Góralskie wesele - oczywiście, jak to bywa na weselu, wszyscy się pobili,
ciężka masakra, sprawa w sądzie...
Zeznaje drużba: Tańczę sobie z panną młodą, aż tu nagle młody przeskakuje
przez stół i lu jej kopa między nogi...
Sędzia: To musiało zaboleć...
Drużba: Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!!
Wraca kobieta pracujaca z zakupami. Siaty ciezkie, rece jej sie do ziemi
wyciagnely. Wchodzi na klatke przez ciezkie drzwi do bloku, a tam
wyskakuje przed nia ekshibicjonista. Staje przed nia i teatralnym gestem
rozchyla plaszcz. A kobieta patrzac w wiadomy punkt:
- O masz! Jajek nie kupilam.
Adam zwraca się do Boga:
-Boże stwórz mi kogoś z kim mógłbym żyć razem, bo czuję się w tym ogrodzie taki samotny
Bóg po chwili zastanowienia mówi:
-Dobra, daj mi swoje jedno płuco, pół serca, pół wątroby, żołądka, mózgu, jedną rękę, nogę, oko i ucho to stworzę ci kobietę
-A co dostanę za jedno żebro?
Przychodzi facet do knajpy i mówi
-barman setkę
na to Barman
-panie daj pan spokój, do miasta ma przyjechać Czarny Rycerz
-co tam Czarny Rycerz dawaj setkę i już
Barman drżącymi rękami nalewa alkohol, facet wypija i mówi
-drugą
Barman na to
- ale naprawdę za chwilę będzie tu Czarny Rycerz, niech Pan da spokój, z Czarnym Rycerzem nie ma żartów
-Dobra..., olać Czarnego Rycerza, lej i już.
Barman znowu drżącymi rękami nalewa setkę i w tej samej chwili wbiega do knajpy jakiś gościu i od progu krzyczy
CZARNY RYCERZ IDZIE, CZARNY RYCERZ IDZIE.
Wszyscy razem z barmanem poderwali się i uciekli. Facet oczywiście został, wziął butelkę, nalał sobie, zamierzał wypić, a tu w drzwiach staje barczysty murzyn, ponad dwa metry wzrostu, w białej podkoszulce i długim łańcuchem w ręku. Facet go zobaczył, padł na kolana i mówi płaczącym głosem
-zrobię co zechcesz, tylko nie rób mi krzywdy
Murzyn rozpina rozporek, wyciąga ....... i mówi
-wiesz co masz robić...
No i facet robi mu laskę, robi, a murzyn zaczyna go okładać łańcuchem
Facet z przerażeniem
-dlaczego mnie bijesz? Robię coś nie tak?
A murzyn ze zdenerwowaniem w głosie
-szybciej, szybciej, bo CZARNY RYCERZ idzie.
Akwizytor chodzi od drzwi do drzwi. Trafia wreszcie, z niegasnacym na
ustach usmiechem, do domu, ktorego wlascicielka nie ma najmniejszej
ochoty rozmawiac z nim, wiec zatrzaskuje mu drzwi przed nosem.
Ku jej zdziwieniu,drzwi nie zamykaja sie, lecz odskakuja z impetem.
Akwizytor nadal usmiecha sie promiennie. Wlascicielka domu,
podejrzewajac, ze akwizytor wlozyl noge pomiedzy drzwi, a framuge, ponawia
probe.
Ten sam rezultat: drzwi odskakuja, akwizytor usmiecha sie od ucha do ucha.
Jeszcze raz. Bez zmian.
Zdenerwowana kobieta cofa sie lekko, aby wziasc taki zamach, ktory nauczy
gbura grzecznosci i wreszcie zamknie te drzwi.
Wtedy wreszcie odzywa sie akwizytor:
- A moze jednak odsunie Pani najpierw swojego kotka?"
Poczatki motoryzacji. Hrabia ze sluzacym jada automobilem.
Wyprzedza ich bryczka zaprzezona w cztery konie.
Janie, dorzuc wegla. Spojrzmy smierci w oczy
Dwoch dresiarzy umowilo sie, ze pojda na balety wyrwac jakies laski. Tak
jak sie umowili tak zrobili. Spotkali sie na drugi dzien i opowiadaja sobie
wrazenia.
- I co, jak ci poszlo z ta panienka?
- No spoko, zaprosilem ja do siebie i zrobilem co swoje. A tobie jak
z tamta bylo?
- No wiesz, poszedlem z nia na plaze, rozumiesz i tutaj, tego wiesz,
sobie
buzi rozumiesz, no i w koncu ona siada na piasku, rozpina bluzeczke,
rozumiesz, i mowi do mnie:
"To teraz zrob to, w czym jestes najlepszy!"
- No to wyjechalem jej z bańki !
Zając biega bez wytchnienia po dżungli. Nagle zauważa żyrafę, która kręci dżointa. Zając zatrzymuje się i mówi do żyrafy:
- Żyrafo, moja droga przyjaciółko, nie pal tego świństwa. Pobiegaj raczej ze mną dla utrzymania dobrej formy.
Żyrafa zastanawia się, zawstydzona rzuca dżointa i zaczyna biegać z zającem. Biegną razem i spotykają słonia, który przymierza się do wciągnięcia koki. Zając podbiega do słonia i przejęty prosi:
- Drogi słoniu, nie zażywaj kokainy, to trucizna. Raczej pobiegaj z nami dla zdrowia.
Słoń rozsądnie wyrzuca lusterko i towar, po czym podąża biegiem za zającem i żyrafą. Nagle na drodze zwierzaki spotykają lwa, który przymierza się do wstrzyknięcia sobie pokaźnej działki heroiny. Przejęty zając:
- Lwie, przyjacielu, nie wkłuwaj się więcej. To śmierć... Pobiegaj z nami, a zobaczysz że to dobrze ci zrobi.
Lew powoli podchodzi do zająca i bez namysłu daje mu po pysku i to tak mocno, ze zając nakrywa się łapami. Reszta zwierząt, zaszokowana, buntuje się przeciwko postępkowi lwa:
- Dlaczego to zrobiłeś? Zając chce tylko nam pomoc...
A lew odpowiada:
- Ten mały skur..syn ciągle zmusza mnie do wariackiego biegania za każdym razem kiedy się nałyka ekstazy.
Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to, co o nich
mówia jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza, Herkules
najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytac o to
zwierciadelka. Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie
cieszy:
* Hura, jestem najpiekniejsza!
* Potem kolej na Herkulesa:
* Hura, jestem najsilniejszy!
* Na końcu wychodzi Quasimodo i mówi :
* Kur**! Kto to jest ten Cugowski?
Typowy maczo poślubił niebrzydką kobietę. Tuż po ślubie postanowił wyłożyć jej zasady ich związku:
- Po pierwsze - wracam do domu, o której mi się podoba.
- Po drugie - żadnego ględzenia z tego powodu.
- Po trzecie - na stole ma czekać duży obiad, chyba, że powiem inaczej.
- Po czwarte - będę się spotykał ze starymi kumplami, popijał z nimi, grał w karty, jeździł na ryby i na polowania, i nie masz z tego powodu robić mi wyrzutów. Jakieś uwagi?
- Nie, nie! Wszystko ok! Zrozum tylko, że w tym domu zawsze o siódmej wieczorem będzie seks. I to niezależnie, czy tu będziesz czy nie.
-----------------------------------------------------------------
Pani w szkole pyta dzieci:
- Dzieci, kim chcecie być w przyszłości?
Mariola się zgłasza i mówi:
-No ja to bym chciała być lekarzem.
- A Ty Jasiu? - pyta pani.
- Pani profesor - odpowiada Jaś - ja będę badał obsesje seksualne.
- Jasiu, co Ty mówisz, obsesje seksualne, przecież Ty nawet nie wiesz, o czym mówisz... Czy Ty w ogóle wiesz, co to są obsesje seksualne?
- Proszę pani - odpowiada Jasiu - niech pani sobie wyobrazi taką sytuację. Idą trzy kobiety i każda z nich trzyma loda. Jedna go liże, druga go ssie, a trzecia gryzie. I jak pani się zdaje, która z nich jest mężatką?
Pani zrobiła się pąsowa, kazała przyjść Jasiowi na drugi dzień z ojcem lub z matką do szkoły. Na co Jasiu spokojnie tłumaczy:
- Niech pani się tak nie unosi, ja pani zaraz wszystko wytłumaczę. Oczywiście mężatką jest ta, która nosi obrączkę, a to, o czym właśnie pani myśli, to są właśnie te obsesje seksualne, które będę badał.
--------------------------------------------
Pewna francuska gazeta ogłosiła konkurs z następującym pytaniem dla panów:
- "Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piękną kobietą. Masz pilną potrzebę wyjścia do toalety". W jaki sposób powiesz o tym towarzyszce w kulturalny sposób?
Wygrała odpowiedź:
- Bardzo panią przepraszam, ale muszę wyjść na chwilę, by pomóc przyjacielowi, z którym zapoznam Panią nieco później.
--------------------------------------------
Ksiądz i rabin stoją przy drodze trzymając transparent:
KONIEC JEST BLISKI! ZAWRÓĆCIE ZE ZŁEJ DROGI PÓKI JESZCZE CZAS!
Ludzie przejeżdżający obok nie zwracają na nich uwagi. Jeden tylko krzyknął z samochodu:
- Darujcie sobie te teksty! I tak nic nie osiągniecie!
Ksiądz do rabina:
- A może powinniśmy napisać po prostu: "Uwaga, most się zawalił"?
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
... najlepsza francuska gazeta ...
Kilka mądrości:
A świstak siedzi, bo wiewiórka była nieletnia...
> >
Ludzie którzy piją są dla mnie niczym.....niczym bracia!
> >
Życie jest jak szachy, albo posuwasz królową, albo walisz konia
> >
Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij drzwiami obrotowymi!!
> >
Jestem jak dżin - gdzie otworzą butelkę, tam jestem!
> >
Nie pij gdy prowadzisz - Za dużo się rozlewa...
> >
Czasem tak w życiu bywa, że raz pęka serce, a raz prezerwatywa.
DR. PHIL : The problem we have here is that this chicken won't realize that he must first deal with the problem on 'THIS' side of the road before it goes after the problem on the 'OTHER SIDE' of the road. What we need to do is help him realize how stupid he's acting by not taking on his 'CURRENT' problems before adding 'NEW' problems.
OPRAH : Well, I understand that the chicken is having problems, which is why he wants to cross this road so bad. So instead of having the chicken learn from his mistakes and take falls, which is a part of life, I'm going to give this chicken a car so that he can just drive across the road and not live his life like the rest of the chickens.
GEORGE W. BUSH : We don't really care why the chicken crossed the road. We just want to know if the chicken is on our side of the road, or not. The chicken is either against us, or for us. There is no middle ground here.
COLIN POWELL: Now to the left of the screen, you can clearly see the satellite image of the chicken crossing the road..
DR SEUSS : Did the chicken cross the road? Did he cross it with a toad? Yes, the chicken crossed the road, but why it crossed I've not been told.
ERNEST HEMINGWAY: To die in the rain. Alone.
GRANDPA : In my day we didn't ask why the chicken crossed the road. Somebody told us the chicken crossed the road, and that was good enough.
JOHN LENNON : Imagine all the chickens in the world crossing roads together, in peace.
ARISTOTLE: It is the nature of chickens to cross the road.
BILL GATES: I have just released eChicken2007, which will not only cross roads, but will lay eggs, file your important documents, and balance your chick book. Internet Explorer is an integral part of eChicken. This new platform is much more stable and will never cra...#@&&^(C% ......... reboot.
ALBERT EINSTEIN: Did the chicken really cross the road, or did the road move beneath the chicken?
BILL CLINTON: I did not cross the road with THAT chicken. What is your definition of chicken?
COLONEL SANDERS: Did I miss one?"
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytutki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę, od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz, kochanie, w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
Babcia pomyślała na to: "To bardzo miło z ich strony - też postoję, to może jakieś dostanę". Jak pomyślała, tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
- Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuję do sucha...
A tak sobie pomyślałem żeby taki temat założyć... Kto słyszał, wymyślił itd. może to tutaj napisać
Kilka tekstów, które obecnie są popularne w moich stronach...
Już od kilku lat modne są żarty na temat matek naszych kolegów (oczywiście nikt tego do serca nie bierze)
Więc zaczyna się to tak: Twoja mama (równie dobrze może być, że Andrzej na przykład ):
1. Jeździ ciuchcią w teleekspresie.
2. Wciera ręce w krem.
3. Miesza bigos głową.
4. Kręci kołem w kole fortuny.
5. Jak gra w Mario to chodzi w lewo.
6. Przeszła Need For Speeda na pieszo.
7. Wie gdzie się podziały tamte prywatki.
8. Zna zakończenie niekończącej się opowieści.
9. Wie co w trawie piszczy.
Kilka tekstów związanych z jedzeniem:
1. Sucha zupa.
2. Szczawiowa z makaronem (albo z ryżem).
3. Groch z ryżem.
4. Kaczka duszona w płocie też nieźle wchodzi
5. Gęś nabita na widły.
6. Kartofle z ziemniakami i surówka z kopytek.
7. Kanapka z chlebem.
Albo coś takiego: Jak Cię "uderzę" to Ci się komunijnym bigosem odbije...
Jak coś sobie przypomnę to dopiszę....
Hrabia przyjeżdża z safari do swojej posiadłości, przed bramą czeka na niego Jan.
-Janie, czy coś sie wydarzyło podczas mojej nieobecności ? - pyta hrabia.
- Nie, panie.Zupełnie nic.
-A gdzież są moje wierne psy ??
- Aaaa...nażarły się końskiej padliny i zdechły.
- A skąd ta końska padlina ? - docieka hrabia
- Jak spaliła się stajnia, koni nie dało się wyprowadzić...
- A od czego spaliła sie stajnia ??
- Stajnia zajęła się od płonącej posiadłości - odpowiada Jan
- A jak na Boga moja posiadłość zajęła się ogniem ??
- Tak po prostu.Jedna ze świec, która stała przy trumnie ze zwłokami pani hrabiny, przewróciła się i podpaliła zasłony.
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Hrabia i hrabina folgowali sobie w łóżku, nad którym stał ze świecą wierny Jan.Pomimo wysiłków hrabiego, hrabina była nie poruszona.W końcu zrezygnowany hrabia rzekł :
- Dobrze, niech Jan pokaże co potrafi a ja potrzymam świecznik.
Jan był młody i jurny - hrabina była wniebowzięta.
Na to wściekły hrabia :
- Widzisz chamie jak się świecę trzyma !!!!
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
-A twoja stara to się w paincie maluje!
-a twoja stara ma same allele recesywne! :O
-a twoja stara to naprawde fajna babka!
- ooooo teraz to już przesadziłeś...
szczerze mówiąc jeśli chodzi o twoją starą, to ja nie biorę tego jako "kłótnia z obrażaniem własnych matek". nigdy z resztą nie mówię na swoich rodzicw "starzy" i obruszam sie, kiedy ktoś mówi tak o swoich.
Inteligentniejsze jest wymyslanie tekstów z "twoją mamą", których przeciętny, "c00l na100lateQ" nie załapie...
i bynajmniej nie używam takich argumentów w czasie kłótni... a inwencja twórcza w stylu "alleli recesywnych" to najcześciej podczas głupaw na lekcjach xD
"Chuck Norris ma same allele dominujące a i tak ma niebieskie oczy i jasne włosy" xD
"Chuck Norris ma same duże A i nie tylko A" xD
Polski związek hodowców koni: Nasza-Szkapa.pl
ZUS: Nasza-Kasa.pl
Młodzi neofaszyści: Nasza-Rasa.pl
Dziennikarze: Nasza-Prasa.pl
Hazardziści: Nasza-Passa.pl
Kulturyści: Nasza-Masa.pl
Emerytowani Amerykańscy kosmonauci: Nasza-NASA.pl
Kierowcy Tirów: Nasza-Trasa.pl
Brazylijscy fani formuły 1: Nasz-Massa.pl
Rosyjscy fani domów uciech: Nasza-Masza.pl
Kowboje: Nasze-Lassa.pl
Kulturyści 2: Nasza-Klata.pl
Miłośnicy ostrego rżnięcia: Nasza-Husqvarna.pl
Biznesmeni: Nasza-SA.pl
Radio Maryja: Nasz-Dziennik.pl
Byli Więźniowie: Nasza-Cela.pl
Wierzyciele: Nasza-Rata.pl
Dłużnicy: Nasza-Strata.pl
Komornicy: Nasza-Wpłata.pl
Panny z Dzieckiem: Nasza-Wpadka.pl
Rodziny Wielodzietne: Nasza-Matka.pl
Zagubieni: Masz-Atlasa.pl
Somoobrona wysypująca zboże na tory: Nasza-Pasza.pl
Miłośnicy napojów: Nasza-Flasza.pl
Kosmonauci i ZUS z MAzur: Nasza-Kasa.pl
Wielbiciele dorożek: Nasza-Kolasa.pl
Nudyści: Na-Golasa.pl
Zwolennicy niezbyt bujnych czupryn: Nasza-Glaca.pl
Dla absolwentów seminariów: Nasza-Taca.pl
Dla miłośników wędlin: Nasza-Kiełbasa.pl
Portal wielbicieli pewnej wokalistki: Nasza-Basia.pl
Pewnej aktorki o świetnej figurze: Nasza-Kasia.pl
Portal miłośników diety makrobiotycznej: Nasza-Kasza.pl
portal miłośników tatuaży: Nasza-Dziara.pl
Miłośnicy tramwajów i boczku: Nasza-Bocznica.pl
Miłośnicy Piwa:Nasza-Krata.pl
Imprezowicze: Nasz-Kac.pl
portal zawodowych morderców: Nasza-Czapa.pl
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Egzamin na prawo jazdy.
Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A ch*j ich wie, skąd oni się biorą.
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 936 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2008-03-14, 10:50
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
- czy krokodyl jest bardziej długi, czy bardziej zielony?
- bardziej zielony bo długi od pyska do ogona, a zielony jeszcze po bokach
Trwa egzamin
Profesor odpytuje studenta. Student nic. Ciemny jak nie wiadomo co. W końcu profesor się zdenerwował, wstał otworzył drzwi i krzyknął:
- Przynieście siano dla osła...
A student:
- A dla mnie herbatę...
4 studentów dzień przed egzaminem ostro zapili i spóźnili się na egzamin. Poszli do profesora i mówią że samochód złapał gumę i nie zdąrzyli.. i czy mogą w innym terminie zaliczyć...
Profesor się zgodził.
Po kilku dniach egzamin...
Studenci wchodzą i zdziwieni.....
Każdy z nich miał usiąść w oddzielnej sali..
Każdy dostał kartkę, na której były trzy pytania..
- 2 pytania proste z dziedziny matematyki za 5 punktów i jedno pytanie za 95 punktów, które brzmiało:
-Które to było koło?
;]
Przychodzi facet do lekarza.
Panie doktorze, jak się leczy owsiki ?
- A co, kaszlą ?
Hipisowi się zmarło i idzie przed oblicze św. Piotra, a ten na to:
- I co ja mam z tobą zrobić? Do piekła cię nie dam, bo taki zły to nie byłeś. Do nieba też jeszcze się nie nadajesz. A do czyśćca też nieszczególnie.
Pozwolił więc mu wybrać. Idą najpierw do czyśćca. A tam wielkie pola marychy, wszędzie jak okiem sięgnąć pola marychy. Hipis na to:
- Ja tu zostaję, tu mi się podoba.
- Zastanów się, zobacz jak jest gdzie indziej.
- Nie, ja tu zostaję!
Kiedy wrota za św. Piotrem się zamknęły Hipis cieszy się, skacze, biega po polu. Nagle ktoś go zaczepia:
- Masz zapałki?!! Masz zapałki?!!
TEST:
Zostaniesz poddany/a malemu testowi. Sklada sie on z jednego tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo, bardzo wazne Zastanów sie. Odpowiedz szczerze i dowiedz sie czegos o swojej moralnosci. Wyobraz sobie ponizej opisana sytuacje i podejmij decyzje.
Pamietaj: Odpowiedz powinna byc spontaniczna, ale szczera!
Znajdujesz sie w samym centrum katastrofalnej powodzi wywolanej orkanem... Niesamowite masy wody.... Jestes fotoreporterem w samym srodku tej przerazajacej katastrofy. Próbujesz zrobic jak najbardziej oddajace groze zdjecia...
Sytuacja jest niemal beznadziejna... Wokól ciebie znikaja domy, ludzie walcza z żywiolem... Potega natury w calym jej okrucienstwie... porywa wszystko na jej drodze.
Nagle widzisz mezczyzne prowadzacego terenówke... który walczy rozpaczliwie, wyglada jakos znajomo... I rozpoznajesz go: to Prezydent Kaczynski! Ale widzisz, ze szalejaca powódz zaraz go porwie - Ostatecznie masz dwie mozliwosci - uratowac go albo zrobic
zdjecie twojego zycia! Ocalic mu zycie albo zrobic zdjecie, za które na pewno zgarniesz
Pulitzera! Zdjecie, które przedstawia smierc jednego z najwazniejszych ludzi w
Polsce...
A teraz pytanie:
Czarno-białe czy w kolorze ??
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum