Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2007-09-10, 10:46 Wieszaki na wybiegach
Cytat:
Szczuplej czyli lepiej
Wprawdzie prezentujące modne stroje modelki są nierealistycznie chude, ale zastąpienie ich paniami o nieco obfitszych kształtach wcale nie sprawi, że znikną kompleksy oglądających pokazy kobiet - informuje "Journal of Consumer Health".
Zbyt chude modelki od dawna są oskarżane o narzucanie nierealistycznych standardów i wywoływanie kompleksów. Niektóre firmy zatrudniły więc do swoich kampanii reklamowych modelki o bardziej typowych figurach. Tymczasem badania przeprowadzone przez Dirka Smeestersa z Tilburg University oraz Naomi Mandel z Arizona State University wykazały, że patrzenie na grubsze modelki wręcz pogarsza samoocenę większości kobiet, podczas gdy oglądanie modelek umiarkowanie szczupłych - podwyższa ją.
W pierwszej części eksperymentu uczestniczki wybierały spośród wielu obrazów cztery przedstawiające reprezentatywne modelki z każdej kategorii - bardzo szczupłą, umiarkowanie szczupłą, z umiarkowaną nadwagą i z dużą nadwagą. Okazało się, że oglądanie modelek umiarkowanie szczupłych lub bardzo szczupłych podwyższało samoocenę badanych kobiet - czuły się szczuplejsze.
Zdjęcia modelek bardzo kragłych lub umiarkowanie krągłych wywoływały wrażenie przeciwne - sprawiały, że badane myślały więcej o swojej nadwadze. Zdaniem autorów, wyniki te tłumaczą, dlaczego pisma pokazujące tylko "realistycznie" wyglądające kobiety sprzedają się gorzej niż te, które prezentują na swoich łamach modelki chude.
Oczywiście to tylko wnioski jakiś tam naukowców, ale ja mam podobne odczucia jeżeli chodzi o przyczynę tego, że anorektyczki zostają topmodelkami, bo nikt mi nie wmówi, że faceci pasjami oglądają pokazy mody i to niby nasz gust jest tutaj decydujący...
Okazało się, że oglądanie modelek umiarkowanie szczupłych lub bardzo szczupłych podwyższało samoocenę badanych kobiet - czuły się szczuplejsze.
ale bzdury .... wszystkie moje koleżanki na widok chudych modelek w telewizji chwytały się za brzuchy jęcząc jakie one sa grube.
Fakt faktem powstały takie stereotypy: "kobieta szczupła", a "facet wielki i umiesniony". Gdyby tak nie bylo to nie istniały by takie wymogi na modelkę czy modela.
a widzialiście katalog Mango, obok Penelopy Cruze jest ZGRABNA kobieca modelka, gruba jak na obecne trendy, ale prawdziwa. Jestem pełna podziwu ze Mango sie "odważyło"
Tymczasem badania przeprowadzone przez Dirka Smeestersa z Tilburg University oraz Naomi Mandel z Arizona State University wykazały, że patrzenie na grubsze modelki wręcz pogarsza samoocenę większości kobiet, podczas gdy oglądanie modelek umiarkowanie szczupłych - podwyższa ją.
Ja na widok tych maksymalnie chudych modelek z czasopism popadam w kompleksy...
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
Nie jestem co prawda psychologiem, ale właściwie nie dziwią mnie wyniki tych badań. To naturalne, że kobieta w towarzystwie innych kobiet, umiarkowanie szczupłych czy - mówiąc oględnie - puszystych czuje się gorzej i ma niższą samoocenę. Komu zdarzyło się kiedykolwiek oglądać "Jak dobrze wyglądać nago" w TVN Style zauważył pewnie, że uczestniczki proszone, by znalazły swoje miejsce pośród konkretnie zbudowanych czy wręcz grubych kobiet, nigdy nie określiły swojego miejsca wśród nich prawidłowo, za każdym razem dodając sobie kilogramów i centymetrów.
kenusarf napisał/a:
Oczywiście to tylko wnioski jakiś tam naukowców, ale ja mam podobne odczucia jeżeli chodzi o przyczynę tego, że anorektyczki zostają topmodelkami, bo nikt mi nie wmówi, że faceci pasjami oglądają pokazy mody i to niby nasz gust jest tutaj decydujący...
To, że właśnie anorektyczki czy też kobiety o wyglądzie anorektyczek zostają modelkami ma też drugie, dużo prostsze wytłumaczenie - jak powszechnie wiadomo ciuchy dużo lepiej prezentują się w ruchu niż na statycznym wieszaku i co inteligentniejsze modelki zdają sobie sprawę z tego, że są tylko bezimiennymi chodzącymi wieszakami, a ich szanse na to, by zostać drugą Kate Moss, która posiada rozpoznawane imię i nazwisko, są mizerne.
Poza tym - i to też nie jest odkrycie Ameryki - ubrania mają to do siebie, że wyglądają dużo korzystniej w rozmiarze 0 czy 2 niż w wersji XXL. Tym bardziej na wybiegu.
moja kumpela też jest od dziecka szczupła i nigdy nie mogła przytyć, dodam tylko, że nie jest anorektyczką i je normalnie. osobiście denerwują mnie podejrzenia, że każda bardzo szczupła dziewczyna ma anoreksję
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Pasjami nie oglądam pokazów mody, w ogóle ich nie oglądam, może co najwyżej zerknę na chwilkę, pykając na reklamach, jeśli chodzi o mnie to najbardziej podobają mi się te pokazy, reklamy, w których występują prawdziwe kobiety z prawdziwymi kształtami, a nie anorektyczki, bądź osoby wyglądające jak one. Ale wszystko to rzecz gustu. Poza tym tak właśnie jest jak napisała sis. Ubrania na takowych modelkach będą wyglądać tak samo jak na sklepowej wystawie na wieszaku, nie będzie żadnych zniekształceń. Nie ma problemu z tym, jak się dany strój ułoży, nie trzeba kombinować i przejmować się tym, jak dane ubranie się ułoży, jak będzie leżeć. Poza tym znam facetów, którzy właśnie sami chcą, by ich dziewczyny były przeraźliwie chude, bo właśnie to jest dla nich kanon piękna, oczywiście nie wnikam w to, ale ja ;P nie chciałabym być w takim znaczeniu piękna. Jak już napisałam wszystko to rzecz gustu.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum