Nie zdarzylo mi sie tutaj jeszcze trafic na taki temat, wiec zaczynam:
co myslicie ogolnie o kolczykowaniu ciala?
co macie przeklutego? i/lub
co chcecie sobie przekluc?
czym dla was jest kolczyk i sam proces kolczykowania?
na poczatek troche ode mnie:
w moim przypadku wszystko zaczelo sie dosc niedawno /nie liczac przebijania uszu, rzecz jasna
musze przyznac ,ze do tej pory , a i w przyszlosci bedzie dalej tak samo, decyduje sie na klucie dla samego procesu piercingu
bynajmniej nie naleze do grupy masochistow, ale jednak jest cos niesamowitego w tym, gdy szykujesz sie do przeklucia, podczas samego procesu i juz wtedy, gdy masz nowy nabytek
a co jest na liscie do tej pory?
- USZY (standardowo):
2x lewe + 1x prawe - / dawno,dawno temu/ -przebijane kolczykiem . zero bolu . buu..
- WARGA:
3 koluchy /2 po lewej, 1 po prawej - patrzac z mojej perspektywy oczywiscie..hehe/ - to juz po raz pierwszy zdarzalo mi sie wyczuc moment przeklucia- co prawda tylko krociutkie /aczkolwiek intensywne/ uklucie , ale... na tyle przyjemne, ze skonczylo sie na 2 kolejnych - a prawde mowiac, poczatkowo w planach byl tylko jeden kolczyk;)
- KARK:
nalezy do najnowszych pomyslow - 2 tytanowe kulki na 5cm precie z bioplastu, ktory przeciagany jest pod skora.
to juz wyzszy poziom /jak do tej pory poczatkowo to miejsce wcale mi nie odpowiadalo, ale jakis czas temu moje zapatrywania zmienily sie o 180* i... oto po kilku minutach -konkretnych tym razem odczyc, zakonczonych lekkiem stanem "na pograniczu przytomnosci" oto jest!!!
o ile przy poprzednich przekluciach gojenie nastepowalo w ekspresowym tempie, o tyle kark potrzebowal juz nieco wiecej czasu- cos kolo 2 tygodni, ale w moim przypadku i tak wszystko idzie dosc szybko, bo z reguly trwa to cos kolo miesiaca...
jesli chodzi o znaczenie samego przeklucia, czy moze teraz bedacych jego efektem moich kolczykow:
nie da sie ukryc,ze kazdy z pomyslow powstawal w stanie jakiegos "odmiennego nastroju" - i choc prawie za kazdym razem powod tego byl inny, to jednak efekt zawsze jest taki sam - psychiczna zmiana "na plus":)
/tak moge napisac najogolniej, bo szczegoly zachowam juz dla siebie
czym dla was jest kolczyk i sam proces kolczykowania?
dla jedych jest to pewnego rodzaju sztuka dla innych sposob w jaki moga sobie sprawic bol jedni zas nie maja do tego podejscia jak tylko taki by miec kolczyk gdzies tam
dla mnie teraz jest to hmm zbedna rzecz ? kiedys calkiem niedawno chcialam miec kolczyk to tu to tam teraz juz mi przeszlo i traktuje to jako cos bez czego da sie obejsc czego nie potrzebuje ...
co nie powiem widzialam jedna stronke i jestem pod wrazeniem moge powiedziec ze kobieta posiwecila swoje cialo dla sztuki ? dla glupoty ? jedni krytykuja a mnie sie podbalo chociaz cialo tej dziewczyny nie przypomina juz kobiety (jak znajde znow ta strone podesle)
mictatencuhtli napisał/a:
co macie przeklutego? i/lub
co chcecie sobie przekluc?
przeklute mam uszy razem w dwoch 11 dziurek ...
a co chcialabym ? nic ? no moze kark do tego miejsca zawsze mialam taka jaka chec przeklucia chociaz jak pisalam wyzej nie potrzebuje tego do szczescie kto wie moze kiedys przekluje chociaz do tego mi sie nie pali
well, ja niestety na razie, jako nieletnia córka swoich rodziców, muszę ograniczyć się do pojedynczych, 'legalnych' dziurek w uszach i jednej 'nielegalnej', o którą prowadzę nieustanne boje
W przyszłości mam nadzieję posiadać kolczyki w uszach w dużej ilości, może w nosie/wardze....
_________________ "When one is in love, one always starts by deceiving oneself, and always ends by deceiving others. This is what the world calls a romance." -->O. Wilde
Wysłany: 2006-12-20, 15:39
Polecający: Jakoś tak wyszło ^^
Ja osobiscie nieprzepadam za kolczykowaniem ciala. Nieprzeszkadzaja mi jednak kolczyki, a dziewczynom pasuja (ladnym ;d). Sam niemam nic przeklutego i chyba sie ten stan niezmieni w bliskiej przyszlsoci
Ja osobiscie nieprzepadam za kolczykowaniem ciala. Nieprzeszkadzaja mi jednak kolczyki, a dziewczynom pasuja (ladnym ;d). Sam niemam nic przeklutego i chyba sie ten stan niezmieni w bliskiej przyszlsoci
Musze sobie kiedys uszy przekluc, kieeeedys, jak bedzie okazja ;d
żartujesz ? Moje osobiste zdanie jest takie ze kolczyki w uszach u chłopaków to największa wieś jaką znam ;p No sorry , no ale nie podoba mi sie to.
Co innego w brwi , języku , albo brodzie - uszy NIE!
Sama planuje sobie zrobić kolczyka w brodzie albo w brwi. Zastanawiam sie jeszcze.
ogólnie sam pomysl piercingu podoba mi się, o ile nikt nie ma na twarzy setki bezsensownym kolczyków. dosłownei setki. piercing moim zdaniem pozwala wyrazić siebie i zaakcentowac swój charakter.
osobiscie posiadam podziurawione uszy(9) i marzy mi sie kiedys kolczykw brwi. ale to jeszcze nie teraz
piercing moim zdaniem pozwala wyrazić siebie i zaakcentowac swój charakter.
kawalek metalu przypiety do ciala. tez mi akcentowanie charakteru. jak dla mnie facet z kolczykiem na uchu chce zaakcetowac swoja orientacje seksualna.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
żartujesz ? Moje osobiste zdanie jest takie ze kolczyki w uszach u chłopaków to największa wieś jaką znam ;p No sorry , no ale nie podoba mi sie to.
Co innego w brwi , języku , albo brodzie - uszy NIE!
wies? no, hmm... niezaleznie od tego,jaki to kolczyk i ew. jaki ten chlopak?
kontrastujac- lepiej wyglada wyzelowany lalus po solarium z kolczykiem w brwi, niz metalowiec z kolczykiem w uchu?
[ Dodano: 2006-12-24, 09:12 ]
boliwia napisał/a:
ogólnie sam pomysl piercingu podoba mi się, o ile nikt nie ma na twarzy setki bezsensownym kolczyków. dosłownei setki. piercing moim zdaniem pozwala wyrazić siebie i zaakcentowac swój charakter.
no. slusznie. a przy okazji- co za duzo, to niezdrowo /chyba i wszystko powinno byc w miare przemyslane i zaplanowane
[ Dodano: 2006-12-24, 09:13 ]
Poszczelona napisał/a:
a jesli bedzie ich mial setki gdzie indziej niz na twarzy to nie beda one bezsensowne ?
pytanie nie do mnie, ale... moze to dlatego,ze na twarzy jest to najbardziej widoczne
[ Dodano: 2006-12-24, 09:14 ]
krzak napisał/a:
kawalek metalu przypiety do ciala. tez mi akcentowanie charakteru. jak dla mnie facet z kolczykiem na uchu chce zaakcetowac swoja orientacje seksualna.
nie wrzucaj wszystkich do jednego-stereotypowego wora
no i niekoniecznie musi to byc akurat kawalek metalu
Co do kolczykowania, za swojego czasu miałam kolczyka w nosie, ale bodajże miesiąc temu się go pozbyłam, bo mnie wkurzał : P (;
skończyło się na tym, że nie noszę już wogóle żadnych kolczyków. Przestało mnie to kręcić. (:
_________________ ,,Boję Się, Że Wasza Ignoracja Zniszczy To Co Dobre I Ludzkie".
(:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum