Ciekawia mnie tez rozne teorie na temat sytuacji opisanych w Biblii, pamietajmy ze wiele scen jest METAFORAMI ktorych nie nalezy odbierac doslownie chociazby powstanie swiata!
no właśnie mnie też... inetresują mnie logiczne wytłumaczenia przesłań biblii... tego co wydarzyło się prawie 2006 lat temu... jednak ciągle pamiętam o tym, że Biblia nie jest żródłem historycznym i nie należy brać tego co w niej napisane dosłownie i za jedyną prawdę...
elv napisał/a:
Czemu nie napiszesz nic np o Buddzie, co?
Budda nie jest Bogiem... więc nie przypisuje się mu mocy nadludzkiej... wszystko co zrobił było ludzkie, normalne itd... nie ma co racjonalnie tłumaczyć... facet stworzył jedną z największych "religii" świata... no i spoko... można by podać kilka argumentów (logicznych i racjonalnych) przeciw kilku teorii byddyjskich... ale ja tego robić nie będę... dlaczego.?. bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat tej "wiary" by móc jej przeczyć...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
cofajac sie troszke do głównego tematu posta, chce dodac ze tez czytałem ostatnio w ksiazce Picknetta i Prince'a ze jezusowi podali jakas substancje po ktorej zapadl w 3 dniowy letarg... obilo mi sie tez o uszy ze to niby Jan Chrzciciel został powieszony na krzyżu, oddał swoje życie za Jezusa...
ogólnie ten temat jest jednym z moich ulubionych:)
_________________ ---------------------
grunt to podstawa:D
ogólnie ten temat jest jednym z moich ulubionych:)
ja tez lubię tematy, które w sposób racjonalny chcą przedstawić to co przekazuje nam Biblia... chcą zastąpić wiarę w Boga, wiarą w naukę... jednak mimo tego wszystkiego zo przeczytałam i tak jestem w stanie powiedzieć: tak wierzę, wierzę w Boga... bo to Bóg każe nam wierzyć, że jesteśmy najważniejsi we wszechświecie... nauka mówi, że jesteśmy jego nic nie wartą mikroskopijną cząstką... nauka wynalazła energę atomową, genetyka jest na wysokim poziomie(można wymieniać i wymieniać)... udogodniła nam życie...no i fajnie... dzięki jej za to... ale nie pwoiedziałą z czym może się wiązać to wsyzstko co nam dała... np. jakie skutki może mieć wykorzystanie energii jądrowej jako broni... to nie było jej początkowe zastosowanie... ale jednak tak można ją wykorzystać... wiara natomiast zawsze kieruje się dobrem... a ja jako naiwne dziecko nadal wierzę że dobro zawsze zwycięża...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Jezusowi podali jakas substancje po ktorej zapadl w 3 dniowy letarg
Niektórzy badacze uważają że podadana mieszanka żólci z octem , jak jest opisane w Biblii , była w
rzecywistości wyciągiem z mandragory , co spowodowało trzydniowy głęboki sen.
Niektórzy badacze uważają że podadana mieszanka żólci z octem , jak jest opisane w Biblii , była w
rzecywistości wyciągiem z mandragory , co spowodowało trzydniowy głęboki sen.
taa... nikt by na to nie wpadł... radzę czytać najpierw to co napisali inni, chociaż powierzchownie albo chociaż post wstępny...w którym napisane jest wszystko co do tej pory było związane z zażyciem środka, który spowodował trzydniową "śpiączkę" Jezusa... w tymże poście wstępnym także napisane jest, że to mandragora...
ktostaki napisał/a:
ciekawa teoria...musze to sobie jeszcze przemyslec:)
moim zdaniem szatan przestał już istnieć pod postacią diabłą a zamienił się w ... czysty rozum... przejrzysty i podstępny, niemniej jednak bezduszny... no bo powiedz kościół nie za bardzo może potępiać to co jest dla nas całkowicie rozsądne i logiczne... za każdym razem gdy kościół protestuje (ostrzega) przeciw czemuś (np. zapłodnienie in vitro) ludzie natychmiast oburzają się i nazywają kościół ignorantami... twierdzą, że chce on wszystko kontrolować... i w ten sposób zło skierowane na kościół ciągle się rozwija... zło uświęcone cudami technologii... a nie cudami serca... nauka sama siebie czyni Bogiem... zaczynamy w niej dostrzegać samo dobro... nauka ratuje nas przed chorobami, głodem i bólem... nauka staje się nowym Bogiem nieskończonych cudów, wszechmogącym i dobrotliwym... nie zwracamy uwagi na złe aspekty rozwoju nauki... na coraz to potężniejszą broń (masowej zagłady) i chaos... ignorujemy samotność, którą niesie... bo mimo, że wynalazła inetrnet, telefony, faksy... dałą nam możliwość kontaktu z odległymi od nas ludźmi to mimo to jesteśmy samotni... nie dostrzegamy zagrożenia z jej strony... nauka jest z nami, nie przeciw nam - myślimy... ale czy aby napewno?... tego nie wiem... ale wiem, że Bóg jakiego pzredstawia wiara jest z nami i zawsze będzie...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
taa... nikt by na to nie wpadł... radzę czytać najpierw to co napisali inni, chociaż powierzchownie albo chociaż post wstępny...w którym napisane jest wszystko co do tej pory było związane z zażyciem środka, który spowodował trzydniową "śpiączkę" Jezusa... w tymże poście wstępnym także napisane jest, że to mandragora...
Faktycnie , nie przeczytałem dokładnie.Zasugerowałem się postem ktostaki.Ale tych wersji o przeżyciu Chrystusa jest bardzo dużo.Nawet podaje o tym Koran.
Czytam ciekawą książkę. 'Templariusze'
Tam wysuwają hipotezę, jakoby w ogóle nie Jezus został ukrzyżowany....
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
właśnie, że nawet po tylu latch można się dowiedzieć obiektywnej "prawdy"... nauka (medycyna) poszła bardzo daleko naprzód... tak jak ostatnio wykryli po długich i mozolnych badaniach, że Tutenhamon wcale nie został zamordowany tak jak do tej pory uważano, odkryto co zabiło historyków, którzy jkao pierwsi weszli do grobowca faraona... ale niestety historia jest zawsze przedsawiana z jednego punktu widzenia... historię Jezusa znamy z Biblii (która nie jest tekstem historycznym) i tą uznajemy za prawdziwą... jednak są dokumenty historyczne mówiące o Jezusie jako proroku... człowieku, śmiertelniku... mówią o jego malżeństwie z Marią Magdaleną... o tym, że ona urodziła mu potomka... jednka kościół potrzebował ratunku i w Biblii umieścił tylko te ewangelie, który mówiły o Jezusie jako Bogu... jednka pamiętajmy , że Jezus był żydem , a w tamtych czasach dorosły żyd musiał posiadać żonę... jeżeli Chrystus nie posiadałby żony w Biblii musiałaby być jakaś wzmianka, dlaczego doszło do czegoś tak nienaturalnego w tamtych czasach jak dorosły żyd kawaler...
Orange napisał/a:
Czytam ciekawą książkę. 'Templariusze'
Tam wysuwają hipotezę, jakoby w ogóle nie Jezus został ukrzyżowany....
książki tej nie czytałam (ale znam historię templariuszy i to co zrobił z nimi kościół przy pomocy Filipa Pięknego) ale znam tę teorię, że zamiast Jezusa na krzyżu umarł ktoś inny...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
jednak są dokumenty historyczne mówiące o Jezusie jako proroku... człowieku, śmiertelniku... mówią o jego malżeństwie z Marią Magdaleną...
To także jest zawarte w 'Templariuszach'.
Tak samo jak z Całunem Turyńskim. Czyli, jak się okazuje, odbitej twarzy Leonarda da Vinci.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
właśnie, że nawet po tylu latch można się dowiedzieć obiektywnej "prawdy".
Ale po co burzyc to co jest wiadome na dana chwile....(wiadome...hmmm moze Jezus w ogole nie istniał.... moze osoba ktora niby był Jezus to tylko zwyczajna osoba,... hmmm- tego też nie wiemy) Juz nic nam nie da 100% pewnosci(no i co że technika rozwija się...nic nie jest nieomylne), a po co mącić w głowach... Zostawmy wszystko tak jak jest NIe burzmy jeszcze bardziej naszego już chaotycznego życia...
_________________ Posty poniżej 5 słów i z dużą ilością emotikonek będą kasowane!!!
wiadome...hmmm moze Jezus w ogole nie istniał.... moze osoba ktora niby był Jezus to tylko zwyczajna osoba,... hmmm- tego też nie wiemy
to, że taka osoba jak Jezus istniała to jest na bank penwe bo nie tylko Biblia o Nim mówi ale także są żródła historyczne, które mówią o Jezusie... to czy był poprostu zwyczajną osobą czy Bogiem zależy od punktu widzenia... Biblia (katolicyzm) przedstawia Go jako Boga... historia (żródła historyczne) jako człowieka, proroka, nauczyciela... ale zwykłaego śmiertelnika...
NatalkaS napisał/a:
Zostawmy wszystko tak jak jest NIe burzmy jeszcze bardziej naszego już chaotycznego życia...
właśnie niektórzy nie chcą tak zostawić tego... bo chcą znać prawdę... dla wierzących (naprawdę wierzących) Jezus zawsze będzie Bogiem nieważne co kto wynajdzie i co kto powie... "Błogosławieni Ci co nie zaobaczyli a uwierzyli"...
a tak idąc za tym, że powinniśmy zostawić wszytsko tak jak jest... to zastawiając dociekanie prawdy, prawdy historycznej a nie teologicznej... nie wiedzielibyśmy wielu bardzo ważnych rzeczy o świecie, ludziach kiedyś na nim żyjących... co do burzenia naszego chaotycznego życia... nie wiem czy prawda może cokolwiek zburzyć... ale ok... jeśli Twoim zdaniem tak... to nie wnikam co robi w takim razie kłastwo...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum