• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Ptaq
2008-07-12, 13:23
Autor Wiadomość

     Delia  



Dołączyła: 15 Gru 2005
Posty: 6
Skąd: co skąd?

Wysłany: 2005-12-15, 17:07   

Pamiętnik partyzanta:
Poniedziałek:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Wtorek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Środa:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Czwartek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Piątek:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Sobota:
Niemcy gonili nas po lesie.
Niedziela:
Gajowy wypieprzył wszystkich z lasu.
 
 
 

     aleksandra89  



Dołączyła: 25 Sie 2005
Posty: 254
Skąd: D.G

Wysłany: 2005-12-16, 12:02   

nie prawda nie zawsze aleksandry kombinują bo sama tak mam na imie eheh;] a co do tego dowcipu z seriii debilnch to ciekawy morał trzeba go zapametać eehhehe;]
_________________
buuuuuuu....:P
 
 
 

     Delia  



Dołączyła: 15 Gru 2005
Posty: 6
Skąd: co skąd?

Wysłany: 2005-12-16, 16:30   

Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi:
Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka!
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy!
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku...
Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje...
- No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups!
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Siene to musisz z tym żyć...
 
 
 

     Kurczol  



Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 1994
Skąd: z nienacka

Wysłany: 2005-12-16, 19:30   
   Polecający: baba jaga ;P


_________________
mam Cie! zjem Cie!
 
 
 

     KonradK  



Dołączył: 25 Gru 2005
Posty: 53
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2005-12-26, 12:04   
   Polecający: Google


Komisja Europejska postanowiła wybudować bramę w trzecie tysiąclecie jako symbol coraz ściślejszych więzi łączących państwa członkowskie. Wyłoniono podkomisję do przeprowadzenia przetargu, która ów przetarg ogłosiła. Do wykonania bramy zgłosiło się trzech oferentów: Turek, Niemiec i Polak.
Pierwszy ofertę przedstawił Turek: brama solidna, projekt kompletny - wszystko w porządku - koszt: 6000 euro.
Drugi był Niemiec: projekt w zasadzie nie odbiegał od projektu Turka, podobne wykonanie, cena: 10.000 euro. Komisja pyta:
- Czemu aż 10.000!?
Niemiec na to:
- Solidny niemiecki projekt, solidne niemieckie materiały solidne niemieckie wykonanie, a to kosztuje.
OK. Ostatni był Polak, który przedstawił projekt bardzo podobny, wręcz identyczny do projektów Turka i Niemca, ale cena wynosiła 56.000 euro. Tu komisja o mało nie spadła z krzeseł, ale pytają czemu tak astronomicznie wysoka kwota, na co Polak:
- 25.000 euro dla mnie, 25.000 dla Szanownej Komisji za trud włożony w przeprowadzenie przetargu i skuteczne jego rozstrzygnięcie, a 6.000 dla Turka, bo ktoś te bramę musi postawić...


Małgosia mówi do Jasia:
- Wczoraj widziałam w lesie krasnoludka, który stał na głowie i pił kozie mleko. Nie wydaje ci się to dziwne?
- To rzeczywiście dziwne, bo niby skąd w lesie wzięło się kozie mleko?...


- Co słychać u twojej żony?
- Uczę ją chodzić.
- A cóż jej się stało?
- Odkąd sprzedałem samochód stwierdziłem, że zapomniała, biedaczka, jak się chodzi...

W gospodzie Jasiek pije z kumplami wódkę. W pewnej chwili pryknął! Wie, że to nie wypada, więc wstaje i mówi:
- Wyjdę na chwilę na dwór, bo mi od tego siedzenia noga zdrętwiała.
- No, no - przytakują kumple. - Aż se musiała od tego siedzenia pierdnąć!

[ Dodano: 2005-12-26, 12:06 ]
Facet łapie autostop. Zatrzymuje się TIR z wielką naczepą. Autostopowicz pakuje pakuje się do kabiny. Jadą, po kilkunastu kilometrach TIR zaczyna zwalniać, silnik wyje, kierowca redukuje biegi, a samochód traci moc i zatrzymuje się. Kierowca wyjmuje spod siedzenia bejsbola i wali dookoła w plandekę. Autostopowiczowi oczy robią się jak pięć złotych, ale widzi, że kierowca jest wściekły, więc o nic nie pyta. Ruszają dalej. Po kilkunastu kilometrach sytuacja powtarza się. Tym razem autostopowicz nie wytrzymuje i pyta kierowcę co jest grane: - Panie,, samochód ma ładowność 20 ton, a wiozę 35 ton kanarków więc nie ma chu*a, połowa musi fruwać!

*2*

Policja zatrzymuje Tira Kierowca jest calkowicie zalany cud ze jechal... - Jak pan mógł w takim wstanie wsiśćć do samochodu? - Koledzy pomogli...

*3*

Traker w trasie poczul że chce mu się siusiu. Przy drodze nie było żadnego parkingu i po dłuższym czasie gdy nacisk na ścianki pęcherza się zwiększał postanowił zatrzymać się przy drodze. Tak zrobił, wyszedł z samochodu i poszedł do lasu. Rozpiął rozporek i z ulgą zaczął siusiać. Po kilku chwilach mówi do swojego penisa "No widzisz kiedy ty chcesz to ja zawsze staję".

*4*

Wchodzi traker do baru i mówi cały czas "piepszony matiz tfu tfu tfu" barman pyta się co jest , a traker mówi "piepszony matiz tfu tfu tfu dawaj wode" jade sobie spokojnie , powolutku patrze a tu przedemną śruba na drodze leży wykonałem gwałtowny manewr i kurde wpadłem troche do rowu . "piepszony matiz tfu tfu tfu" podjechał gość matizem i mówi "spoko kolego ja cię wyciągne" a ja na to " panie jak mnie tym pyrtkiem wyciągniesz to ja ci laske zrobie " piepszony matiz tfu tfu tfu..
 
 
 

     Petmen  



Dołączył: 25 Gru 2005
Posty: 36
Skąd: Turek

Wysłany: 2005-12-26, 13:25   

gościu zdał na studia pojechał po wakacjach do akademika i budzi się pierwszego dnia szkoły i myśli o ja trzeba iść na wykłady.. na co jego sumienie - ej no co ty dopiero zacząłeś idź na browar - na 1 wykładzie i tak nic się nie będzie działo .. pomyślał i tak zrobił. Następnego dnia sytułacja się powtórzyła i kolejnego.. i kolejnego... minęło pół roku gość budzi się i mówi - o ja musze iść na wkład - na co sumienie - ty no nie pitol idź na browara - przez pół roku to mógłbyś się tyle nauczyć żebyś całe studia w jednej sesji ciachnął - no rzeczywiście - w sumie to nie głupi pomysł i poszedł na browara...
dzień przed egzaminem - wstaje - o ja!! muszę się pouczyć - a sumienie - no co ty stary nic nie musisz - przcież i tak wszystko umiesz - ciachniesz ten egzamin i spoko będzie - weź się lepiej odstresuj i idź na browar.. tak też zrobił.
Dzień egzaminu - kolo się budzi - no dobra zostało kilka godzin - powkówam.. a sumienie - stary teraz to i tak nie zdążysz a poza tym wszystko umiesz - przestań się stresować i chodź na browara..
w końcu kolo dotarł do szkoły na egzamin - usiadł dostał test .. patrzy patrzy i mówi: O KU***!!!
a sumienie: JA PI******!!




no w koncu ktos zalzyl nowy temat z dowcipami bo zamulal jak sie otwieralo:]ej ja mam taki z pamieci kiedys mnie ro*****:
Idzie zajac przez las i spotyka KRETA.Kret sie pyta:
-Gdzie idziesz zajac??
Zajac na to :Na panienki ide ,cos wyku*****!
Ej,moge isc z toba??-pyta KRET
Spoko ziom dawaj!-zajac na to.
Ida razem przez las i nagle zajac potknal sie,upadl i wrzasnal:
-O ku****!!!!!!!!!
A KRET na to :
DZIEN DOBRY PANI!ILE LASKA ILE NUMEREK???


Narazie chyba styknie jak co to piszcie to cos wam ejsszcze wrzuce ;)

Punkt 4 regulaminu ;] /Kurczol
 
 

     Aszer  



Dołączył: 25 Gru 2005
Posty: 29
Skąd: Turek

Wysłany: 2005-12-26, 14:04   
   Polecający: brak


to ja zapraszam tutaj

http://dowcipy.hoomor.pl/...a=show&katid=77

to nie reklama a jedynie podalem link aby nie naruszyc praw autorskich
 
 
 

     Ptaq  



Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 1387
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2006-01-09, 14:40   
   Polecający: Ptaq


Kilka sztuk:
Cytat:
Rok 2010 Polska spełnia już wszystkie normy uni europejskiej, szczególnie w zakresie produkowanej żywnoścu. W sklepie mięsnym klijent mówi:
- kilo kaszanki prosze.
- A z jaką grupą krwi ?



Nieśmiały mężczyzna podchodzi do kobiety stojącej na ulicy i próbuje zagadać:
- Ładna dziś pogoda.
na to ona:
- No ładna
- Wczoraj też była ładna pogoda.
- Była.
- Ciekawa jaka będzie jutro...
- Panie ja [prostytutka] jestem a nie barometr!!!

Na zastępstwo do pewnej klasy przychodzi dyrektor.
Wchodzi i na stojąco mówi:
-Ten kto uważa się za idiotę niech wstanie.
Wstaje Jasiu.
Dyrektor do Jasia:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
-No bo nie chciałem żeby pan tak sam stał na środku klasy.
_________________
podpis
 
 

     Ptaq  



Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 1387
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2006-01-16, 21:41   
   Polecający: Ptaq


Cytat:
Podczas wizyty w Anglii Lech Kaczyński został zaproszony na herbatę do Królowej.
Kiedy rozmawiali zapytał ją, jaka jest mocna strona jej władzy?
Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.
- Po czym rozpoznajesz, że są inteligentni? - spytał Kaczyński.
- Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała Królowa - pozwól
mi zademonstrować.
W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego Blaira:
- Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie: Pańska matka ma
dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostrą
- kto to jest?
- Oczywiście to ja nim jestem.
- Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc.
Odkłada słuchawkę i mówi:
- Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
- Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować ten sposób!
Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje poddać testowi premiera - Kazimierza
Marcinkiewicza .
Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
- Kaziu, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok. ?
- Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
- Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostrą - kto to jest?
Marcinkiewicz chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
- Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią?
Kaczyński zgadza się i Marcinkiewicz wychodzi.
Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego PiS, po czymą się nad zagadka
przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie.
W końcu, w akcie desperacji, Marcinkiewicz dzwoni do Jana Rokity i przedstawia
mu problem:
- Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec
ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostrą - kto to jest?
(Łebski z niego facet myśli Marcinkiewicz, studiował, na pewno znajdzie
odpowiedź...)
Rokita odpowiada bez zastanowienia:
- To ja, oczywiście.
Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje
Kaczyńskiego i krzyczy:
- Mam, mam! Wiem, kto to jest! To Jan Rokita!
Na co Kaczyński robiąc zdegustowaną minę:
- Żle, idioto! To Tony Blair !

:shock:
_________________
podpis
 
 

     Ptaq  



Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 1387
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2006-01-30, 23:12   
   Polecający: Ptaq


Cytat:
Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ją jakoś owocnie zainwestowały . Na drugi dzień przepytuje dzieci. Asia mówi:
- Kupiłam słodką bułeczkę, zjadłam ją a drobinki dałam kurce, by nam znosiła jajka."
- Bardzo ładnie - powiedziała pani.
Zgłosił się Pawełek:
- A ja kupiłem brzoskwinię, zjadłem ją a pestkę zasadziłem, by z niej wyrosło drzewko
Pani była zachwycona: - Świetnie!
Ostatni się zgłosił Jaś:
- Ja kupiłem kaszankę.
Pani się zaciekawiła: - A jak zaowocowała twoja inwestycja?
- Najpierw się nią seksualnie zaspokoiła moja siostra, potem ją zjedliśmy i patyczkami podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka jako prezerwatywę, rano do niego wszyscy nasraliśmy i mama poszła kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą. A tu jest pani złotówka

:shock:
_________________
podpis
 
 

     Ptaq  



Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 1387
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2006-02-10, 14:48   
   Polecający: Ptaq


Cytat:
Idzie sobie chłopak przez las, idzie, idzie, idzie, idzie (nie wiem, jak
daleko ma jeszcze...) No dobra... W końcu słyszy jakiś głos dobiegający z
ziemi:
- Hej! Człowieku!
Schylił się, myśląc, że to jakiś krasnoludek, tudzież inny elf, szuka, szuka
a tu ŻABA. Pyta się jej:
- A coś Ty za jedna?
Żaba mu odpowiedziała:
- Jestem zaklęta księżniczką. Jeżeli chcesz, to możesz mnie odczarować.
Wystarczy, że mnie pocałujesz.
A on nic nie odrzekł, tylko uśmiechnął się, podniósł żabkę i schował do
kieszeni w koszuli. Żabce języka w gębie zabrakło (umrze biedactwo z głodu,
bo nie będzie miała czym much łapać...) Po chwili ochłonęła i kusi z
kieszeni biednego chłopca:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to... to... to będziesz mógł
przez tydzień robić ze mną co zechcesz! - szybko dokończyła obietnicę żabka.
Chłopak ponownie nic nie odrzekł. Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął
się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już nieco przyzwyczajona po
pierwszych szoku ochłonęła trochę szybciej. Po chwili znów odzywa się do
niego w te słowa:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to będziesz mógł przez miesiąc
robić ze mną co zechcesz! - widać zdesperowana była biedaczka...
A biedne, kuszone chłopię nic... Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechał
się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka na to wzięła sie na odwagę
(była wszak bardzo przyzwoitą i dobrze wychowaną księżniczką) i powiedziała:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz, to będziesz mógł przez rok
robić ze mną, co zechcesz!
A chłopiec tylko wyjął żabkę z kieszeni, usmiechnął się, schował do kieszeni
i poszedł dalej. Żabka już całkiem zrozpaczona, straciła nadzieję na zdjęcie
klątwy rozpłakała się i pyta się go:
- Słuchaj... powiedz mi, czemu ty taki dziwny jesteś? Mógłbyś przez rok
robić ze mną, co zechcesz, a ty nic...
Na co wreszcie zareagował. Wyjął żabkę i odpowiedział jej:
- Widzisz malutka... Ja jestem informatykiem... Nie wiem na co mi
dziewczyna... Zreszta co ja bym z nią zrobił... A taka gadająca żabka to
fajna rzecz.
_________________
podpis
 
 

     ***ArChi***  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 1445
Skąd: Będzin

Wysłany: 2006-02-26, 00:09   

taki maly wierszyk

Cytat:
Miałem lat już naście gdy mnie tak zebrało
aby bliżej poznać pewną dziurkę małą.
Lecz jakby tu zacząć to badanie tworzyć ?
Pewnie by się zdało najpierw język włożyć.
Tak jak nakazuje etykieta stara
we wszystkim co czynisz musi też być miara.
Począłem więc najpierw z zewnątrz obwąchiwać,
dobrze się przyglądać, i kształty podziwiać.
Potem coraz śmielej, przyszedł pomysł taki
by oprócz budowy poznać także smaki.
Użyłem języka i rozczarowanie,
język był za krótki końca nie dostanie.
Wyznam też tu szczerze co się we mnie działo,
wciąż napięcie rosło i sztywniało ciało.
By mąk nie przedłużać uznałem, że pora
wreszcie palec włożyć tak jak u doktora.
Kiedym palec lizał z podnieceniem żywo
wreszcie smak poznałem. W środku było piwo.
Przyznam, że do trunku szacunek mam wielki,
odtąd już ze szklanki piję, nie z butelki.
_________________
yeeeeee !!! białe majteczki :hyhy:
 
 

     Artsf  



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 237
Skąd: dolnośląskie

Wysłany: 2006-02-26, 01:54   

Jak i jaki sex uprawiają przedstawiciele zawodów:

Cytat:
Bankier - na raty
Alpinista - zawsze na górze
Inżynier - zgodnie z planem
Listonosz - dochodzi szybko
Polityk - koczy na obietnicach
Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
Śmieciarz - dochodzi raz w tygodniu
Policjant - twardą pałką z kajdankami
Szachista - bije konia nawet przy królowej
Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito
Dżokej - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić
Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
Nurek - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza, gdy jest głęboko
Golfista - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek
Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom
 
 

     ***ArChi***  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 1445
Skąd: Będzin

Wysłany: 2006-03-04, 23:31   

Cytat:


Ogloszenie w prasie:

Sprzedam encyklopedie Britanica.
40 tomów. Stan bardzo dobry.
Nie bedzie mi juz potrzebna.
Ozenilem sie tydzien temu.
Zona wie, wszystko najlepiej.

Mąż pyta żonę po stosunku:
Miałaś orgazm?
- Tak.
- I co się mowi?
- Dziekuję.



Mąż do żony:
- Masz ochotę na szybki numerek?
- A są jakieś inne?



Szef do sprzątaczki blondynki:
- Pani Jadziu, proszę posprzątać windę.
- Na każdym piętrze?


- Dlaczego student jest podobny do psa?
- Bo jak mu się zada jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy...


Nasze stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim
nawet sąsiedzi wychodzili zapalić.


Japonki to maja zajebiście:
- wstają rano i... znowu w kimono


Głos z radia:- Czas na poranną gimnastykę.
Jesteście gotowi?
No, to zaczynamy!
Góra-dół, góra-dół... A teraz druga powieka!!!


P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
O: Dupa na boku.


Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które
wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać..


Malzenstwo z dwudziestoletnim stazem: zona krzata sie w
kuchni, maz cos naprawia. W pewnej chwili maz wola:
- Stara! Chodz na chwile!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Zona poslusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...


Dzwoni telefon. Maz mówi do zony:
- Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.
Zona odbiera i mówi:
- Maz jest w domu...
Maz:
- Czemu tak powiedzialas, przeciez mówilem?!?
- Bo to byl telefon do mnie! - odpowiada zona.


Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu
polowania wstal skoro swit, ubral sie wzial bron, wyszedl przed dom,
postal, postal... i stwierdzil, ze nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wrócil do domu, rozebral sie i wszedl z powrotem do nagrzanego
lózka i przytulil sie do goracej zony. Zona po omacku
poklepala go po posladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzles?
- Zmarzlem.
- No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie...


Dialog
- Ożenisz się ze mną?
- Nie.
- To złaź!


Naiwna
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi:
- Ty wiesz, jaka moja żona jest naiwna? Robi sobie prawo
jazdy i myśli, że jej dam samochód.
Na to drugi:
- To jeszcze nic. A moja jaka naiwna! Jutro jedzie do
sanatorium, zaglądam do torby a tam 10 prezerwatyw. I ona myśli, że ja
przyjadę...


Rozwód
Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!


Smutny
- Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę?
- Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki.
- I z tego powodu jesteś taki ponury?
- Muszę, bo inaczej nie wyjedzie.



Trzy fazy otyłości męskiej
a) nie widać, jak wisi;
b) nie widać, jak stoi;
c) nie widać kto ciągnie.



Uczen stoi przed tablica, rozwiazuje zadanie, ale meczy się
niemilosiernie.
Za bardzo mu to nie idzie, wiec co chwile pluje w rece i
wciera sline we wlosy. Nauczycielka patrzy ze zdziwieniem pyta sie go:
- Bogus! Dlaczego na Boga wcierasz sline we wlosy?
- Wczoraj slyszalem jak mamusia mowi tatusiowi... poslin
glowke, zobaczysz, ze od razu pojdzie ci lepiej...
_________________
yeeeeee !!! białe majteczki :hyhy:
 
 

     Ptaq  



Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 1387
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Wysłany: 2006-03-10, 09:52   
   Polecający: Ptaq


Cytat:
Policjant pyta staruszkę:
- Wiek?
- 86 lat
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiajac ciepły wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale był przyjaznie nastawiony.
- Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczał pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż odszedł z tego świata 30 lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczał pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego??? Było mi tak dobrze, czułam że naprawdę żyję. Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam: "Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!"
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabła! Zawołał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzeliłam sukinsyna!


Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana.
Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się.
Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookoła, patrzy i mówi:
* no i co? zaklinował się pan?
Na co kierowca:
* Nie! Wiozłem k... most i mi się paliwo skończyło


Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
- Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot sra mi na dywan.
- Jak to?
- No sra na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
- Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
- No i jak? - pyta pomysłodawca.
- O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!


Idzie garbaty o północy przez cmentarz.Nagle zza grobu wyskakuje upiór i mówi:
-Dawaj pieniądze!
-Nie mam.
-A co masz?
-Garba.
-To dawaj!
I zabrał.A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi -kulawemu.Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz.Historia się powtórzyła.Wyskoczył upiór i mówi:
-Masz garba?
-Nie.
-To masz!
_________________
podpis
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
biography | usługi leasingowe | matematyka | salon honda warszawa | solarium wrocław | Portal | dachówki kształtowe | wĂłzki dla lalek producent ogłoszenia motoryzacyjne tani dom Dobry sklep free talk