nawet mi nie mów xD nie no, nie tak to krzyczenia, ale bolało strasznie. czułam się tak, jakby mi na siłę przebijali jakąś cholernie grubą igłą :x ale byli w studiu tak mili i było tak pozytywnie, że to rekompensuje ból ^^ poza tym - warto pocierpieć.
polecam Tryton Tattoo w Bielsku-Białej, jeżeli ktos jest z okolic jako jedyni na podbeskidziu mają własny autoklaw do sterylizacji
Nie bój się. Weź patyczek do uszu, zmocz przegotowaną wodą albo solą fizjologiczną i pomanewruj nim delikatnie. Przynajmniej nie będziesz się potem musiała babrać z zaschniętymi strupkami.
Karczoch napisał/a:
nawet mi nie mów xD nie no, nie tak to krzyczenia, ale bolało strasznie. czułam się tak, jakby mi na siłę przebijali jakąś cholernie grubą igłą :x
Złe wieści: tragus boli jeszcze bardziej, bo chrząstka jest grubsza ;]
Złe wieści: tragus boli jeszcze bardziej, bo chrząstka jest grubsza ;]
nawet mi nie mów :x a wiesz jaka tu była trauma? kłują cię w jednym miejscu, boli jak cholera i myślisz sobie - boże, teraz będzie bolało bardziej, bo tu ucho jest delikatniejsze - i myśli sie spełniają xD
piercing wymaga poświęceń, ot co ^^
Cytat:
Nie bój się. Weź patyczek do uszu, zmocz przegotowaną wodą albo solą fizjologiczną i pomanewruj nim delikatnie. Przynajmniej nie będziesz się potem musiała babrać z zaschniętymi strupkami.
już sobie poradziłam, gazik i sól fizjologiczna. i ucho czyste, chociaz pobolewa.
wiesz jaka tu była trauma? kłują cię w jednym miejscu, boli jak cholera i myślisz sobie - boże, teraz będzie bolało bardziej, bo tu ucho jest delikatniejsze - i myśli sie spełniają xD
Wiem, pamiętam xD Tyle, że ja robiłam to sama, więc moja łazienka wyglądała w dodatku, jakbym prosiaka zarzynała. Chociaż mnie w tym miejscu jeszcze jakoś upiornie nie bolało. Bardziej wytrąciła mnie z równowagi konieczność tamowania upływu krwi z igłą sterczącą z ucha, niż sam fakt, że boli
Karczoch napisał/a:
a jak tam twój tragusik? goi się dobrze?
A dziękuję, już chyba po gojeniu. Myślę, że poczekam jeszcze trochę i niebawem będę mogła wymienić banana na labreta. I korzystać z dwóch słuchawek do mp3, zamiast jednej ;]
tylko... :O jak ty go zrobiłaś? on jest tak jakby nie jak mój tylko jakoś tak... jakby cała sztanga była schowana w środku ucha... wiesz, co mam na myśli? ale może to ze względu na ujęcie
Tyle, że ja robiłam to sama, więc moja łazienka wyglądała w dodatku, jakbym prosiaka zarzynała. Chociaż mnie w tym miejscu jeszcze jakoś upiornie nie bolało. Bardziej wytrąciła mnie z równowagi konieczność tamowania upływu krwi z igłą sterczącą z ucha, niż sam fakt, że boli
hehe miałam to samo przy tragusie siedzialam z igła w uchu potem samym wenflonem i skakałam po łazience tu po papier i do lustra bo leciałoooo : D
tylko... :O jak ty go zrobiłaś? on jest tak jakby nie jak mój tylko jakoś tak... jakby cała sztanga była schowana w środku ucha... wiesz, co mam na myśli? ale może to ze względu na ujęcie
Wiem ;] Właściwie to nie jest kwestia ujęcia, bo on faktycznie jest dziwny U Ciebie jest bardziej nachylony, zresztą na ogół tak właśnie robi się industriale. U mnie dziurki robione są prawie na jednej wysokości, tak, że kolczyk leży sobie niemal zupełnie poziomo i sztangi nawet za bardzo nie widać, tylko kulki z dwóch stron. Trochę to przypadek, trochę celowy zabieg i w efekcie mam niedorozwiniętego industriala
e tam niedorozwiniętego zaraz ^^ fajny jest, chociaż z tego zdjęcia kapkę przerażąjąco wygląda, bo sobie wyobrażam ta sztangę tak całkiem w środku ucha, zatopioną w skórze... brr ^^ ale jest uroczy
ja przed chwilką w moim dłubałam z wrzątkiem i pałeczkami do uszu... najpierw na ślepo, potem ide do lustra, patrzę, a tu wszędzie krew xD poza tym rozchorowałam się ostro, leżę i kwiczę w łóżku od samego rana.. induś pewnie też przez to ucierpiał. no, ale... trzyma się jakoś
Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 189 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-06-27, 13:30
Polecający: google
Karczoch a mam takie pytanie.
Robili Ci bez zgody rodziców?Czy na papierku miałaś?
Pytam bo nie wiem czy do takich przebić muszę mieć zgodę jakąś.
A ja mam zamiar zrobić[mówię to po raz 5 ] rook'a i anti-helix'a w połowie lipca.Mam zamiar zrobić dwa od razu,jeśli nie ucieknę po pierwszym przekłuciu
I myślałam o industrialu w drugim uchu,przez Was,przez Was....
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
w studiu byłam z tatą w innym studiu którym się interesowałam chcieli tylko zgodę rodziców na papierku... ale jakoś ten kontakt mailowy nie był tak rzetelny i miły jak w Trytonie. No, a w Trytonie już chcieli obecność rodzica, ale to tylko jaknajlepiej o nich świadczy
zaczęłam kręcić moim industrialem, w sensie że kręcę kuleczką i kręci się kolczyk... tylko boję się że tą kulkę sobie odkręcę w ten sposob. możliwe to jest, czy nie?
tylko boję się że tą kulkę sobie odkręcę w ten sposob. możliwe to jest, czy nie?
Nie bardzo, musiałaby być słabo przykręcona. Jeśli jest przykręcona dobrze w ten sposób raczej jej nie odkręcisz, musiałabyś przytrzymać sztangę. Na wszelki wypadek sprawdzaj co jakiś czas kulki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum