• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album

konkurs

Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     naya  



Dołączyła: 31 Paź 2005
Posty: 683

Wysłany: 2005-12-30, 16:17   Jezus przeżył ukrzyżowanie?!?

Pojawił się pomysł, że Jezus nie umarł na krzyżu, tylko został pochowany żywcem w czymś w rodzaju narkotycznego transu... Na tajemnicę można natrafić w najdziwniejszych miejscach. W jednej ze swoich książek, XII-wieczny pisarz Chrétien de Troyes snuje opowieść o pięknej kobiecie, która postanawia uciec z zaaranżowanego małżeństwa i zbiec z ukochanym - młodym, przystojnym rycerzem. Jej motywy są zrozumiałe, ale sposób wykonania zaiste dziwny. Zamiast po prostu uciec - ten akt zniszczyłby jej reputację - decyduje się na upozorowanie własnej śmierci i następnie ucieka ze swoim kochankiem. Aby symulować śmierć zażywa narkotyczny napój i trzy dni po pogrzebie w nowym grobowcu, zmartwychwstaje.... czy coś wam przypomina ta historia... łudząco podobna do "Romea i Julii", - napój, grobowiec, przebudzenie, - ale także historia ukrzyżowania. Zastanówmy się nad analogiami. Kobieta, jak Jezus i Julia, umiera po wypiciu napoju; ona, jak Jezus, jest pochowana w grobie i ożywa po trzech dniach; nawet imię tej heroiny, Fénice, - co po francusku oznacza "feniks" - służy jako przypomnienie o Jezusie, jako że feniks w średniowieczu był symbolem Chrystusa i jego zmartwychwstania. Te i inne aluzje do Nowego Testamentu sugerują, że Chrétien chciał coś przekazać. Zbliżył się tak blisko jak tylko mógł do zakwestionowania fundamentalnego założenia chrześcijaństwa - zmartwychwstania Jezusa... Pytania nasuwają się same. Jeśli Chrétien miał powody, aby wierzyć, że Jezus na krzyżu zażył narkotyk, to co to mogło być?... W przeszłości wiele osób sugerowało, że Jezus mógł przeżyć ukrzyżowanie, jako dowód podając fakt, że po przebiciu jego boku włócznią z rany popłynęła krew, kiedy już został uznany za zmarłego. (Medycyna mówi, że ze zwłok krew już nie wypływa). Dwie książki - The Jesus Conspiracy (Spisek Jezusa) and The Holy Blood and The Holy Grail (Święty Graal, Święta Krew) - sugerują, że swoje życie zawdzięcza napojowi, w którego skład wchodziło opium i ocet. Obecność octu nie powinna dziwić, skoro wszystkie Ewangelie za wyjątkiem Łukasza wspominają, że śmierć Jezusa nastąpiła po podaniu mu gąbki nasączonej właśnie octem... Pomysł, że gąbka zawierała opium jest pociągający - nawet mistrz zielarstwa z I wieku, Dioscorides (AD 60-75), pisze o nasennych właściwościach opium - ale jest przeciwko temu kilka argumentów. Po pierwsze, główny składnik opium, morfina, powoduje gwałtowne oddychanie, efekt znacząco inny od "wydania ostatniego tchnienia", zaobserwowanego u Jezusa. Poza tym morfina jest powoli wchłaniana przez ciało, a Jezus wg przekazów zareagował gwałtownie na zażycie octu. No i w końcu ocet, wg Dioscoridesa, przeciwdziała każdej truciźnie, "a opium w szczególności". Tak więc pomysł zakładający, że napój na bazie octu zawierał opium możemy odrzucić... Sugeruje, że jedną z substancji w gąbce była mandragora. Wg Dioscoridesa, dotknięcie lub zjedzenie przypominającego jabłko owocu z tej rośliny może powodować zmęczenie, a korzeń i skóra są jeszcze silniejsze w działaniu. Ugotowany w occie korzeń może sprawić, że osoba będzie nieprzytomna przez 3, 4 godziny, Dioscorides zalecał więc jej użycie dla "ludzi, którzy mieli być operowani, którzy chcą być nieczuli na ból". Skóra mogła powodować "sen martwego", a jeden wdech tej misktury wystarczał, żeby spowodować podobny do śmierci stupor.W latach 1890-tych, lekarz Benjamin Ward Richardson eksperymentował z mandragorą. Podawał mieszankę alkoholu i mandragory gołębiom i królikom i odkrył, że nie tylko to działa jako "generalnie środek znieczulający o wielkiej sile", ale "serca zwierząt biły nadal po tym, jak ustało u nich oddychanie". Co interesujące, Nowy Testament opisuje, że Jezus "wydał z siebie ostatnie tchnienie". Teraz wiemy, że mandragora zawiera w sobie mydriaticzny alkaloid, mandragorynę (C17 H27 O3 N), która zakłóca przekazywanie impulsów nerwowych. Potrzeba zablokować tylko kilka ścieżek, żeby wywołać wstrząsające efekty i zatrzymać wszystkie doznania czy kontrolę ruchów. Wzmianki o mandragorze odnajdziemy w Starym Testamencie, które mówią o tym, że rosła ona na biblijnych ziemiach (Genesis 30:14; Pieśń nad pieśniami 7:11-13)... O roślinie tej najwyraźniej wspomina także historyk z I wieku naszej ery, Josephus. Pisze on o roślinie ba'ar (słowo oznaczające "płonąć"),której cechy posiada wyłącznie mandragora. Pisze też, że świeci ona jasno w nocy - ta cecha mandragory występuje też w innych źródłach. Dalej - korzeń mandragory ceniony jest jako talizman, który wg wierzeń spełnia każde życzenie posiadacza... Tak więc jeśli Chrétien de Troyes wyobrażał sobie, że Jezus zażył narkotyk, istnieje duża szansa, że substancją, którą miał na myśli jest mandragora. Czy istnieje jakiś inny dowód na to, że właśnie o tę roślinę mu chodziło? Jego ostatnie, nieukończone dzieło, Perceval, dostarcza nam wskazówkę... Perceval został napisany mniej więcej przed 1188 r. i opisuje niezywkłe spotkanie pomiędzy jego głównym bohaterem, Percevalem, i obiektem uznanym za Graala. Spogląda na niego najpierw przelotnie podczas pochodu, podczas którego giermek chwyta za lancę, z której kapie krew. Opis Graala prawdę mówiąc niewiele mówi nam o jego prawdziwej naturze. Wg Chrétien'a świeci on tak mocno, że bledną gwiazdy, I że podtrzymuje życie człowieka (ojca Króla Rybaka), który doznał poważnej rany wiele lat wcześniej. Wielkim błędem Percevala było to, jak nas uczy ta historia, że nie zapytał, dlaczego lanca krwawiła. Gdyby to uczynił, cierpienie tego człowieka zakończyłoby się... Wizerunek krwawiącej lancy z powrotem kieruje nas ku ukrzyżowaniu. Płynąca krew nie jest kojarzona ze śmiercią, fakt ten zauważył już Ojciec Kościoła, Orygenes w II w. n.e. ... To nie wszystko. Opisy Graala także prowadzą ku ukrzyżowaniu jako że - a to nie było wcześniej wspomniane - jego opisy przywodzą na myśl mandragorę. W rzeczy samej, Graal został obdarzony wszystkimi właściwościami mandragory. Obdarzał ludzi wszystkim, czego sobie zażyczyli (cecha mandragory jako talizmanu) i świecił jasno w nocy (tak jak mandragora). Co więcej, jego trzecia cecha - uprzedzenie śmierci - łączy się ze znieczulającymi właściwościami mandragory, gdyż po domniemanej śmierci spowodowanej zażyciem mandragory następuje zmartwychwstanie. Przez co wnioskuje się, że mandragora zapobiega śmierci... Uświadomienie sobie, że Graal to mandragora, jest wskazówką, że historia ta jest zaszyfrowanymi poglądami Chrétien'a na temat ukrzyżowania. Pokazuje to, że cel Chrétien'a nie był wcale niewinny i być może miał to być atak na ortodoksyjne chrześcijaństwo. Być może więc jego śmierć, która przerwała ukończenie Percevala nie była przypadkiem. Nie byłoby to niespodzianką; jego patron Percevala, hrabia Flandrii (miał on dać Chrétien'owi książkę, na podstawie której powstałą ta historia) był spokrewniony z jednym z założycieli zakonu templariuszy, a jego inny patron, hrabina Szampanii, poprzez małżeństwo była spowinowacona z innym założycielem. Przez następne sto lat templariusze będą celem dla Inkwizycji, która oskarży ich o bluźnierstwo i herezję, oraz o wyrzeknięcie się i plucie na krzyż... Jest jasne, że wierzenia templariuszy nie pokrywały się z ortodoksyjnym chrześcijaństwem. Niektórzy mówią, że templariusze szukali i znaleźli tajne rękopisy pod Świątynią w Jerozolimie, możliwe jest, że przekazali wiadomość o swoich odkryciach na dwór Szampanii, a stamtąd dotarło to do Chrétien'a. Dlatego te heretyckie poglądy przetrwały na stronach innych, z pozoru niewinnych tekstów literackich, m.in. w "Dekameronie" Boccaccia, "Romeo i Julii", i historii Królewny Śnieżki, żeby wymienić tylko kilka. ... Historia u Boccaccia opowiada o pewnym opacie, który używa znieczulającego specyfiku, żeby wysłać męża, swojego miłosnego rywala, do czyśćca (dostaje taką ilość proszku, że śpi przez trzy dni). Opat trzyma go w zaciemnionej celi przez kilka miesięcy, żeby następnie pozwolić mu "zmartwychwstać", kiedy jego żona zachodzi w ciążę z opatem. Mąż jest przekonany, że "powstał z martwych".
Mamy w końcu Romea i Julię, gdzie kolejny człowiek z kościoła, braciszek, dostarcza narkotyczny napój. Wszystkie trzy elementy historii ukrzyzowania występują tutaj - śmierć po zażyciu płynu, pochówek w grobie i zmartwychwstanie trzy dni później.
Jedno ze źródeł Shakespeare'a - opowieść Da Porto pt. Romeo e Giulietta (1530) - nawet zawiera ironiczną aluzję do słów Jezusa "jestem spragniony", kiedy Giulietta feigns pragnienie, kiedy przygotowuje się do zażycia napoju. W końcu, mamy Giovanniego Battistę I jego XVII-wieczną historię "Królewna Śnieżka". Z pozoru niewinna historia o młodej dziewczynie, która zjada jabłko i zapada w głęboki sen jest kolejną aluzją do mandragory, gdyż jej owoc - którego jeden kęs może was znokautować - często jest podobny do jabłek.

Jednak czy to prawda?! czy to możliwe?! Wy osądźcie...
_________________
"Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
 
 
 

     NatalkaS  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 15 Paź 2005
Posty: 1062
Skąd: Opole/Southampton UK

Wysłany: 2005-12-30, 16:31   
   Polecający: Dzieki reklamie


Mozliwe... i to bardzo ale po co to rozgrzebywac... lepiej juz wiezyc w to co sie wiezy i nie ruszac tego po co pozniej tyle o tym myslec.... nikty sie tego nie dowiemy!!!!
A jezeli chodzi o Biblie to jest to dla mnie swietna ksiazka SF poniewaz kazdy mogł sobei napisac a my w to wiezymy... BO mUsimy w cos wiezyc bez wiary w cokolwiek nie radzilibysmy sobie tak dobrze.... :!:
_________________
Posty poniżej 5 słów i z dużą ilością emotikonek będą kasowane!!!

www.Melory18.fotka.pl
 
 
 

     Orange  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 1059
Skąd: inna rzeczywistość.

Wysłany: 2005-12-30, 16:49   
   Polecający: Epuls


Eh, niektórym się nudzi i wymyślają coraz to nowe teorie. Czasem trzeba przyjąć coś tak, jak jest. Bez żadnego ale. A wiarę trzeba uznać za dogmat. I już.
_________________
to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga


http://www.orangeblood.digart.pl
 
 
 

     NatalkaS  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 15 Paź 2005
Posty: 1062
Skąd: Opole/Southampton UK

Wysłany: 2005-12-30, 17:10   
   Polecający: Dzieki reklamie


No i własnie o to chodzi a oni szukaja kolejnej sensacji...
A nawet jezeli to prawda to w tym momencie duzo ludzi przestanie np. wiezyc i po co nam to niech jest jak jest niech wiara pozostanie wiara...
_________________
Posty poniżej 5 słów i z dużą ilością emotikonek będą kasowane!!!

www.Melory18.fotka.pl
 
 
 

     saurona  



Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Gród Kraka

Wysłany: 2005-12-30, 19:35   

Czy mozna nazwac to szukaniem kolejej sesnacji? Ja mysle ze oni poprostu szukaja logicznego wyjasnienia tego zdarzenia, co wcale nie oznacza ze nie wierza. Ja jestem katoliczka, chociaz wiele rzeczy WYMYSLONYCH PRZEZ LUDZI! mnie denerwuje, i czasem wrecz odpycha od takich postaw. Ciekawia mnie tez rozne teorie na temat sytuacji opisanych w Biblii, pamietajmy ze wiele scen jest METAFORAMI ktorych nie nalezy odbierac doslownie chociazby powstanie swiata!
_________________
Dialog z Aniołem zakończył się dla mnie tym że dostałam niebiańskim skrzydlem w pysk

Zimowy pogrzeb,
Kamienny anioł celuje ręką
W puste niebo.
 
 

     elv  



Dołączyła: 27 Sie 2005
Posty: 281
Skąd: zza zakrętu ;]

Wysłany: 2005-12-30, 21:57   

Jak ja nie lubię jak się rozgrzebuje sprawy raligii.. :\
Czemu nie napiszesz nic np o Buddzie, co?
Albo ta ankieta z katolicyzmem.. ludzie! Kazdy ma swoje przekonania, to niech ma, ale po co zaraz szukac jakichs sensacji, doprowadzajac co poniektorych do palpitacji serca z nerwow i do wymiany zdan typu "mi sie to podoba", "mi nie"... Albo "kocham katolicyzm", "a ja go nienawidze" (wyolbrzymiam specjalnie). Wrr.. denerwuja mnie takie tematy :\
_________________
(\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
 
 

     saurona  



Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Gród Kraka

Wysłany: 2005-12-30, 22:07   

Nie bardzo Cie rozumiem. Piszesz ze kazdy ma swoje przekonania- owszem to prawda i kazdy ma prawo je wyrazac, a forum o ile dobrze pamietam jest po to zeby wlasnie o tych pogladach dyskutowac. Czy moze sie myle?

Chcesz co o Buddzie? moge sie rozpisac na kilka stron. Dla mnie byl to bardzo inteligentny czlowiek! Z ktorego wiele katolikow mogloby wziac przyklad. Przypominam, ze buddyzm wcale nie jest religia tylko filozofia zycia. To ludzie- pewien odlam ludzi kultywujacych filozofie buddyzmu stworzylo z tego "religie", gdzie bogiem jest Budda.
_________________
Dialog z Aniołem zakończył się dla mnie tym że dostałam niebiańskim skrzydlem w pysk

Zimowy pogrzeb,
Kamienny anioł celuje ręką
W puste niebo.
 
 

     natalka  



Dołączyła: 11 Gru 2005
Posty: 68
Skąd: Pyskowice

Wysłany: 2005-12-30, 22:35   

bardzo ciekawe to o Jezusie... ale faktycznie, trochę taka sensacja...
czytałam kiedyś taki reportaż, a właściwie opis scenariusza pewnego filmu który miał powstać: grupa naukowców odkrywa przypadkiem na terenie Jerozolimy grób. odkopują i odnajdują w tym grobie ciało owinięte płótnem. z napisu nad grobowcem odczytują : Jezus Chrystus, syn Józefa i Miriam. cały świat obiega informacja-Jezus nigdy nie zmartwychwstał! kościoły są spalane i niszczone, księża zrzucają sutanny, albo zostają zabici przez fanatyków, ludzie zatracają wszelkie normy i granice, niczego już się nie boja, katolicy nie wiedzą co robić... zaczynają się masowe samobójstwa i morderstwa...
wizja straszna, tamten opis był o wiele straszniejszy, byla mowa o długoletniej historii Kościoła, wszytkie reguły i teorie padają...wszystkie dogmaty: o Maryi Dziewicy, wszyskie objawienia traca sens, święci nie są już świętymi...
naprawdę, jak dla mnie-wizja straszna i szczerze Wam powiem: nie chcę wiedzieć co się wydarzyło. wolę sobie wierzyć, a dowiedzieć się po śmierci:)
chociaż z drugiej strony to o tych metaforach też może być prawdą... przynajmniej połowa Pisma Świętego opiera się na opisach symbolicznych...
no i teraz to mam mętlik w głowie...
 
 
 

     saurona  



Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Gród Kraka

Wysłany: 2005-12-31, 08:47   

W kosciele wogole nie powinno byc swietych i Biblia o tym wyraznie mowi! Dokladnie tak samo jest z nazywaniem papieze ojcem swietym.
_________________
Dialog z Aniołem zakończył się dla mnie tym że dostałam niebiańskim skrzydlem w pysk

Zimowy pogrzeb,
Kamienny anioł celuje ręką
W puste niebo.
 
 

     elv  



Dołączyła: 27 Sie 2005
Posty: 281
Skąd: zza zakrętu ;]

Wysłany: 2005-12-31, 10:04   

Saurona - wiesz dlaczego denerwuję się takimi topicami? Bo niejednokrotnie zdania wyrażane przez jednych ranią uczucia religijne drugich.

Btw: z medycznego pktu widzenia Jezus umarł, bo z Jego boku wypłynęła nie tylko krew, ale także woda. Woda wypływa z człowieka po śmierci.
_________________
(\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
 
 

     saurona  



Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Gród Kraka

Wysłany: 2005-12-31, 10:20   

To po co wogole te dyskusje na forum? Ja np moge czuc sie zraniona gdy powiesz ze lubisz inny film niz ja. Prosty przyklad ale idac tym tropem dojdziemy takze do rozmow o religii. Moze czas dorosnac i umiec dyskutowac bez jakis obruszen.


Nie masz racji. Czlowiek w duzej czesci to poprostu woda. Zauwaz kiedy sie zranisz a w rane wda sie niewielkie zakazenie wtedy pojawia sie takze woda! Zaleze takze jaki rodzaj masz krwi, czy ma ona tendencje do krzepniecia czy tez nie.
_________________
Dialog z Aniołem zakończył się dla mnie tym że dostałam niebiańskim skrzydlem w pysk

Zimowy pogrzeb,
Kamienny anioł celuje ręką
W puste niebo.
 
 

     elv  



Dołączyła: 27 Sie 2005
Posty: 281
Skąd: zza zakrętu ;]

Wysłany: 2005-12-31, 11:16   

"To po co wogole te dyskusje na forum? Ja np moge czuc sie zraniona gdy powiesz ze lubisz inny film niz ja. Prosty przyklad ale idac tym tropem dojdziemy takze do rozmow o religii. Moze czas dorosnac i umiec dyskutowac bez jakis obruszen" <- jednak nie rozumiesz o co mi chodzi. Na pewno nie o jakies obruszenia. Niewazne. Sugeruje skonczyc temat. Bo ja tu wyczulam obruszenie z innej strony ;)

Co do tej wody, to jednak jest tak, jak mowilam, pytalam lekarza.

A w sumie, to ludzie szukaja sensacji b.czesto w religii i to dziwne, ze akurat atakuja katolicyzm, a nie inne religie.
_________________
(\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
 
 

     saurona  



Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Gród Kraka

Wysłany: 2005-12-31, 12:27   

Pytalam lekarza :/ ja mam niemal cala rodzine medykow lacznie z rodzicami, sama tez interesuje sie medycyną wiec wybacz ale znow sie z Toba nie zgodze. Z Twoim lekarzem owszem woda wydobywa sie z ciala czlowieka po smierci, ale nie jest to jedyna sytuacja w ktorej tak sie dzieje.

To nie sa sensacje tylko jak juz pisze ponownie szukanie logicznych wyjasnien danych wyadarzen! Zdaje Ci sie ze "atakuja" katolicyzm. Sama jestes katoliczka wiec dlatego zauwazasz tylko to.
_________________
Dialog z Aniołem zakończył się dla mnie tym że dostałam niebiańskim skrzydlem w pysk

Zimowy pogrzeb,
Kamienny anioł celuje ręką
W puste niebo.
 
 

     elv  



Dołączyła: 27 Sie 2005
Posty: 281
Skąd: zza zakrętu ;]

Wysłany: 2005-12-31, 13:23   

a czy ja napisalam, ze tylko wtedy wydobywa sie woda z organizmu? nie.

Masz racje, jestem katoliczka i moze dlatego mnie niektore takie tematy dotykaja.
Bo ludzie chca wszystko wytlumaczyc logicznie, a niektore rzeczy trzeba przyjac jako dogmaty i tyle. Na tym sie opiera m.in. wiara.
_________________
(\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
 
 

     saurona  



Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Gród Kraka

Wysłany: 2005-12-31, 15:41   

Wiesz co ja wierze w Boga natomiast nie uosabiam go jak robia to niektore osoby. Dla mnie jest to jakas nieokreslona moc, gdy probujemy to "cos" uczlwieczyc, znalezc jakies ludzkie opisy, nadac ludzkich cech obrazamy sile stworcza. Takie jest moje zdanie. Kult swietych tez wydaje mi sie absurdalny, i przede wszytskim sprzeczny z tym co mowi sam Bog. Dlatego wierze, ale nie potrafie sie sklonic dokladnie ku jednej religii. Blisko jest mi do katolicyzmu, ale czasem tak jest mi wstyd za ludzi ktorzy sie nimi nazywaja, wiec wole nie przypisywac sie do jakiejkolwiek wiary i pozostac przy gloszeniu buddyjskiej filozofii zycia. Poprostu czynic dobro!

Jestes katoliczka, rozumiem, ze pewne rzeczy Cie dotykaja, ale nie raz w zyciu cos o wiele bardziej Cie "skrzywdzi". I watpie zeby odmienne zdanie innych bylo tutaj czyms priorytetowym.
_________________
Dialog z Aniołem zakończył się dla mnie tym że dostałam niebiańskim skrzydlem w pysk

Zimowy pogrzeb,
Kamienny anioł celuje ręką
W puste niebo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
wikitr | Toronto | Wiadomości | Bejrut | pokazy mody Katowice | program telewizyjny tvp | science | hale namiotowe texas holdem roll up PorĂłwnanie Cen OC Kredyty gotĂłwkowe