Dla mnie to jest chore i nie podoba mi się kompletnie, ale nie sposob sie nie zgodzic,że każdy ma prawo robic ze swoim ciałem co chce.
ps. A tak na marginesie-jak myslicie, jesli człowiek ma prawo decydowac o sobie, swoim zyciu, ciele - a samobóstwo w kodeksie karnym uważane jest za przestepstwo (karaja pewnie tych, którym sie nie powiedzie;)) to nie jest to troche paradoks?? Moim zdaniem tak
a, jeszcze apropos rozdwojonego języka, mile się zaskoczyłam, dotychczas raczej podchodziłam do tego jako do "przegięcia" ale rozbawiło mnie "klaskanie językiem" xD
chyba nie mam nic przeciw.
moja tolerancja zwiększyła swój zakres ^^
_________________ Jestem zboczona, a ty mężczyzno, podgatunku, nie wmówisz mi, że to nienormalne.
jeszcze apropos rozdwojonego języka, mile się zaskoczyłam, dotychczas raczej podchodziłam do tego jako do "przegięcia" ale rozbawiło mnie "klaskanie językiem" xD
A "klaskanie językiem" przegięciem nie jest?
Rozdwajanie języka jest jedną z czynności, których nie pojmuję ^^ Nie, żebym w ogóle doszukiwała się głębszego, praktycznego celu mody modów, które z zasady wydają się pozbawione pragmatycznych wartości, ale rozdwajanie języka to prawie szczyt. Zaraz po rozdwajaniu penisa (tak, tak też można ^^).
Nie umiem pojąć po co rozdwajać język, to po prostu jest dla mnie niezrozumiałe. Po prostu nie widzę w tym sensu żadnego. Nawet to 'klaskanie językiem' mnie nie przekonuje, ja za takie atrakcje podziękuję.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
sis napisał/a:
Zaraz po rozdwajaniu penisa (tak, tak też można ^^)
<turlam się pod biurkiem> jak to musi wyglądać xD
Cytat:
A "klaskanie językiem" przegięciem nie jest?
niby jest, ale mnie rozbawiło
moja tolerancja tak się zwiększyła, że to aż niemożliwością jest ale może rano na trzeźwo wszystko przemyślę.
sis napisał/a:
Nie, żebym w ogóle doszukiwała się głębszego, praktycznego celu mody modów, które z zasady wydają się pozbawione pragmatycznych wartości
właściwie poza satysfakcją, kształtowaniem cierpliwości, nałogiem jakim na pewno jest przekształcanie własnego ciała coraz bardziej, czuciem się dobrze w swoim ciele, to nie ma bardziej hm.. namacalnych wartości, to się zgodzę.
sama bym się nie "przekształciła" ale przestaje to budzić mogą odrazę
_________________ Jestem zboczona, a ty mężczyzno, podgatunku, nie wmówisz mi, że to nienormalne.
Zaraz po rozdwajaniu penisa (tak, tak też można ^^)
:chowa się pod łóżko i nakrywa kocem:
jakoś mnie to rozdwajanie nie pociąga, nie ekscytuje ani nic, sama sobie bym tego nie zrobiła, ale jeśli ktoś chce tak 'urozmaicać' swoje ciało, proszę bardzo, ale gdybym miała możliwość, wybór to chciałabym by mój partner takiego pokrojonego jęzora nie miał, jestem jednak tradycjonalistką jeśli chodzi o ludzkie języki ;p
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
ale gdybym miała możliwość, wybór to chciałabym by mój partner takiego pokrojonego jęzora nie miał, jestem jednak tradycjonalistką jeśli chodzi o ludzkie języki ;p
a myślałaś o całowaniu?
nie, zdecydowanie nie umiem sobie wyobrazić partnera z rozdwojonym językiem xD
_________________ Jestem zboczona, a ty mężczyzno, podgatunku, nie wmówisz mi, że to nienormalne.
Mnie raczej zastanawia, hmm... techniczne rozwiązanie tej sprawy. I konsekwencje, jakie taki zabieg z sobą niesie xD
Jakiś czas temu złapałem kawałek rozmów w toku (których zwykle nie oglądam) i właśnie o tym jakiś gość mówił. Przez pewien czas po zabiegu jezyk może krwawić. Wydaje mi się to obrzydliwe i kompletnie niepojęte. Nie rozumiem, po co coś takiego sobie robić.
Colorek napisał/a:
moja percepcja nie umie sobie tego wyobrazić, poza tym takie rozdwajanie musi boleć i to strasznie, na samą myśl ciary mnie przechodzą.
Mnie przechodziły, gdy słuchałem jak tamten gość opowiadał. Też sobie nie wyobrażam.
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Takie zabawy to nie dla mnie. Ale jeśli ktoś chce sobie rozdwajać, roztrajać czy rozpięciorować... cokolwiek (...xD), to jego wola. Ciekawam tylko, czy na starą starość nie będą tacy ludzie żałować.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum