Ostatnio czytałem artykuł na temat podwyżek żywności. Powodem są niskie plony na świecie. Wyjątkiem jest między innymi Polska. Ta wiadomość skłoniła mnie do rozpoczęcia tego wątku.
Zastanawiałem się niejednokrotnie czy słusznie robimy, starając się ściągnąć jak najwięcej inwestycji przemysłowych na teran naszego kraju. A może dużo lepszym rozwiązaniem jest inwestycja w uprawy, tereny zielone/rekraacyjne, lasy? Co myślicie o tym, żeby uczynić naszą mocną stroną tereny zielone, zrobić z Polski wielkie centrum odpoczynku, urlopu, rekraacji oraz "spichlerz Europy"? Czy pieniądze zarobione w ten sposób zrekompensowałyby nam straty związane z utratą inwestycji? Czy jesteśmy w stanie ustawić się z naszą mentalnością w roli zielonych terenów Europy.
Bardzo chcę z Wami podyskutować na ten temat i liczę na ciekawe odpowiedzi.
Żaden kraj nie jest w stanie utrzymać się wyłącznie z "rolnictwa i rekreacji". Pomysł nieco nazbyt fantastyczny i nierealny. Chociaż np. taką moją ukochaną lubelszczyznę przekształciłbym w coś rodzaju skansenu-rezerwatu, by w Europie pozostał choćby fragment pięknej przyrody, z nieuregulowanym korytem Bugu na czele. A także by było miejsce, gdzie pole orze się pługiem ciągniętym przez konia...
_________________ "Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu."
Żaden kraj nie jest w stanie utrzymać się wyłącznie z "rolnictwa i rekreacji". Pomysł nieco nazbyt fantastyczny i nierealny.
Nie chodziło mi o przekształcenie Polski w kraj rolniczy czy żywy skansen. Raczej miałem na myśli uczynienie z turystyki/rekraacji czy rolnictwa czegoś w rodzaju "głównej gałęzi przemysłu". Może w tym miejscu rozwinę trochę o co mi chodzi.
Załóżmy, że w pierwszym kroku wyodrębnimy tereny, które z racji swojej przyrody, ukształtowania terenu, budowli, zabytków mogą być atrakcyjne dla potencjalnego Europejczyja-turysty. Wybór tych miejsc warto oprzeć na badaniach rynku. Inwestujemy w te miejsca. To znaczy zapewniamy bazę mieszkalną, dojazd, gastronomię, etc. Wszystko to robimy z zachowaniem norm ochrony przyrody. Jednocześnie prowadzimy rozległą akcję promocyjno-reklamową. Podkreślamy zalety, maskujemy niedociągnięcia .
Wraz z napływem chętnych do odpoczynku w takich miejscach tworzymy nowe atrakcje, poszerzamy listę istniejących miejsc. Nie warto skupiać się tylko na zabytkach sprzed 100 lat . Wiele konstrukcji, budowli, rozwiązań architektonicznych, komunikacyjnych powstałych w ostatnich dziesięcioleciach, odpowiednio przedstawionych stanowić może ciekawy obiekt turystyczny. Po prostu zróbmy z naszymi dobrami kultury to, co z diamentem robi odpowiedni szlif - dodaje mu piękna, blasku i atrakcyjności.
Po drugie zachęcajmy ludzi do osiedlania się u nas, w oazie spokoju, zieleni, czystych rzek itp. Ściągając w ten sposób np.: emerytów z Europy zyskujemy ludzi o stałym dochodzie, wysokim jak na nasze obecne warunki.
Czy to oznacza, że rezygnujemy z przemysłu? Absolutnie nie, warto jednak starannie dobierać, które fabryki chcemy a które nam nie odpowiadają. Możemy przy tym korzystać z doświadczeń tzw. starych krajów Unii Europejskiej. Naprawdę, nie wszystko w ich historii było wspaniałe. Tylko niekoniecznie chcą się do tego przyznać . I warto pamiętać, że i tak nie staniemy się tańsi od Chińczyków
A co do rolnictwa, to możemy stawiać na ekologię.
Nie twierdzę, że to najlepszy pomysł dla nas, ale co Wy o tym myślicie?
może i masz trochę racji... a nawet więcej niż trochę z sądzę, że gdyby tak rozwinąć bardziej turystykę, to życie byłoby ciekawsze. tak więc pomysł niezły, tylko ciekawe kto się za to zabierze....
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Ostatnio czytałem artykuł na temat podwyżek żywności. Powodem są niskie plony na świecie. Wyjątkiem jest między innymi Polska.
ten rok jest rzeczywiście wyjątkowy. mimo przeciętnych plonów w Polsce ceny zbóż otrzymują sie na poziomie którego jeszcze nie było. sytuacja trochę odwrotna niż w tamtym roku kiedy to polska borykała sie z problemem suszy a mimo to drastycznych podwyżek nie było.
"Polska spichlerzem europy". myślałem ze spichlerzem europy zawsze była Ukraina ze względu na swoje słynne czarnoziemy. Polska może poza Opolszczyzną niema sie tak zbytnio czym pochwalić. ale nie ważne bo schodzę z tematu. Europa normalnie boryka z nadwyżkami żywności i nie chce mi sie wierzyć ze kolejne lata będą tak nietypowe i pomyślne dla polski jak ten rok.
kwestia druga czyli stawianie na turystykę jako gałąź przemysłu wydaje mi sie bardzie realna i warta zainteresowania. przecież wiele krajów czerpie spore dochody właśnie z turystyki. a nieskażone środowisko mogło by być tym co zachęcało by ludzi do spędzenia w Polsce ukropu. dorzucimy jeszcze hasło które którym kiedyś reklamowała sie jedna z niemieckich agencji turystycznych "Przyjęć do Polski, Twój samochód już tam jest." i sukces murowany.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2007-08-20, 22:39
Grzegorz napisał/a:
Ostatnio czytałem artykuł na temat podwyżek żywności. Powodem są niskie plony na świecie. Wyjątkiem jest między innymi Polska. Ta wiadomość skłoniła mnie do rozpoczęcia tego wątku.
Zastanawiałem się niejednokrotnie czy słusznie robimy, starając się ściągnąć jak najwięcej inwestycji przemysłowych na teran naszego kraju. A może dużo lepszym rozwiązaniem jest inwestycja w uprawy, tereny zielone/rekraacyjne, lasy?
Po pierwsze albo się inwestuje w uprawy, albo w lasy. To właśnie pod uprawy trzeba wyciąć więcej lasów niż gdybyśmy szli w przemysł.
Po drugie rolnictwo jest zależne od pogody, czyli inwestycja niepewna.
Po trzecie jesteśmy w UE, więc na przykład na produkcję mleka mamy limity.
Po czwarte do rolnictwa to się dopłaca, a nie na nim zarabia.
Grzegorz napisał/a:
Czy pieniądze zarobione w ten sposób zrekompensowałyby nam straty związane z utratą inwestycji?
Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 201 Skąd: wesołe miasteczko
Wysłany: 2007-08-21, 01:36
Polecający: google it!
hej!
Rolnictwo jest jedna z dziedzin gdzie Polska moze zarabiac fortune. Potezne firmy takie jak Sainsbury's i Morrisons w UK juz podlapaly temat i zaczynaja sprzedawac polskie produkty a to sie rozkreca w absurdalnie zawrotnym tempie.
Ok, na poczatku to oni zakumali, ze skoro jest tylu Polakow w UK to mozna im udostepnic polski towar. Fajnie, ale z czasem inni tez podlapali i teraz mlaskaja i sie ciesza, ze takie dobre.
Nastepny krok to zdrowa i organiczna zywnosc. Zadnych wkretow, zadnej chemii itp. poprostu jedzenie od rolnikow. Przeciez to jest to co w Polsce bylo zawsze czyms normalnym i to mozna produkowac.
W tym kierunku rynek zywnosciowy bedzie sie rozwijal coraz bardziej w krajach zachodnich bo oni juz przerobili swoja lekcje i oni inwestuja w to potezne pieniadze.
Jest teraz ogolnie straszny wkret i moda na tzw. zdrowe zycie a za kilka lat to bedzie na takim poziomie jak np. w niektorych czesciach USA. (np. California)
W UK mozna kupic produkty z Polski i ludzie sa bardzo zadowoleni bo to co serwowano im przez ostatnie kilkanascie lat to bylo zwykle scierwo a nie jedzenie. Plastic fantastic! Oczywiscie rynek jest mocno zdominowany prze Tesco (scierwo!) ale i oni juz zauwazyli, ze nalezy sprzedawac zdrowa zywnos bo jest na to coraz wieksze zapotrzebowanie.
Polska jest postrzegana obecnie jako jedno z najlepszych panstwo w Europie na inwestycje w tej dziedzinie i moze byc jednym z najwiekszych producentow wysokiej jakosci zywnosci na rynku Europejskim.
Jakiekolwiek podwyzki cen nie mialyby miejsca gdyby starano sie sprzedac towar tym ktorzy chca aby Polska byla dla nich zrodlem taniej sily roboczej.
Turystyka jest nastepna dziedzina gdzie jest potezna kasa do wyrwania.
Oczywiscie wymaga to zrozumienia mentalnosci ludzi zyjacych w krajach zachodnich i tego w jaki sposob oni mysla o Polsce i zaprezentowania im tego w odpowiedni sposob.
Turystyka na zachodzie zmienia sie i ludzie nie sa juz tak bardzo zainteresowani podrozowaniem aby zobaczyc jakis zamek albo zrobic zdjecie fajnej kamieniczki. Ok, to jest zawsze jakas atrakcja i znajda sie chetni i na to, ale teraz ludzie placa bardzo dobra kase za to zeby spedzic np. 2 tygodnie w czystym ekologicznie miejscu. Czysta woda, dobre zdrowe jedzenie i zadnych spalin, a jezeli sa zadowoleni i na miejscu jest jakis rezydent z ktorym mozna sie dogadac np. po angielsku to polecaja innym. Czysta kasa przez caly rok.
Jest co zaoferowac innym narodom, ktore zaczynaja odkrywac Polske inna niz im do tej pory przedstawiano w mediach.
Prawo i sprawiedliwosc? A co to jest za szopka? Nonsens!!!!
Teraz kiedy Europa chce wydac kase?!
Biznes i jeszcze raz biznes i bedzie staly wplyw pieniadzy na dobra edukacje, sluzbe zdrowia, mieszkania i ludzie beda miec prace. Wtedy to w sejmie moze zasiadac i 1000 poslow (Polska-Online ) i niech siedza i knuja jak sprawe popchnac jeszcze dalej. Potrzeba konkretnego dzialania a ludziom bedzie sie coraz lepiej zylo i nie trzeba bedzie budowac i utrzymywac wiezien dla tych, ktorych nikt nigdy nie chcial nauczyc jak moga zarabiac pieniadze i ze oni tez sa potrzebeni i maja prawo zyc godnie. No ale to juz chyba temat na oddzielna dyskusje.
Postawienie na turystykę nie jest głupie, ale nie tylko na nią. Kraje rozwinięte cechuje wysoko rozwinięty przemysł. Na rolnictwie Polska mogłaby dużo zarobić? Być może, jednakże na dzień dzisiejszy zarówno dopłaty jakie rolnicy dostają do hektara ziemi są dużo niższe niż w krajach UE, nawet ceny zboża ( chociaż są wysokie) w porównaniu do państw UE są na drugiej pozycji od końca. Jeszcze do niedawna UE, przyjmując nas do wspólnoty mówiła, że jesteśmy krajem dużym (Polska jest trzecim krajem co do wielkości zaraz po Niemcach i Francji) i nie na rękę im jest tak duży kraj rolniczy. Dodatkowo rolnictwo jest niepewne. Zależy od warunków pogodowych. Żaden kraj nie utrzyma się na wysokim poziomie z samego rolnictwa i turystyki. Obok tego, powinien być przemysł, którego u nas niestety brakuje. To właśnie przemysł napędza gospodarkę. Do niedawna mieliśmy wiele zakładów przemysłowych, których produkty były słynne na świecie a teraz nasz przemysł upada z kretesem. Jeśli są jakieś inwestycje to angażują się w nie firmy zagraniczne. To fakt, że nasze produkty żywnościowe są chętnie rozchwytywane przez obcokrajowców i tym możemy się poszczycić. Na dzień dzisiejszy, widać, że UE właśnie zmierza do tego aby Polska stała się skansenem bo w Niemczech same spaliny i beton, bo w Holandii już dawno nie widzieli żadnej żaby a jeśli jest jeszcze kraj gdzie jest dużo terenów zielonych, lasów, czystych wód itp. to czemu nie zrobić go skansenem Europy. Przecież UE woli, żeby na drodze ginęli ludzie niż miałaby pozwolić na budowę obwodnicy.
Ja nie mam nic przeciwko terenom zielonym, wręcz cieszę się, że mieszkam na takim obszarze, gdzie Niemcy przyjeżdżają jedynie po to, aby zobaczyć bociany, których u nich już prawie nie ma a obcokrajowcy nazywają te tereny zielonymi płucami Europy i część tych terenów jak najbardziej można by chronić ( chociaż Polska i tak jest krajem, w którym jest najwięcej parków narodowych, krajobrazowych, rezerwatów przyrody itp), ale nie popadajmy w paranoję.
Grzegorz napisał/a:
zachęcajmy ludzi do osiedlania się u nas, w oazie spokoju, zieleni, czystych rzek itp.
I co potem? Napływ ludzi spowoduje, że jak to określiłeś ,,oaza spokoju'' już nią nie będzie. Ja to widzę jako ciągły hałas, gwar, gdzie niczego więcej nie słychać jak ludzi, wszędzie pełno odpadów, a rzeki stracą swoją czystość.
Jak dla mnie pomysł nieco absurdalny.
_________________ Była to jedna z tych nocy, w których nie ma nadziei na świt.
Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 201 Skąd: wesołe miasteczko
Wysłany: 2007-08-22, 00:52
Polecający: google it!
dove napisał/a:
nie na rękę im jest tak duży kraj rolniczy...
no chyba nie jest naszym interesem zastanawiac sie co im pasuje a co nie bo jak narazie to oni staraja sie wykorzystac Polske a nie z dobrego serca i w ramach pokoju inwestuja swoje pieniadze w Polsce
dove napisał/a:
Żaden kraj nie utrzyma się na wysokim poziomie z samego rolnictwa i turystyki. Obok tego, powinien być przemysł, którego u nas niestety brakuje...
oczywiscie, ze tak. chodzi o to czy rolnictwo i turystyka moglaby stac sie czym duzo bardziej dochodowym niz jest obecenie. nikt chyba raczej nie ma planu przeksztalcac Polski w kraj rolniczo-turystyczny. jest jeszcze wiel dziedzin gdzie Polska moze zarabiac potezne pieniadze. np. medycyna i informatyka
dove napisał/a:
Niemcy przyjeżdżają jedynie po to, aby zobaczyć bociany, których u nich już prawie nie ma a obcokrajowcy nazywają te tereny zielonymi płucami Europy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum