Wysłany: 2007-12-19, 12:57 prawidłowa waga Polecający: wujek Google
mam 16 alt i przy wzroście 174 ważę 52kg i ciągle słyszę, że jestem za chuda, ile Waszym zdaniem powinno sie ważyć w moim wieku, przy moim wzroście ? Co zrobić, żeby przytyć ?
[ Dodano: 2007-12-19, 13:00 ]
lat*
_________________ "patrzymy na siebie, odwracamy wzrok, znowu patrzymy, to jest wszystko"
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1994 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2007-12-19, 13:30
Polecający: baba jaga ;P
powinnas wazyc tak z 64kg byloby to najodpowiedniejsze do wzrostu i nie sugeruj sie BMI czy jak sie to zwie, bo to sciema. Mniej wiecej u kobiety - 110 od wzrostu i wyjdzie jej prawidlowa waga wiec nie zaszkodzi Ci jak troche przytyjesz
Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 35 Skąd: Z daleka...
Wysłany: 2007-12-28, 20:12
Mamasita napisał/a:
Jakoś wyobraźnia mówi mi, że jesteć chuda
To ci dobrze mówi. Ale to dlatego jestem chuda bo nielubie jesc , bo prawie nic mi nie smakuje. A pozatym codziennie 2h biegam, robie 200 brzuszków.I ogólnie dużo sportu uprawiam.
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1994 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2007-12-28, 20:41
Polecający: baba jaga ;P
~ania~ napisał/a:
Ale to dlatego jestem chuda bo nielubie jesc , bo prawie nic mi nie smakuje. A pozatym codziennie 2h biegam, robie 200 brzuszków.I ogólnie dużo sportu uprawiam.
i mam anoreksje albo bulimie lub jestem na prostej drodze do tych dwoch chorob, gratuluje myslenia kobieto
ja majac 163 przy wadze 45kg wygladam jak chodzacy szkielet moge sobie tylko wyobrazic jak to wyglada u Ciebie, ale sadze ze nie lepiej.
Zacznij jesc, skoro tyle sportow uprawiasz. Jedz to co Ci smakuje, bo i tak to spalisz.
Prosze Cie takich dewiacji nie rzucaj na tym forum, to ze Ty masz skrzywiony obraz siebie i swego ciala, nie znaczy ze musisz go rozsiewac na prawo i lewo
i mam anoreksje albo bulimie lub jestem na prostej drodze do tych dwoch chorob, gratuluje myslenia kobieto
Mi też się ta myśl przyszła do główki ale jakoś nie napisałam, choć chciała. Zgadzam się z Toba. Według mnie jest tyle pyszności, że nie jest możliwe, żeby prawie nic nie smakowało. Poza tym chudość jest przerażająca, piszę to ja były chodzący szkielet.
Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 35 Skąd: Z daleka...
Wysłany: 2007-12-28, 22:11
Kurczol napisał/a:
i mam anoreksje albo bulimie lub jestem na prostej drodze do tych dwoch chorob, gratuluje myslenia kobieto
Nie nie mam tych chorób i nie jestem na ich drodze dlatego nie masz za co gratulowac
Kurczol napisał/a:
Jedz to co Ci smakuje, bo i tak to spalisz.
Jem to co mi smakuje. Nie ograniczam sie w jedzeniu. Jem to co chce ,kiedy chce i ile chce.
Kurczol napisał/a:
Prosze Cie takich dewiacji nie rzucaj na tym forum, to ze Ty masz skrzywiony obraz siebie i swego ciala, nie znaczy ze musisz go rozsiewac na prawo i lewo
Nie mam skrzywionego obrazu siebie.Ale skoro Ci sie to nie podoba to moge tak nie pisac.
fikimiki napisał/a:
Mam nadzieje, ze jestes zdrowa, bo od wychudzenia i ciezkiego wysilku fizycznego moze, np. zaniknac miesiaczka.
Tak jestem zdrowa. I nie mam zadnych takich objawów.
kaska91, powinnas wazyc 64 kg ale jesli czujesz sie dobrze w swojej skorze to nie martw sie- przeciez jeszcze dojrzewasz i wzrost wagi moze cie jeszcze zaskoczyc kto wie ~ania~, moja bratowa tez nic nie lubi ... .ona je tylko ziemniaki i mieso- jest chuda jak patyk ... naprawde ci wspolczuje
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1994 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2007-12-28, 23:10
Polecający: baba jaga ;P
~ania~ napisał/a:
Nie mam skrzywionego obrazu siebie.Ale skoro Ci sie to nie podoba to moge tak nie pisac.
jak dla mnie masz nie chodzi mi o to czy mi to pasuje czy nie, bo mnie to za bardzo nie interesuje ile i co jesz, jak chcesz wyniszczyc swoj organizm droga wolna Twoj wybor. Jednak osoba zakladajaca ten temat ma lat 16 co za tym idzie, wciaz sie rozwija, co za tym idzie jeszcze urosnie lub nie urosnie, ale musi dostarczac organizmowi to co mu potrzebne. Moze tak jak wyglada bedzie juz zawsze wygladac co nie znaczy ze jest to zdrowy wyglad. Nie wiem jak wyglada i nie wnikam w to, ale mozliwe ze ludzie z jej najblizszego otoczenia wiedza co mowia, wiec nie wiem po co piszesz jak to prawie nic nie jesz i uprawiasz sporty i wazysz tyle co dobrze odzywione zdrowe dziecko w 4 klasie podstawowki. Nie za bardzo wiem czym sie chwalisz, bo jak dla mnie nie masz czym.
Nie dostarczajac organizmowi odpowiedniej dawki skladnikow odzywczych z kazdej grupy zywnosci, pozbywasz go przyszlej energii, ktora jest potrzebna do tego zeby chodzic nie mowiac o bieganiu i uprawianiu sportu. W takim przypadku mozesz doprowadzic sie (specjalnie czy tez nie) do skrajnego odwodnienia (min.) swojego organizmu, nie mowiac o anemii i wyniszczeniu organizmu wewnetrznie.
Wiec jak nie wiesz to sie poprostu nie wypowiadaj.
_________________ mam Cie! zjem Cie!
Ostatnio zmieniony przez Kurczol 2007-12-28, 23:16, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 35 Skąd: Z daleka...
Wysłany: 2007-12-28, 23:12
Tynka88 napisał/a:
.ona je tylko ziemniaki i mieso
A ja nienawidze mięsa. Ale czasami zdarzy mi sie kawałek miesa zjesc bo mnie mama zmusza. za ziemniakami tez nie przepadam.
Tynka88 napisał/a:
naprawde ci wspolczuje
Nie masz czego
[ Dodano: 2007-12-28, 23:25 ]
Kurczol napisał/a:
prawie nic nie jesz i uprawiasz sporty i wazysz tyle co dziecko dobrze odzywione zdrowe dziecko w 4 klasie podstawowki
jednak źle okresliłam moja wage i sie źle zrozumieliśmy waże w granicach 45-55kg. (wiem ze to i tak mało) 45kg waze naprawde rzadko i to jak juz naprawde nie chcem jesc. Aklurat dzisiaj (przed chwila sie wazyłam) waze 53kg. Jestem zdrowa. Dostarczam mojemu organizmowi dawke bliską odpowiedniej różnychnych składników pokarmowych. Jem mało ale gdybym tyle nie uprawiała sportu to spokojnie bym wazyła 60kg.
waże w granicach 45-55kg. (wiem ze to i tak mało) 45kg waze naprawde rzadko i to jak juz naprawde nie chcem jesc. Aklurat dzisiaj (przed chwila sie wazyłam) waze 53kg. Jestem zdrowa.
Wahania wagi rzędu 10 kilo to objaw zdrowia?
Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale jak na mój gust zdrowy człowiek utrzymuje mniej więcej stałą wagę, a ew. wahania, będące np. wynikiem świątecznego obżarstwa, stresu, dołka i tym podobnych czynników, powodujących skoki/spadki wagi to jakieś 2-3 kilogramy w obie strony.
10 kilo to dużo, fundując swojemu organizmowi taką huśtawkę, rozregulowujesz go.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum