Czyli już widzę, że takowe diety są nie dla mnie, najpierw sie męczy człowiek, a potem i tak ogranicza to ja już wolę ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć chociaż naprawdę kuszące jest to, by schudnąć 12 kilo w tak szybkim czasie.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
chociaż naprawdę kuszące jest to, by schudnąć 12 kilo w tak szybkim czasie.
Dlatego ja dałam sobie spokój po piątym dniu, kiedy byłam już jakieś 5 kilo lżejsza (a wprowadziłam sporo modyfikacji, zrezygnowałam z mięsa, jajek, zastąpiłam je rybami... no i żułam gumę, z tego zrezygnować nie mogłam ^^) i się przeraziłam. W takim tempie i z takim spadkiem przed końcem diety zostałabym jakimś czterdziestoparokilowym wieszakiem 12 kilo to imponujący wynik - gratuluję ;] Ale jak dla mnie za bardzo imponujący ^^
Jeśli chodzi o mnie to najbardziej by mnie ucieszyło gdybym schudła tak minimum 4 kilo do 10 - ależ byłabym szczęśliwa, może jak mi coś odwali to będę stosować jakąś dietę, na razie ta dieta Absurda po mimo, że jest obrzydliwa zachęca mnie rezultatem, tylko ciekawe czy ja bym dała radę tak.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
diety kopenhaskiej nie moglabym stosowac z kilku powodow, najwazniejszym jest szpinak ktorego niecierpie...
nie pamietam ile razy zaczynalam sie odchudzac, czesto ze skutkiem schudniecia kilograma lub dwoch w ciagu tygodnia, ale zazwyczaj na tym sie konczylo
idealnym sposobem na schudniecie jest... zostanie studentem w innym miescie. sposob powolny ale skuteczny. jesli jedzenie nie jest jedyna radoscia twojego zycia, bedzie jedna z licznych rzeczy na ktorych postanowisz oszczedzac.
osobiscie nie uwazam ze stosuje jakakolwiek diete, poprostu jem co mam ale
proponuje
1. zrezygnowac z ziemniakow i przezucic sie na ryz
2. jesc o regularnych porac (rano od 6 do 8, pozniej ok 10, pozniej o 14, pozniej od 17 do 18 i tego sie trzymac!)
3. zastapic chleb bialy razowym
4. unikac tluszczow i nie przezerac sie slodyczami
5. pic duzo wody
kiedy juz zostaniesz wyjezdnym studentem stosujacym studencka diete, powrot do domu na wakacje moze grozic efektem jojo, wobec czego proponuje w okolicy konca roku tuz przed sesja - jogging. pomoze rozladowac stres i lepiej bedzie sie spalo po powrocie do domu nie przestawac. koniec.
Czyli już widzę, że takowe diety są nie dla mnie, najpierw sie męczy człowiek, a potem i tak ogranicza
na poczatku fakt meczy sie ale potem to juz te porcje ktore sa w diecie sa za duze pod koniec diety to juz ledwo polowe umiałam zjesc z tego co bylo musialam wpychac w siebie na sile ; p zołądek strasznie mi sie skurczył
Nie jestem pewna na 100%, ale chyba nie ryzykowałabym. Ta dieta w ogóle jest bardzo kontrowersyjna, spotkałam się z różnymi opiniami na jej temat, w tym z wieloma bardzo negatywnymi. Przede wszystkim dlatego, że jest b. niskokaloryczna (z tego, co liczyłam wychodzi ok. 600 kcal dziennie, a więc bardzo niewiele), monotonna, uboga w składniki odżywcze, więc wiele nawet zdrowych osób przerywa ją ze względu na złe samopoczucie. Jakby się nad tym głębiej zastanowić, to picie czarnej kawy na czczo i żywienie się przez dwa tygodnie głównie sałatą, szpinakiem i jajkami na twardo zbyt rozsądne nie jest ^^ Nie wiem, jak się to ma do diety stosowanej przez diabetyków. Polecałabym konsultację z lekarzem, ale podejrzewam, że odradzi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum