Nie muszę stosować się do przykazań, mogę robić co mi się podoba i mam pretekst do młodzieńczego buntu.
Chyba trochę mylisz pojęcia. Bycie ateistą nie oznacza od razu bycia anarchistą. Jest też coś takiego jak moralność, kodeks etyczny i inne rzeczy, które funkcjonują nie tylko w Kościele i każdy człowiek powinien zdawać sobie sprawę z ich istnienia. Z takiego punktu widzenia ateista wcale nie ma łatwiej w życiu. Ma być może nawet trudniej, bo musi całkiem sam dojść do tego jak żyć dobrze.
Inna sprawa, że wielu ludzi idzie na łatwiznę i po prostu odrzuca Boga, bo "ksiundz jes gupi, a mnie sie do kościoła chodzić nie chce". Współczuję im.
Jeszcze inna sprawa: ateista nie wierzy w Boga, ale to nie znaczy, że nie czyta Biblii i nie wprowadza w życie niektórych zasad. Oczywiście nie może zastosować się do przykazania 1. 2. czy 3., ale kolejne siedem - czemu nie?
Sam trochę nie wyobrażam sobie, że można nie wierzyć w coś absolutnego, co ma lub miało kontrolę nad całym Wszechświatem, choćby to nie miało żadnej postaci ani duchowości i było tylko impulsem elektrycznym. Ale nie zamierzam prześladować nikogo za jego poglądy czy wyznanie...
_________________ Gitara jest w porządku Johnie, ale grając na niej nie zarobisz na życie...
napisałam, że na Kaczyńskiego głosowali głównie ludzie ze wschodu i z wiosek i to była ta większość dzięki której wygrał... to jest jakiś brak tolerancji?
ludzie ze wschodu i z wiosek... czyli że wschodnia część Polski i ludzie ze wsi to debile... nie, nie widzę braku tolerancji absolutnie, w życiu... powiem Ci, że Kaczyńskiego wybrała większa część Polaków, czy tego chcesz, czy nie. Zresztą nie mam ochoty na kłótnię z Tobą, bo masz pewną rację: ludzie na wsi są mniej wykształceni niż ludzie z miasta, natomiast na wschodzie spuścizna po PRLu jest silniejsza niż na zachodzie. Ale co to ma do rzeczy, skoro PiS to partia liberalna? a ich program był zajebiście podobny do programu PO
naya napisał/a:
ale nie ulega wątpliwości, że podziękowanie dla Rydzyka po wygranych wyborach musiało coś znaczyć... i to, że Radio M. nakłaniało swoich słuchaczy na głosowanie na PiS...
no niewątpliwie.. jedni kandydaci brali ślub kościelny, inni dogadywali się z katolickimi mediami
naya napisał/a:
brak jakichkolwiek działań ze strony prezydenta
no nie wiem, czy brak jest jakichkolwiek działań... na razie koleś się rozkręca. Poza tym jawnie unika mediów, dlatego wszelkie jego ewentualne komentarze są nagłaśniane na maksa. Tak czy siak odwiedził masę krajów i dogadywał się z masą różnych ważniaków. Przyznam, że chwilowo nie musi to wyglądać imponująco, a więc nie będę Cię przekonywać za wszelką cenę, że Kaczyński jest dobrym prezydentem, bo naprawdę nie czuję się jakimś autorytetem w sprawach polityki. Ja tylko wyrażam swoje przekonania i przepraszam, jeśli robię to zbyt żywiołowo
_________________ przed chwilą miałeś/aś zaszczyt przeczytać wypowiedź Sowiska. Jak się czujesz?
natomiast na wschodzie spuścizna po PRLu jest silniejsza niż na zachodzie
Bo bliżej Rosji? Uzasadnienie, bo na wschodzie było więcej PGRów, bo podlasie i mazury oraz lubelszczyzna to raczej obszary rolne to bym prędzej zrozumiał.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
ludzie ze wschodu i z wiosek... czyli że wschodnia część Polski i ludzie ze wsi to debile...
ty to napisałeś... może nie koniecznie debile... ludzie o bardziej konserwatywnych poglądach, brzydzący się homoseksualizmem, ludzie nie zdający sąbie sprawy z tego, że kampania wyborcza to stek bzdur, chcący powrotu czasów gdzie każdy będzie miała robotę, inflacja będzie porażająca a rolnicy będą rządzić krajem, bo to od nich będzie zależeć czy ci z biór będą mięli co do gęby włożyć... to nie jest debilizm... to jest byćmoże pewnego rodzaju blokada na postęp i tęsknota do PRL-u...
Sowisko napisał/a:
Kaczyńskiego wybrała większa część Polaków, czy tego chcesz, czy nie.
biorąć pod uwagę 40 % frekfencję na wyborach ilość głosujących na Kaczyńskiego nie była aż tak porażająca w stosunku do liczby ludności Polski... ale (niestety) nie ulega wątpliwości, że pozostałe 60 % nie chciało mieć swojego udziału w wyborach... wieć nie ważne jaka frekwencja (niestety) większość z tych co poszła wybrała nam wspaniałego Wielkiego Lecha na prezydenta...
Sowisko napisał/a:
na razie koleś się rozkręca.
mam nadzieję, ze przez 5 lat zdąrzy się rozkręcić...
Sowisko napisał/a:
wszelkie jego ewentualne komentarze są nagłaśniane na maksa
a jak nie komentować jak jego wypowiedzi składają się głównie z sapania, trzyma łapy na stole, kaszle prosto w mikrofon... tego nie da się pominąć to aż samo prosi się o komentarz...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
to jest byćmoże pewnego rodzaju blokada na postęp i tęsknota do PRL-u...
no w sumie wschód jest biedniejszy, wobec tego też niższy poziom edukacji tam występuje. Ale podejrzewam, że i niższe zainteresowanie wyborami, a więc ta grupa nie decyduje raczej o wynikach, a przynajmniej nie w tak wielkim stopniu.
naya napisał/a:
pozostałe 60 % nie chciało mieć swojego udziału w wyborach..
ja się obraziłam śmiertelnie na obie opcje (na Lecha i na Donalda) za żenującą i agresywną kampanię może i głupia decyzja, że nie zagłosowałam, ale już zawczasu zaklepałam sobie rejsik i w sumie nie żałuję
Dishman napisał/a:
Bo bliżej Rosji? Uzasadnienie, bo na wschodzie było więcej PGRów, bo podlasie i mazury oraz lubelszczyzna to raczej obszary rolne to bym prędzej zrozumiał.
chyba PGRy to nic innego, jak spuścizna po PRLu, nie?
naya napisał/a:
a jak nie komentować jak jego wypowiedzi składają się głównie z sapania, trzyma łapy na stole, kaszle prosto w mikrofon... tego nie da się pominąć to aż samo prosi się o komentarz..
z tym polemizować nie będę koleś nie jest amantem
_________________ przed chwilą miałeś/aś zaszczyt przeczytać wypowiedź Sowiska. Jak się czujesz?
no w sumie wschód jest biedniejszy, wobec tego też niższy poziom edukacji tam występuje. Ale podejrzewam, że i niższe zainteresowanie wyborami, a więc ta grupa nie decyduje raczej o wynikach, a przynajmniej nie w tak wielkim stopniu.
Tu trzeba byłoby poczytać trochę statystykę wyborów. Wiadomo jednak, że wyborcy PiSu i Samoobrony byli bardziej... "zgrani", niż Ci którym bliżej do liberałów. A elektorat tych dwóch partii sporą część stanowią mieszkacy wsi. Ogólnie wschód poparł Kaczyniaków, tak? No to nie wiem, czy ten wschodni region nie decyduje o wyborach...?
Sowisko napisał/a:
chyba PGRy to nic innego, jak spuścizna po PRLu, nie?
No, raczej pozostałości po PGRach. A czy PGRy były tylko na wschodzie kraju?
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
ale i człowiekiem (jak mniemam) a człowiek jednak jest rodzaju męskiego... (ten człowiek)
Sowisko napisał/a:
no w sumie wschód jest biedniejszy, wobec tego też niższy poziom edukacji tam występuje. Ale podejrzewam, że i niższe zainteresowanie wyborami, a więc ta grupa nie decyduje raczej o wynikach, a przynajmniej nie w tak wielkim stopniu.
a własnie w tych wyborach zadecydował wschód... bo na zachodzie było około 60% poparcie dla Tuska... więc jak nie zachód no to wschód... ktoś Kaczyńskiego w końcu musiał wybrać...
Sowisko napisał/a:
może i głupia decyzja, że nie zagłosowałam, ale już zawczasu zaklepałam sobie rejsik i w sumie nie żałuję
patriotyzm górą !
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Czy ciężko się żyje ateistom, zależy gdzie.
J amieszkam w Poznaniu więc nie mogę narzekać na presję środowiska to jedna dosyć duże miasto. Ale juz nie daleko w Kościanie gdzie mieszka rodzina to bym narzekał tam ludzie naprawdę cholernie sie tymi rzeczami interesują. Tam są zaraz komentarze jakieś uwagi pod adresem takiego człowieka, i mie musi to być jakiś komunista albo ateista -walczący taki obnoszący się z tym, taki który sam prowokuje albo wysmiewa wiarę. Wystarczy że nie chodzi do kościoła. (Proszę mieszkańców Kościana nie gniewajcie się, byłem tam słuchałem oglądałem i tam tak jest. Zresztą nie chodzi tu tylko wasze miasto ale i o wiele inych takich i mniejszych)
Ciężko pewnie jest też np. ateistom nauczycielom , tam naprawdę nie chodzenie do kościoła może pogmatwać karierę.
Mi jest ciężko bo gdy z życia będą wyrugowane te rzeczy które katolicy uważają za grzech (na razie legalne) to nie pogodzę się ztym.
Ja do katolików nie wtrącam się, mi nie przeszkadzają ani kościoły (pod warunkiem że nie są budowane z srodków społecznych-moje podatki rząd nie może przeznaczać na budowę kościołów) nic nie mam do pielgrzymek imprez np Przystanek Jezus itp.
ja do koścoła nie chdzę i więc nie mam im tego za złe.
Nie chcę jednak by zdanie kościola w jakikolwiek sposób wpływalo na moje życie ja z nimi nie chcę mieć nic wspólnego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum