ale skoro jeszcze mnie rodziłas to po co sie klucisz wiem co mowie przewazniekaza wyjmowac kolczyk zeby nie przeczkadzał moze zachaczyc sie nawet przy przykrywaniu brzycha a materiały maja takie waciaste .... każa zdejmowac i tyle tak samo jak nie mozna miec tipsow i pomalowanych panokci a tez paznokciami nie rodzisz
każa zdejmowac i tyle tak samo jak nie mozna miec tipsow i pomalowanych panokci
A jak się je ma, to co? Zrywają? Obcinają? Odgryzają?
Nie wiem, gdzie rodziłaś i jakie masz w związku z tym traumatyczne wspomnienia, ale zasadniczo kolczyk w pępku można nosić przez całą ciążę. Wiadomo, że skóra się rozciąga, ale jeśli nie odczuwa się dyskomfortu, można wymienić kolczyk na dłuższy, a najlepiej na bioplast. Jeśli uciska, zaczyna się babrać albo ogólnie jest z nim niewygodnie, można oczywiście wyjąć, ale jeśli wszystko jest okej, nie jest to konieczne.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Jeszcze nie rodziłam. Zresztą co lekarz to inna opinia i dlatego tu sis ma rację. Kolczyk wyjmę jak będę odczuwała jakikolwiek dyskomfort. Co do rozciągania się skóry to wiele kobiet wraca szybko do formy. Gdyby skóra rozciągała się nie wracając potem na swoje miejsce to czymże jest rozciągnięta dziura po kolczyku w porównaniu ze zwisającym brzuchem?
_________________ "Lord, help me be the person my dog thinks I am."
zasadniczo kolczyk w pępku można nosić przez całą ciążę.
ale nie chodziło o noszenie kolczyka w trakcie ciąży tylko w trakcie porodu! a w trakcie porodu nie można mieć kolczyka ani paznokci pomalowanych nawet ponieważ po tym czy paznokcie sinieją lekarze rozpoznają ze coś jest nie tak.
czytałam gdzieś w jakiejś gazecie kiedyś artykuł, w którym były ogólnie opisane typowe problemy przyszłych mam, było równieżcoś na temat kolczyka w pępku a ciąży, i nie pamiętam jak to było z samym porodem (chyba trzeba było wyjąć ale głowy nie dam) ale podczas ciąży radzono wyjąć, bo podobno to nie za bardzo wygodnie jest. ale problemów odnośnie do dziecka nie było;)no chyba że , jak sis wspomniała, kolczyk z bioplastu czy z jakiegoś pfte... wtedy problemu nie powinno być.
Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 189 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-08-22, 19:47
Polecający: google
A ja dziś sobie snuga zrobiłam
Póki co nie dotykam bo boli jak cholera,strupek mam a banan przybrał kolor brązowo-czerowony,zasługa krwi.
Kupiłam sól i przemywać będę,mam nadzieje,że kiedyś nim ruszę
Ludzie straszyli,że boli,a bolało minimalnie
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
Ostatnio zmieniony przez Panna_Nikt 2008-08-22, 19:48, w całości zmieniany 1 raz
planuję 5mm, póki co zamówiłam żółte kółko z czerwoną kulką o grubości 2,4 mm, czarną spiralę o grubości 3mm i białą spiralę o grubości 4 mm. w sumie zapłaciłam 34,25 zł. widziałam na pierceofcake takie czadowe spiralki z czerwonego drewna... ale to kupię jak juz ucho będe miała rozepchane
sis napisał/a:
Snug to przekłucie chrząstki ucha, mniej więcej w tym miejscu:
<obrazek>
łożesz kurde, ale to musi boleć.. nieważne co mówi Panna Nikt, ja jestem pewna, że cholernie boli :X
łożesz kurde, ale to musi boleć.. nieważne co mówi Panna Nikt, ja jestem pewna, że cholernie boli :X
Boli jak boli, podejrzewam, że przede wszystkim długo i paskudnie się goi. Chrząstki mają ten feler.
Wczoraj musiałam wyjąc swojego tragusa, to spsuł się strasznie. A niby robiony w czerwcu, po miesiącu wszytko było okej, prezentował się zacnie i kupa. Teraz muszę go porządnie podleczyć zanim założę kolczyk z powrotem v.v
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
ta, moje całe uszy mają taki feler, że niby to nie chrząstka, a już trzeci miesiąc się kończy, a zwykły płatek ucha nie może się wygoić, nawet nie chcę myśleć, ile taka chrząstka by mi się goiła ;]
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Wczoraj musiałam wyjąc swojego tragusa, to spsuł się strasznie. A niby robiony w czerwcu, po miesiącu wszytko było okej, prezentował się zacnie i kupa. Teraz muszę go porządnie podleczyć zanim założę kolczyk z powrotem v.v
nie przejmuj się, ja z moim industrialem momentami nie wytrzymuję, niby moge nim ruszać, opuchlizny nie ma ani nic, a boli masakrycznie ;C
łączę się z Toba w bólu :x
sis napisał/a:
długo i paskudnie się goi. Chrząstki mają ten feler.
oj tak...
a jak tam twój minitunelik się ma?
[btw odkryłam, że moje "główne" dziurki bez specjalnych ceregieli moge naraz do prawie 3 mm rozciągnąć nie wiem, czy o tym pisałam ^^' szkoda, że moje "drugie" dziurki nie posiadają takich zdolności ;D]
ja z moim industrialem momentami nie wytrzymuję, niby moge nim ruszać, opuchlizny nie ma ani nic, a boli masakrycznie ;C
Mam ten sam problem jeszcze po dziewięciu miesiącach od zrobienia ^^ I włosy z dreadów doskonale się w niego wplątują, więc zabawa jest jeszcze lepsza ;]
Karczoch napisał/a:
a jak tam twój minitunelik się ma?
A dziękuję, on przynajmniej nie stwarza problemów - jest i tfu, tfu, odpukać - nic się z nim nie dzieje. Przez chwilę korciła mnie myśl, by z trzech mm zrobić z niego pięć, ale porzuciłam ją. Póki co zostanie jak jest, jest milutki ;]
Karczoch napisał/a:
widziałam na pierceofcake takie czadowe spiralki z czerwonego drewna
Też je oglądałam przy ostatnim plądrowaniu sklepu *v* Szkoda tylko, że te najfajniejsze tunele, plugi i spiralki są w rozmiarach konkretniejszych, a z maleństw jest dużo mniejszy wybór.
Za to nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam kolczyk do języka, bo już dawno chciałam go wymienić na taki z akrylowymi kulkami. A że moje tajone zapędy do kiczu wzięły górę nad rozsądkiem mam kolec z różowymi kulkami Łiii!
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Szkoda tylko, że te najfajniejsze tunele, plugi i spiralki są w rozmiarach konkretniejszych, a z maleństw jest dużo mniejszy wybór.
no właśnie, a na wildcacie są kosmiczne ceny.
a tu bym musiała mieć w drugiej dziurce 8mm, moje ucho wyglądałoby jak ucho małpy jakiejś...xD
Cytat:
Mam ten sam problem jeszcze po dziewięciu miesiącach od zrobienia ^^ I włosy z dreadów doskonale się w niego wplątują, więc zabawa jest jeszcze lepsza ;]
jakie to pocieszające... ^^
sis napisał/a:
Za to nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam kolczyk do języka, bo już dawno chciałam go wymienić na taki z akrylowymi kulkami. A że moje tajone zapędy do kiczu wzięły górę nad rozsądkiem mam kolec z różowymi kulkami Łiii!
jak tylko uda mi się wypracowac odpowidnią średnią, coby rodzice się zgodzili na kolczyk w języku, to załozę sobie pomarańczowe akryle, one są takie jakby hm... dżemikowe x] tak sie śmiesznie mienią... są czadowe!
ale różowych to ci zazdroszczę
sis napisał/a:
Przez chwilę korciła mnie myśl, by z trzech mm zrobić z niego pięć
zróóób koniecznie! będzie widać, że to tunel xD
ja sobie tak myślałam że jak już będe miała to 5 mm, to kupię sobie tą piękną drewnianą spiralkę (kit z tym, że będzie się gryzła z reszta kolczyków xD) parę plugów na zmianę i , przede wszystkim, jakiś w miarę zwykły tunel, coby jeszcze przez niego można było przepiąć kółko ze stali chirurgicznej zamykane hematytową kulką.
chyba wiesz, o co mi chodzi, strasznie mi się podoba taka kombinacja
[ Dodano: 2008-09-15, 18:33 ]
dziś wcisnełam w ucho 2,4 mm kółko plastikowe x] juz nie jest opuchnięte, pobolewa trochę, ale grunt, że JEST
następna w kolejce czarna spiralka 3 mm pójdzie gładko gdzieś za 2 tyg planuję ;p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum