Czarne gó**a są obrzydliwe, spróbowałam i tego się nie da jeść! Ale nie od dziś wiadomo, że Color ma zboczone kubki smakowe, więc właściwie nie dziwię się, że jej to smakuje ^^ innym stanowczo odradzam, poza tym - to śmierdzi!
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
Chciałam powiadomić o tym, że sis jest cudowna, bo znalazła dla mnie lukrecję
Głupia, głupia sis ^^
To ja chciałabym powiadomić o tym, że Color jest największym galaretkowym zboczeńcem, jakiego ziemia nosiła - zeżarła całą paczkę czarnych gó**en, a ponieważ nie znam nikogo, kto byłby w stanie powtórzyć ten wyczyn, nie wiem, czy podziwiać, czy współczuć ^^
Dowód jej obłędu:
Colorblind napisał/a:
toż to się rozpływa w ustach - ma ciekawy smak, ale na pewno nie jest wstrętny - mniam ;]
No comment.
bro napisał/a:
Lukrecje są pycha!!!
Następny świr. Z kim ja żyję?!?
Sol napisał/a:
Czarne gó**a są obrzydliwe, spróbowałam i tego się nie da jeść! Ale nie od dziś wiadomo, że Color ma zboczone kubki smakowe, więc właściwie nie dziwię się, że jej to smakuje ^^ innym stanowczo odradzam, poza tym - to śmierdzi!
Mój człowiek w Krakowie ^^ Od razu widać, że Siostra, choć rozwydrzona. Ale zgadzam się w całej rozciągłości - czarne gó**na są niejadalne i wanieją! O! Bleeeee.
Osoba, która zachwyca się smakiem styropianu nie jest na tyle kompetentna, by wypowiadać się o smaku (tak, smaku, w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia). Nie wanieją i są jadalne! Dobre są, smaczne i mają smak 3D, a nie taki jak inne rzeczy 2D!
_________________ Nie biję idiotek! Za to przepraszam.
Osoba, która zachwyca się smakiem styropianu nie jest na tyle kompetentna, by wypowiadać się o smaku
Ależ ja się nie zachwycam jego smakiem, tylko ilością kalorii, czy raczej ich brakiem ;p (dla niezorientowanych: styropian=wafle ryżowe ;]). Chociaż nie da się ukryć, że nie tylko mój styropian, ale i wapno gaszone ma z całą pewnością lepszy smak, niż czarne gó**na, które są absolutnie, kompletnie, całkowicie niejadalne. Bleeeeh. Czy wspominałam już o tym, że wanieją?
bro napisał/a:
smaku, w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia
Czarne gó**na nie mają duszy i sumienia, to zuooo w czystej postaci. Niedestylowany szatan. Waniejący w dodatku ;p
zarne gó**na, które są absolutnie, kompletnie, całkowicie niejadalne. Bleeeeh. Czy wspominałam już o tym, że wanieją?
Tak, i ja też To jest o-brzy-dli-we. Koniec, kropka, end of dyskaszyn. Bohatersko przełknęłam jeden kawałek tego czegoś i więcej by mi przez gardło nie przeszło ;P
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 1336 Skąd: Hueco Mundo
Wysłany: 2008-03-15, 13:35
Nie macie wogle poczucia smaku kobiety! Wafle ryżowe rulez i jako takie stanowią doskonały zamiennik czipsów, chrupków i innych tego typu tałatajstw! O!
_________________ Oficjalny forumowy pedofil
I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
Nieeeee! Mdłe obrzydlistwo, gumowate i w ogóle błe, a do tego zajeżdżające anyżkiem. Ochyda!
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
Nieeeee! Mdłe obrzydlistwo, gumowate i w ogóle błe, a do tego zajeżdżające anyżkiem. Ochyda!
Jako z natury ciekawski typ muszę, po prostu muszę empirycznie sprawdzić prawdziwość twojej opinii. Jak kiedyś trafię na coś takiego, to kupię. Trudno to w sklepach dostać?
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Nigdy nie szukałam, trzeba sis zapytać. Ponoć gdzieś w Lidlu się to ochydztwo znalazło (co w sumie nie jest takim dziwnym ;P)
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
i to jest typowa postawa psa ogrodnika! Sama nie zje, i Colorce nie da ;p
Niestety, a raczej stecy lukrecja stała się dla mnie czymś totalnie smacznym, czymś, czego nie mogę dostać i tu jest ból, tragizm sytuacji, mam chęć zjeść, a nie mam gdzie kupić. Tak naprawdę to dziewczyny mocno przesadzają jeśli chodzi o ten obrzydliwy smak lukrecji - gdyby taki był to bym tego nie zjadła ;] tak więc tradycyjna galaretka ma konkurencje ;]
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'czy świat się wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum