Ja zwykłam używać komplementów gdy ktoś czuje się beznadziejnie.
Załóżmy taka sytuacja, z życia wzięta:
Mój kumpel, który zawsze był pesymistą, powiedział, że zawalił egzamin maturalny. Nie znał jeszcze wyników, ale czuł, że poszło mu koszmarnie. Chodził załamany i ciągle powtarzał, że do niczego się nie nadaje, że wszystko zawsze musi spieprzyć itp. No to ja, jak na dobrą koleżankę przystało zaczęłam go pocieszać, mówiąc, że to nie prawda, że jest niezwykle inteligentny i błyskotliwy, więc na pewno mu dobrze poszło. Zaczęłam mówić, że jest świetny i zawsze, ze wszystkim sobie radzi.
Mniejsza o to, czy uwierzył, ale mimowolnie się uśmiechnął. I daje głowę sobie uciąć, że późniejsza pewność siebie była spowodowana tymi właśnie komplementami.
A ja? Często słyszę komplementy, ale czy aby na pewno szczere... nie wiem.
_________________ NOBODY dies virgin
cause in the end
life fuck us all!
Jeżeli już słyszę komplementy to dotyczą one mojej inteligencji i tu w zależności od nastroju się dołuje, bo uważam że tak jestem beznadziejny i głupi, albo po prostu zaprzeczam.
Sam komplementuje tylko(ale nie zawsze w takiej sytuacji) gdy czuję, że jest to szczere. Może nie jest to rzadkie, ale dotyczy naprawdę niewielu osób. Mam jakoś zakodowane w głowie, że nie jestem w stanie uznać komplementu za zwykłą grzeczność.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
Staram się szczerze mówić co myślę. Raczej spontanicznie komplementuję ludzi. Przyjmując komplementy od innych nie zastanawiam się nad ich szczerością, ale potrafię wyczuć, gdy ktoś prawi je fałszywie.
dj RKNZ
Cytat:
Jeżeli już słyszę komplementy to dotyczą one mojej inteligencji i tu w zależności od nastroju się dołuje, bo uważam że tak jestem beznadziejny i głupi, albo po prostu zaprzeczam.
Cóż za samokrytycyzm. Błysnąłeś tu i ówdzie swą inteligencją dlatego chyba nie zaprzeczysz, jak podkreślę, że faktycznie ciekawy z Ciebie osobnik
Rzadko komplementuję,a jeśli już to nie charakter czy wygląd.Mogę pogratulować gustu,świetnie dobranych dodatków czy dobrze napisanego eseju.
Komplement,który mi sprawił wielką przyjemność usłyszałam od obecnego chłopaka,jednak wtedy jeszcze razem ze sobą nie byliśmy.Kolega powiedział,że ładnie ze sobą wyglądamy,a on odpowiedział,że to ona ładnie wygląda,ja jestem tylko dodatkiem.Może i banalny,jednak muszę przyznać,że mnie oczarował.
Ogólnie czuję się często niezręcznie kiedy ktoś prawi mi komplementy,ale lubię słuchać o rzeczach,o których sama tak sądzę i wiem,że są prawdą.Np podobają mi się moje oczy więc lubię kiedy ktoś o nich wspomina.Lubię tańczyć,dosyć dobrze mi to wychodzi(jak na kogoś,kto tańca nigdy nie trenował,a 'uprawia' go amatorsko),więc cieszę się,gdy usłyszę,że fajnie tańczę,czy dobrze się ruszam.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum