Próbuję się zmusić do robienia wiadomo czego, ale sama myśl o odpaleniu Matlaba napawa mnie już niechęcią. Więcej czasu bezowocnie marnuję, niż wykorzystuję na naukę. Czuję się jak samochód bez paliwa, jak zużyta bateria.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Śpiąca. A jutro muszę w dodatku rano wstać. Właściwie nie rano - 8.00 to środek nocy przeca, zwłaszcza w niedzielę. Myśl o spędzeniu przedpołudnia w czytelni, a potem reszty dnia przed kompem na pisaniu Bardzo Mądrej Pracy też nie napawa otuchą. Ale pocieszam się tym, że to prawdopodobnie już ostatnia w mojej studenckiej karierze, potem już tylko magisterka. Ufff.
Ja czuje się fatalnie..boli mnie cały dzień głowa, w telewizji same gnioty..wymioty mi się zbierają jak oglądam ten tv kicz, potem jeszcze jak zobaczyłem jaki mam burdel w systemie to drugi rotfl i po prostu tragedia...
Włączyłem DVD, system posprzątałem.....na koniec dnia trochę lepiej...
Beznadziejnie jak ostatnio cały czas. W momencie stracenia matematyki, już nie jestem tą osobą którą byłam zawsze. Była dla mnie wszystkim, a teraz już nic nie ma znaczenia.
Zastanawiam się ile trzeba wysłać esów, by pewna osoba wreszcie się odezwała z racji tego faktu jakoś tak dziko się czuję. Na szczęście wspomnienie uroczych dni u sis napaja mnie radością, euforią i w ogóle ^^ liiii ;D dzięki sis i co dziwne - nie chce mi się spać, nic, a nic ^^
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny!'
Na szczęście wspomnienie uroczych dni u sis napaja mnie radością, euforią i w ogóle ^^ liiii ;D dzięki sis i co dziwne - nie chce mi się spać, nic, a nic ^^
Ihihi!
A u mnie dziwnie, pusto, a przede wszystkim cicho. A ja z niewiadomych przyczyn nadal po wschodniemu zaciągam
Chyba zaraz idę spać. Jeszcze tylko dwa podpisy dzielą mnie od tymczasowych wakacji, jutro z rańca czekają mnie więc łowy.
U mnie jeszcze jutro mała sprawa do załatwienia i na 3 miesiące będę od uczelni wolny. Tylko co ja będę przez ten cały czas robił? Jak ktoś ma pomysły, to może mi podrzucuć.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Źle. Jest noc, ja musiałam wstać, literki na klawiaturze są głupie, kawa jeszcze nie zaczęła działać, a muszę się spakować i przeprowadzić. Bardzo muszę i bardzo chcę - dlaczego więc Wszechświat mi nie sprzyja? Albo nie zrobi tego za mnie? Hę?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum