oczywiście jesli, jak to już chyba sis zaznaczyła. trza mieć gabaryty.. x]
sis po namyśle stwierdza, że akurat do tego kolczyka gabaryty są nawet niewskazane (też jej się taki marzy ;] ). Jeśli między piersiami jest spora przerwa, efekt jest chyba nawet lepszy. Albo po prostu tak tłumaczę sobie własne niedostatki ;p
ciastko z dziurką napisał/a:
Zastanawiam się raczej nad tym, jaka jest forma tej prezentacji, skoro jej przedmiotu nie widać. No chyba, że widać.
Na ogół jednak nie widać. Ale kolczyka w języku niby przez większość czasu też nie, więc zasada jest ta sama. Przyjemność posiadania ;>
ciastko z dziurką napisał/a:
A czy to aby nie przeszkadza? Nie haczy?
Przeszkadza i haczy, zwłaszcza w okresie gojenia. Trzeba uważać, żeby nie zawadzić bluzką, stanikiem, własną, tudzież obcą ręką czy inną częścią ciała itd. Poza tym jak każda powierzchniówka migruje po jakimś czasie, więc nie jest to przyjemność na wieki wieków amen. Dlatego lepszy w tym miejscu jest IMO microdermal, o którym wspominała Karczoch, bo trwalszy.
to napisałaś na stronie 30.
normalnie wyszperałam... xD
Chylę czoła i całuję rączki Twej przenikliwości, szperactwa i dobrej pamięci. Mnie nie chciałoby się szukać ;D
Karczoch napisał/a:
chyba, że to była ironia, której nie wyczułam, psia kostka ;p
Nie, obejrzałam parę zdjęć, przemyślałam sprawę i zmieniłam zdanie. Kobieta zmienną jest, a co dopiero, jeśli w grę wchodzi całe 10 stron ;] Dekoltu tej pani nadal zazdroszczę, niemniej uważam, że i na moim takie cudo prezentowałoby się zacnie. O.
żartujesz chyba? O.O ten kolczyk tam się TOPI przecież.
Toteż ja nie o kolczyku + dekolcie, a o samym dekolcie przeca ;>
Karczoch napisał/a:
a co myślicie o venomach? : >
Hmm, mam mieszane uczucia, szczerze mówiąc. Ból i prędkość gojenia są pewnie takie same jak przy standardzie, a więc nikły/szybka, czyli różnica niewielka - robić jeden kolczyk czy dwa. Nie wiem jednak, czy pojedynczy nie wygląda lepiej. A poza tym bałabym się trochę o zęby - kolczyk kolczykiem, ale rozsądek i przywiązanie do szkliwa swoją drogą. W przypadku standardowego, jeśli długość jest dobrze dobrana, zębom nic się stać nie ma prawa, ale nie wiem, jak jest przy venomie.
ozsądek i przywiązanie do szkliwa swoją drogą. W przypadku standardowego, jeśli długość jest dobrze dobrana, zębom nic się stać nie ma prawa, ale nie wiem, jak jest przy venomie.
kurczę, o tym nie pomyślałam.
mnie się wydaje, że wizualnie venomy ciekawiej się prezentują tak mnie ostatnio tchnęło.
ale cóż, szkliwo to ja bym chciała mieć...
_________________ Jestem zboczona, a ty mężczyzno, podgatunku, nie wmówisz mi, że to nienormalne.
Nie wiem, może przy venomie jest podobnie jak przy standardzie i wszystko zależy od odpowiedniego dobrania kolczyka? Ale tak sobie na babski rozum kombinuję, że venom, z racji swojego bocznego usytuowania, jest jednak bliżej zębów i zastanawiam się, czy nie ma to na nie czasem jakiegoś negatywnego wpływu. W sumie z drugiej strony niemal każdy dentysta Ci powie, że wszystko, co obce i metalowe w paszczy, niszczy zęby, więc nie można wariować. No i wymyślono akrylowe kulki ;>
Dla mnie piercing to świetna sprawa.
Sama mam kolczyk w języku.
Miałam w pępku,nosie,w obu stronach wargi.
Teraz kolej na sternum na chłopski rozum.. kolczyk w mostku .
_________________ "A guy walks up to me and asks 'What's Punk?'. So I kick over a garbage can and say 'That's punk!'. So he kicks over the garbage can and says 'That's Punk?', and I say 'No that's trendy!"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum