• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Zombwbij  



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 936
Skąd: inąd się znamy...

Wysłany: 2008-03-05, 19:40   
   Polecający: myszka mi poleci(a)ła...


tom1ek napisał/a:
Co prawda próbuję udowodnić, że NIE BĘDZIE żadnego kataklizmu, globalnej katastrofy, tylko raczej wielka przemiana Ziemi
Udowodnić na podstawie czego? Jakaż przemiana? ;>
_________________
"Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."

Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem ;)
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
 
 
 

     Asef 


Dołączył: 09 Gru 2007
Posty: 19

Wysłany: 2008-03-08, 21:55   

Czym jest przepowiednia a właściwie Proroctwo ORIONA i dlaczego na 2012 rok.


Witam Państwa w dziale poświęconym przepowiedni ORIONA wyznaczonej na 21 grudnia 2012 roku.

Czym jest przepowiednia oriona ? czy tylko fikcją zaniepokojonych ludzi na świecie? czy może prawdą, która przez ostatnie miesiące zaczyna nabierać potężne rozmiary, o których coraz więcej się mówi.

Postaram się wyjaśnić dlaczego owa przepowiednia jest inna niż wszystkie przepowiednie, które przez ostatnie lata rozgłaszane były przez fanatyków religii i ludzi chcących zaistnieć w mediach.
Przepowiednie Nostradamusa czy inne towarzyszące nam i pochodzące z różnych źródeł zapewniały nas o końcu świata były tylko fikcją ludzi, ale czy na pewno ?
Każda przepowiednia niesie za sobą skutki moralne i uczy nas ludzi na całym świecie aby chociaż przez chwile zastanowić się nad swoim losem czy losem ziemi.

W chwili obecnej możemy śmiać się z przepowiedni o końcu świata, które miały nastąpić w minionych latach a to z tego względu, że owe lata minęły.

Co jednak jeśli Przepowiednia Oriona nie jest fikcją tak jak poprzednie przepowiednie? Co może czekać ludzkość za 6 lat ? Czy to tylko wymysły uczonych i fanatyków ? Dowody wskazują jednak na coś zupełnie innego.

Nie chcę w swoim artykule nikogo namawiać do uwierzenia w przepowiednię oriona lecz przybliżyć tylko wiedzę na temat zbliżającego się dużymi krokami zagrożenia jakie czekają ziemię i całą ludzkość !



Trzeba by zacząć od tego co to jest ten Orion

Orion (łac. Orion, dop. Orionis, skrót Ori) to konstelacja położona w obszarze równika niebieskiego, w szerokości geograficznej Polski widoczna od października do marca. Jest jednym z najbardziej charakterystycznych gwiazdozbiorów nieba zimowego, łatwym do odnalezienia i zidentyfikowania. Zawiera wiele ciekawych obiektów.
Trzy ułożone w jednej linii jasne gwiazdy, tzw. Pas Oriona wskazują Syriusza na południowym zachodzie i Aldebarana na północnym wschodzie. Są to δ (Mintaka); ε (Alnilam); i ζ Ori (Alnitak).
Najjaśniejszą gwiazdą jest Rigel (β Orionis, 0,12 wielkości gwiazdowych), druga co do jasności to Betelgeuse (α Orionis, jasność zmienna od 0,4 do 1,3 wielkości gwiazdowych), Bellatrix (γ Orionis, jasność 1,64 wielkości gwiazdowych). Oprócz jasnych gwiazd Orion zawiera również bardzo jasne mgławice, w tym widoczną gołym okiem Wielką Mgławicę Oriona (numery w katalogu Messiera 42 i 43). Znajduje się ona wokół gwiazd θ, ι i 42 Ori. Tuż pod pasem Oriona znajduje się mgławica Koński Łeb (IC 434).




Ludzkości nie od wczoraj posiada spore grono uczonych, filozofów i innych naukowców, którzy zajmują się pojęciem ziemi i wszystkiego co nas otacza. Z odczytów sejsmicznych rozmieszczonych po całej kuli ziemskiej wynika, że jądro naszej planety staje się coraz bardziej aktywne. Szczególnie wzrasta aktywność magnetyczna ziemi i dochodzi coraz częściej do lokalnych odchyleń.
Przepowiednia Oriona mówi o zbliżającym się katakliźmie naszej planety spowodowany zmianą biegunowości ziemi. Co to oznacza? W trzech słowach oznacza to zmianę kierunku obrotu ziemi czyli: Podczas zmiany biegunowości ziemia zacznie kręcić się coraz wolniej, zatrzyma się żeby później kręcić się w odwrotnym kierunku. Większość uczonych twierdzi, że taką sytuację może spowodować wpływ słońca na naszą planetę. Obserwowane plamy na słońcu coraz bardziej niepokoją ludzi badających to zjawisko.
Ziemia zwalnia, staje, zaczyna kręcić się w odwrotnym kierunku - co to oznacza:

Nieszczęście jakiego nie można sobie wyobrazić ! Proszę sobie przeanalizować poniższe dane:
1. Obwód równika wynosi około 40 000 kilometrów
2. Jako że Ziemia robi całkowity obrót w ciągu 24 godzin, oznacza to, że co każde 24 godziny odbywamy podróż długości 40 000 kilometrów.
Oznacza to, że kręcimy się z prędkością uwaga 1666 kilometrów na godzinę. Proszę sobie wyobrazić, że jakby udało się rozpędzić jakąś platformę na której stało by np 1000 ludzi do prędkości 1666 km/h i nagle ją zatrzymać ! aż strach pomyśleć na jaką odległość odlecą ludzie! Jeżeli w czasie mającego nastąpić kataklizmu Stany Zjednoczone przesuną się w kierunku obecnego bieguna północnego (przyszłego południowego), to tak jakby woda w porcie nowojorskim nagle opadła. W Brazylii ukażą się wielokilometrowe plaże, bo woda siłą zostanie wypchnięta. Przy takiej sile odśrodkowej wody w oceanach podniosą się nad nadzwyczajną wysokość. Fale, których rozmiary osiągną niesamowite wysokości a przypominam, że 10 metrowa fala potrafi zniszczyć sporo ludzkich istnień i spowodować olbrzymie straty. Przykład z wózkiem jest dosyć drastyczny i mało realistyczny ponieważ, ziemia nie zatrzyma się z sekundy na sekundę tylko będzie zwalniać lecz jak długo tego na razie nie wiadomo.

Czy to już się zaczęło?

W ciągu ostatnich paru miesięcy na naszej planecie doszło do trzech niespotykanych dotąd i najpotężniejszych trzęsień ziemi. Biorąc pod uwagę ostatnie 200 lat wulkany znajdujące się w oceanach podniosły się o 88% a ilość trzęsień ziemi wzrosła w tym okresie o 62%.

21 grudnia 2012 roku o godzinie 11:11 GMT ma dojść do przesilenia zimowego. Jest to dzień, w którym Słońce znajdzie się w zenicie w najdalej na południe wysuniętej szerokości geograficznej. Nie było by w tym nic dziwnego ponieważ 2 razy w roku dochodzi do przesilenia (zimowe, letnie) gdyby nie fakt, że 21.12.2012 jest ostatnią datą w kalendarzu Majów

Po wysłuchaniu audycji, którą można ściągnąć TU i po przeczytaniu książki „Proroctwo Oriona na Rok 2012” Patricka Geryla i Gino Ratinckx zacząłem sprawdzać poprawność informacji zawartych w książce. Przeglądając wiele książek i tysiące stron w internecie doszedłem do takich wniosków:

Zapewne wszyscy spotkali się ze słowami „zodiak” , „Era”. Obecnie oblicza się, że każda z er panowania poszczególnych gwiazdozbiorów zodiaku trwa 2148 lat. Czas trwania poszczególnych er u Egipcjan był obliczany rozmaicie. Różnica pomiędzy najdłuższą i najkrótszą wynosiła 720 lat. Zodiak wygląda następująco.

Panna Lew = po 2592 lata
Baran Byk = po 2304 lata
Koziorożec Strzelec = po 2304 lata
Ryby Wodnik = po 2016 lata
Skorpion Waga = po 1872 lata
Rak Bliźnięta = po 1872 lata
Całość = 25920 lat

Patrząc na całość od razu w oczy rzuca się pewna dziwna zależność mianowicie: Suma lat trwania ery zawsze daje cyfrę 9 jak obliczyć ? Weźmy np. „Pannę” czas trwania 2592 lata (2+5+9+2=18=1+8=9) Ryby ? proszę bardzo 2016 lata (2+0+1+6=9) itd. Całość trwania wszystkich er również wynosi 9 – 25920 lat (2+5+9+2+0=18=1+8=9) Do czego zmierzam ? Patrick Geryl w swojej książce wyszczególnił lata w których ziemia przeżywała już podobne do tego który ma się wydarzyć kataklizmy:



[img]tp://img233.imageshack.us/img233/7296/eryqu4.jpg[/img]


Rok 2012 jest datą, która wyłamuje się od dotychczasowych. Syma cyfr w roku 2012 wynosi 5. W numerologii cyfra 5 oznacza przemiany a nie jak 9 koniec wszystkiego i początek nowego. Wygląda na to, że rok 2012 nie może być końcem a tylko początkiem zmian.

Fakty mówią jednak coś zupełnie innego:

O tym wszystkim wiedzieli ludzie, którzy żyli w starożytności i nie można im nie wierzyć. Dlaczego? Bo nasze pole magnetyczne jest jednym z najmniej zrozumiałych cudów wszechświata. W artykule "Zmiany kierunków pola magnetycznego Ziemi" w "Science" z 17 stycznia 1969 roku Allan Cox stwierdza: "Istnieje zawstydzający brak teorii wyjaśniającej obecny stan pola magnetycznego Ziemi". Jeszcze w roku 2000 sytuacja pozostawała niezmieniona.


Co teraz myślą naukowcy? Nasze pole magnetyczne jest elektromagnesem. Wszyscy to wiedza. Jak to się dzieje? Ponieważ nasza planeta obraca się, magnetyzm jest indukowany w taki sam sposób, jak w cewce, przez która płynie prąd elektryczny. Innymi słowy, Ziemia jest gigantyczna prądnica z biegunem północnym i południowym. Nie pytaj o więcej - naukowcy naprawdę tego nie wiedzą! Odwrócenie biegunów się zdarza. Potwierdzają to geolodzy. Dzieje się to co mniej więcej 11 500 lat, ale nikt nie wie dlaczego. Wszystkie spekulacje sprowadzają się do "nieznanej siły", powodującej te odwrócenia - ale dotychczas nie ma na to odpowiedzi.








To kieruje naszą uwagę ku Słońcu - tam możemy zobaczyć, jak potężne mogą być odwrócenia magnetyczne! Siły magnetyczne są prawdziwym powodem milionów wybuchów jądrowych na Słońcu, jest ono bowiem gwiazdą magnetyczną: ma biegun północny, biegun południowy i równik. Podobnie jak Ziemia, Słonce się obraca. Obrót Słońca jest bardzo szybki, ponad 6000 kilometrów na godzinę. Powstaje mnóstwo pól magnetycznych, które rozgrzewają koronę słoneczną do temperatury powyżej 1 000 000°C. Pojedynczy rozbłysk słoneczny spowodowany krótkim spięciem w jednym z pól magnetycznych wytwarza energie równą dwóm miliardom bomb wodorowych!






Wyobraźcie sobie taki wybuch na Ziemi, a szybko obliczycie straty, jakie mógłby spowodować. Następnie weźmy plamy słoneczne. Charakteryzuje je potężne pole magnetyczne. Siła magnetyczna plam słonecznych jest ogromna - 20000 razy większa, niż Ziemi. Plamy słoneczne przebijają powierzchnie Słońca co 11 lat - tyle wynosi ich cykl. Na początku każdego cyklu bieguny plam słonecznych odwracają się, powodując gigantyczne eksplozje nuklearne! To kieruje nas ponownie ku starożytnym. Odkryli oni teorie pól magnetycznych Słońca. Cotterell w swojej książce Prorocza wiedza Majów opisuje te teorie, przedstawiając obliczenia Majów dotyczące zmian pola magnetycznego Słońca. To jest doprawdy cos nadzwyczajnego. Kiedy to się dzieje, ogromne rozbłyski słoneczne sięgają biegunów Ziemi. I wtedy - bum! Pole magnetyczne Ziemi również się odwraca i zaczyna ona krążyć w odwrotnym kierunku. Biegun północny staje się południowym i na odwrót! Rozumiecie? Ziemia rusza w przeciwnym kierunku, a bieguny się odwracają!




Po przeczytaniu tych zapisków ogarnął mnie strach. To jasne, że czeka nas światowa katastrofa o nieznanych rozmiarach. Niemal cała ludzkość zniknie z powierzchni Ziemi. Europa powróci do epoki lodowcowej i stanie się terenem niemożliwym do zamieszkania z powodu zaniknięcia ciepłego prądu - Golfsztromu. W Ameryce Północnej będzie jeszcze gorzej. W jednej chwili znajdzie się ona pod lodem bieguna południowego, tak jak to się stało z Atlantydą. Nieuchronność katastrofy nie budziła wątpliwości. W swojej książce „The Path of the Pole” profesor Charles Hapgood pisze: "Znalazłem dowód na trzy rozmaite pozycje bieguna północnego w niedawnym okresie. Podczas ostatniego zlodowacenia Ameryki Północnej biegun wydawał się znajdować w Zatoce Hudsona, (...). Przesunął się na swoje obecne miejsce pośrodku Oceanu Arktycznego jakieś 12000 lat temu." Datowanie za pomocą metody badania rozpadu cząstek radioaktywnych sugeruje, że biegun znalazł się w Zatoce Hudsona jakieś 50 000 lat temu, a przedtem był ulokowany na Morzu Grenlandzkim (...). Jeszcze 30 000 lat wcześniej biegun mógł znajdować się w okręgu Yukon w Kanadzie. Jeśli zmieni się biegun północny, zmieni się także południowy. Hapgood pisze, co następuje: "Poważny dowód na umiejscowienie bieguna w Zatoce Hudsona pochodzi z Antarktydy. Przy ustawieniu bieguna północnego na 60o szerokości północnej i 83o długości zachodniej, biegun południowy odpowiednio znajdowałby się na 60o szerokości południowej i 97o długości wschodniej - na oceanie poza Wybrzeżem Mac-Roberstona Ziemi Królowej Maud, na Antarktydzie. To umieszczałoby biegun południowy około siedem razy dalej od Morza Rossa na Antarktydzie, gdzie znajduje się on teraz."

Powinniśmy się zatem spodziewać, że w tamtym czasie Morze Rossa nie było pokryte lodem. Mamy dokładne potwierdzenie tego faktu. Połącz ze sobą precesje równonocy, przesunięcie się skorupy ziemskiej i odwrócenie pola magnetycznego, a otrzymasz w ten sposób obraz kolosalnego mordercy. Góry i wyspy wypiętrzy on w niebo i spowoduje gigantyczną zagładę. Nikt nie kwestionuje powiązania pomiędzy epoką lodowcową i zmianami magnetycznymi. Zlodowacenie odgrywało główna role niemal we wszystkich katastrofach w dziejach Ziemi. Steven M. Stanley z Uniwersytetu Johna Hopkinsa twierdzi, że ochłodzenie klimatu było czynnikiem sprawczym wyginięcia gatunków w kambrze, a także w permie, w dewonie itd. Niewiele ponad 100 lat temu ludzi szokowało przypuszczenie, że wielkie płyty lodowcowe o grubości półtora kilometra mogły pokrywać kiedyś tereny o umiarkowanym klimacie w Ameryce Północnej i w Europie. Później przyjęto teorię nie jednej, ale wielu epok lodowcowych. Z czasem znaleziono dowody występowania okresów zlodowaceń na całej Ziemi, nawet w regionach tropikalnych. Odkryto, że płyty lodowe obejmowały niegdyś ogromne przestrzenie zwrotnikowych Indii i równikowej Afryki. Coleman, jeden z największych znawców epok lodowcowych, pisał w swojej książce „Ice Ages Recent and Ancient” (Epoki lodowcowe dawne i nowe): "Odkryto również, że te płyty lodowe rozmieszczone były w sposób niejako kapryśny. Syberia, na której znajdują się teraz najzimniejsze tereny świata, nie była pokryta lodem. To samo dotyczy większości Alaski i terytorium Yukonu w Kanadzie, podczas gdy północna Europa, z jej stosunkowo łagodnym klimatem, pokryta była lodem daleko na południe, aż do szerokości Londynu i Berlina. Również większość obszaru Kanady i Stanów Zjednoczonych była pokryta lodem - lodowiec sięgał aż do Cincinnati i do doliny Missisipi."


Współcześni naukowcy zgadzają się, że opis Colemana jest zasadniczo ścisły. Profesor l.K. Charlesworth z Queen's University w Belfascie wyraża swoją opinie następująco: "Przyczyna tych wszystkich zmian, jedna z największych zagadek w historii geologii, pozostaje nierozwiązana; mimo usiłowań całych pokoleń astronomów, biologów, geologów, meteorologów i fizyków, odpowiedź ciągle nam umyka". Coleman, który w swoich poszukiwaniach spenetrował wiele terenów Afryki i Indii, badając tam dowody istnienia na nich zlodowaceń, interesująco opisuje swoje doświadczenia w wynajdowaniu oznak bardzo niskich temperatur w miejscach, gdzie spływał potem w promieniach palącego tropikalnego słońca: "W upalny wieczór na początku zimy 2,50 w głąb strefy gorącej, wśród tropikalnego otoczenia trudno sobie wyobrazić, że ten teren był przez tysiące lat pokryty warstwą lodu o grubości tysięcy metrów. Kontrast pomiędzy przeszłością i teraźniejszością jest tak zdumiewający, że łatwo zrozumieć, dlaczego geolodzy długo i zaciekle walczyli z teoria zlodowacenia Indii pod koniec karbonu. Kilka godzin gmerania i stukania młotkiem w intensywnym afrykańskim słońcu, bez kropli wody, aby zebrać prążkowane kamyki i płytkę łupku - to najbardziej wyrazisty kontrast pomiędzy teraźniejszością i przeszłością, bo chociaż 27 sierpnia to dopiero wczesna wiosna, upał jest taki, jak w gorący dzień sierpniowy w Ameryce Północnej. Suchy, obezwładniający blask i lejący się pot sprawia, że myśl o grubych warstwach lodu zalegających w tym samym miejscu wydaje się wręcz nieprawdopodobną, ale bardzo nęcącą..."

Wiemy zatem już, że okresy zlodowaceń i przesunięcia biegunów zdarzają się często. Za kilka lat znowu ma do tego dojść. Co się wydarzy? Ruch obrotowy Ziemi gwałtownie się zwolni, a następnie zmieni kierunek. Obecnie Ziemia porusza się z zachodu na wschód, potem będzie się obracać ze wschodu na zachód. Innymi słowy, Ziemia będzie nadal obracać się wokół swojej osi. To oznacza, że Ziemia będzie musiała zwolnić i zacząć obracać się w przeciwnym kierunku. Nastąpi to w czasie krótszym niż doba, a towarzyszyć temu będę potężne zmiany, kataklizmy, śmierć miliardów ludzi i wielkie zniszczenie. Następnie sytuacja unormuje się ponownie, tyle że nastąpią zmiany klimatyczne w związku z przesunięciem się biegunów.





Data 27 lipca 9792 roku p.n.e. została odczytana przez Alberta Slosmana z hieroglifów. Koniec świata zgodnie z przepowiedniami Majów ma nastąpić 21-22 grudnia 2012 roku n.e. Teksty Egipcjan wskazują na szczególna pozycje Wenus w momencie, kiedy Atlantyda uległa zniszczeniu. Wenus ma doniosłe znaczenie także dla Majów. By się o tym przekonać, wystarczy przeczytać "Prorocza Wiedze Majów". Kod Wenus znalazł się w ich inskrypcjach i w budowlach. Moje przewidywania, które następnie udowodniłem matematycznie, mówiły, że w tekstach egipskich można znaleźć te same kody. W Egipcie istniał podziemny kompleks pomieszczeń, który Herodot nazwał "wielkim labiryntem", składający się z ponad 3000 komnat. Tam właśnie dokonywano obliczeń astronomicznych! Były one kontynuacja tych, które przedtem przeprowadzano na Atlantydzie. Przechowano je, bo, jak ze zdumieniem przeczytałem, Atlantydzi znali dokładną datę zniszczenia ich lądu już na 200 lat przed katastrofą!

Tu apeluje do waszych umysłów. Chce, żebyście zrozumieli, że oni obliczyli termin końca Atlantydy - teraz spoczywającej pod biegunem południowym. Dodajcie do siebie zmiany pól magnetycznych i precesje, a wynikiem będzie kolosalny kataklizm, o którym mówili od początku. W powiązania pomiędzy latami 2012 n.e. i 9792 p.n.e. nie ma co wątpić. Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważyć te odkrycia, wszyscy zginiemy. Dzwony powinny bić na alarm na całym świecie! To wydarzenie będzie porównywalne z eksplozją 10 000 bomb atomowych naraz. Całe kontynenty przestaną istnieć. Miliardy ludzi zginą. Będzie to największa tragedia na świecie od czasów biblijnego potopu. Oparte jest to nie na niejasnych przesłankach, ale na matematyce i wiedzy, którą posiadły w tajemniczy sposób ludy starożytne. Chyba że podejmiemy środki zaradcze na szeroką skalę, by uzbroić się przeciwko tej masowej destrukcji. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy zdoła się uratować. Ale jeżeli nie zrobimy nic - straty w ludziach będą o wiele większe.

Jeżeli ludzkość nie przyjmie szybko do wiadomości znaczenia tej daty, sama sobie zgotuje śmierć. Manuskrypty sprzed wielu stuleci potwierdzają, co następuje:

1. Obliczenia Majów i Egipcjan są takie same.
2. Zarówno Majowie, jak i Egipcjanie niezależnie ustalili z wielką precyzją datę końca świata.
3. Egipcjanie i Majowie musieli dysponować znakomitym kalendarzem, by dokonywać swoich obliczeń.


Z powyższych faktów, z których żadnemu nie można zaprzeczyć, możemy wywnioskować, że Majowie byli potomkami Atlantydów albo oparli swoja wiedzę na przekazie tych, którzy przeżyli kataklizm. Co do Egiptu, wiemy to już z całkowita pewnością. W ten sposób możemy logicznie wytłumaczyć globalny kataklizm w roku 2012 n.e. Ponadto ta wiedza potwierdza, że obie cywilizacje nie tylko pochodziły z tego samego źródła, ale także, ze obie były w stanie same to udowodnić. To uzupełnia obraz i stawia nas w obliczu największego na przestrzeni wieków wyzwania dla ludzkości: nadciągającego kataklizmu. Ta gigantyczna katastrofa geologiczna może zetrzeć naszą cywilizację z powierzchni ziemi. Nasza reakcją może być: rezygnacja, panika, rozpacz, uparte udawanie, że nic się nie dzieje itd. Ale w przeciągu tych niewielu lat, jakie nam zostały, miejmy nadzieje, że ostrzeżenie dotrze do wystarczającej liczby ludzi, by można było podjąć konieczne działania. To sprawi, że najbardziej wartościową wiedzę będziemy mogli przekazać przyszłym pokoleniom. Przypomnijmy sobie następujące słowa Franka C. Hibbena w jego książce The Lost Americans. Jedna z najbardziej interesujących teorii końca plejstocenu jest ta, która wyjaśnia te pradawną tragedię olbrzymim trzęsieniem ziemi, gigantyczna erupcja wulkanu o niezwykłej, katastrofalnej sile. Ta przedziwna idea znajduje potwierdzenie szczególnie w wierzeniach ludów zamieszkujących tereny Alaski i Syberii. Pogrążone w mule, czasami pośród stert kości leżą złoża popiołu wulkanicznego. Nie ma wątpliwości, że równocześnie z końcem zwierząt plejstoceńskich, przynajmniej na Alasce nastąpiły potężne erupcje wulkaniczne. To dowodzi, że zwierzęta, których ciała zachowane są do dzisiaj, musiały zginąć i błyskawicznie zostały zasypane popiołem - w ten sposób się przechowały. Ciała, które po śmierci pozostają na powierzchni, rozkładają się, a kości rozsypują. Erupcja wulkaniczna wyjaśnia wyginiecie zwierząt na Alasce - wszystkich naraz, w sposób, który jest satysfakcjonującym nas dowodem. Stada zwierząt zginęły od razu z powodu gorąca i uduszenia się lub nie bezpośrednio - zatrute wyziewami gazów wulkanicznych. Również burze morskie towarzyszyły wybuchom wulkanów - burze o niezwykłych rozmiarach. Różnice temperatur i wyrzucane w górę tony popiołu i pumeksu mogły wywołać ogromne wiatry i wybuchy o niespotykanej gwałtowności. Jeśli to tłumaczy koniec wszystkiego, co żyło, plejstocen miał istotnie bardzo gwałtowne zakończenie.


Źródło: http://www.kregi.d2studio...ge&pid=7&page=1
 
 

     bro  



Dołączył: 08 Wrz 2007
Posty: 1639
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-03-09, 14:25   

Asef napisał/a:
Z odczytów sejsmicznych rozmieszczonych po całej kuli ziemskiej wynika, że jądro naszej planety staje się coraz bardziej aktywne.
Skąd te dane? Na podstawie czego? Rozmawiałem ze studentem geologii, powiedział (nie jest przy tym pewny na 100%), że jądro jest mniej aktywne, bo energia się traci cały czas.

Asef napisał/a:
Szczególnie wzrasta aktywność magnetyczna ziemi i dochodzi coraz częściej do lokalnych odchyleń.
Też od tego studenta : odchylenia zdarzają się często. Czy teraz jest więcej? Skąd te informacja, na podstawie jakich danych?

Asef napisał/a:
Podczas zmiany biegunowości ziemia zacznie kręcić się coraz wolniej, zatrzyma się żeby później kręcić się w odwrotnym kierunku.

Od studenta geologii : bzdura. Ziemia wiele razy zmieniała biegunowość i nigdy ziemia nie zmieniła kierunku kręcenia. Skąd ta informacja?
Więc dalsza część artykułu jest wielce wątpliwa.
Asef napisał/a:
O tym wszystkim wiedzieli ludzie, którzy żyli w starożytności i nie można im nie wierzyć. Dlaczego? Bo nasze pole magnetyczne jest jednym z najmniej zrozumiałych cudów wszechświata.

Nielogiczne, z tego, że nasz pole magnetyczne jest jednym z najmniej zrozumiałych cudów wynika, że nie można nie wierzyć starożytnym??
Asef napisał/a:
Co teraz myślą naukowcy? Nasze pole magnetyczne jest elektromagnesem. Wszyscy to wiedza. Jak to się dzieje? Ponieważ nasza planeta obraca się, magnetyzm jest indukowany w taki sam sposób, jak w cewce, przez która płynie prąd elektryczny. Innymi słowy, Ziemia jest gigantyczna prądnica z biegunem północnym i południowym. Nie pytaj o więcej - naukowcy naprawdę tego nie wiedzą! Odwrócenie biegunów się zdarza. Potwierdzają to geolodzy. Dzieje się to co mniej więcej 11 500 lat, ale nikt nie wie dlaczego. Wszystkie spekulacje sprowadzają się do "nieznanej siły", powodującej te odwrócenia - ale dotychczas nie ma na to odpowiedzi.
Z informacjami zawartymi w książce "Historia Ziemi" Steven M.Stanley wydawnictwo naukowe PWN (Warszawa 2002) strona 191-192 to się zgadza.

Asef napisał/a:
Pojedynczy rozbłysk słoneczny spowodowany krótkim spięciem w jednym z pól magnetycznych wytwarza energie równą dwóm miliardom bomb wodorowych!

Dlaczego mamy sobie wyobrażać taki wybuch na Ziemi skoro Ziemia nie jest gwiazdą, jest mniejsza od Słońca i nie wydaje tyle energii z siebie itd?
Skoro nie wiadomo co powoduje zmianę biegunów, to oczywiście można coś takiego rzucać. Tylko w takim razie dlaczego ta zmiana nie następuje co 11 lat, a ma nastąpić akurat w 2012? No i znowu twierdzenie o zmianie kierunku.

Asef napisał/a:
To jasne, że czeka nas światowa katastrofa o nieznanych rozmiarach.
Jak to nieznanych rozmiarach?? Obejmie całą Ziemię.

Cały fragment o zlodowaceniach : zgadza się, tylko nie ma podanego związku między zmianą biegunów a lodowaceniami, a nie ma napisane jak i to związek, w jakim czasie itd. W ogóle jaki związek ma zmiana biegunów ze zmianami klimatycznymi?

Asef napisał/a:
W powiązania pomiędzy latami 2012 n.e. i 9792 p.n.e. nie ma co wątpić.
No kurczę, ja jednak wątpię...

Asef napisał/a:
W ten sposób możemy logicznie wytłumaczyć globalny kataklizm w roku 2012 n.e.
Znaczy to, że jeśli Egipcjanie i Majowie mają wiedzę od Atlantydów to mam wierzyć w to, że przepowiednia dotycząca 2012 jest prawdziwa? Bez sensu

Asef napisał/a:
Nasza reakcją może być: rezygnacja, panika, rozpacz, uparte udawanie, że nic się nie dzieje itd.
"Panika, obłęd i strach" :D

Asef napisał/a:
To dowodzi, że zwierzęta, których ciała zachowane są do dzisiaj, musiały zginąć i błyskawicznie zostały zasypane popiołem - w ten sposób się przechowały

W takim razie wszystkie zwierzęta powinny być równowiekowe, a tak nie jest.
_________________
"Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
 
 

     oniemiec 


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 31
Skąd: Zbanujcie mnie.

Wysłany: 2008-03-10, 19:51   
   Polecający: Frasunek to ja.


Cytat:
Co to oznacza? W trzech słowach oznacza to zmianę kierunku obrotu ziemi czyli: Podczas zmiany biegunowości ziemia zacznie kręcić się coraz wolniej, zatrzyma się żeby później kręcić się w odwrotnym kierunku.

I w tym momencie przestaję czytać, bo jak ktoś próbuje mi wmówić, że ziemia nagle zacznie się kręcić w drugą stronę to ja nie pozwolę obrażać swojej inteligencji! Ty weź sobie przeczytaj o prawach Newtona zanim zaczniesz pisać o nauce.
_________________
Nie będę już korzystał z tego konta, możecie je zbanować. Ogólnie mam depresję, a świadomość jak ludzie mogą być głupi nie poprawia mi humoru, więc przez jakiś czas nie będę tu zakładał konta.

Frasunek
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 794

Wysłany: 2008-03-12, 22:02   
   Polecający: Colorblind


Pierwszy raz, gdy trafiłem na tekst o tym proroctwie (jakaś książeczka), to pomyślałem, że to jest niezła fantastyka. Dopiero po dłuższym czasie dowiedziałem się, że niektórzy w to wierzą.

Pseudonaukowych bredni krąży po świecie sporo. Sporo ludzi w nie wierzy, bo takie teksty brzmią bardzo przekonująco i naukowo dla tych, którzy z nauką nie mieli za wiele w życiu do czynienia. Niestety z doświadczenia wiem, że prostowanie takich bzdur ludziom, którzy w nie uwierzyli jest niezwykle trudne. Czasem wręcz niemożliwe.

Dość dobrze to opisują słowa S. Lema na temat innej prawie naukowej teorii niejakiego Danikena:
Stanisław Lem napisał/a:
więc co się tyczy pana Danikena, to sprawa na tym polega. [...] Kiedyś zapytałem nawet paru wybitnych antropologów w Berlinie zachodnim, dlaczego nikt nie sprostuje tych potwornych bredni, które wołają o pomstę do nieba. Okazało się, że jeden z nich to zrobił. I co? Jego książka miała trzy tysiące nakładu, a Danikena milion! [...] Tego, co jeden idiota nabredzi, nawet czterdziestu mędrców nie naprawi.

I tak mamy tysiące matołów wierzących w takie cuda i kompletnie głuchych na jakąkolwiek racjonalną argumentację.
_________________
(...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
 
 
 

     Berger  



Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 92

Wysłany: 2008-03-16, 15:12   

Ja tam osobiście nie wierze, że w 2012r ma być koniec świata...
Takich przepowiedni jest cała masa, tylko są mniej lub bardziej nagłośnione.
Istnieje wiele zbieżności, które z pomocą nauki tworzą jakąś logiczną całość, jednak nic nie jest pewne dopóki się nie stanie.

Zbaczając z tematu, to uważam, że euro 2012 nie odbędzie się w Polsce. Od początku nie zostało prawie nic zrobione w tym kierunku, i zapewne wiele nie będzie.
_________________
..:: Memento Mori ::..
Ostatnio słuchane
Last...
 
 
 

     Hybryda  



Dołączyła: 16 Mar 2008
Posty: 37
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2008-03-16, 19:39   

Oglądałam film o tym, ale wciąż i wciąż, do znudzenia mówię, że nie wierzę i nie uwierzę dopóki nie zobaczę, przynajmniej w tej kwestii.
Przemijamy w każdej chwili życia jak to napisał jeden z mądrzejszych polskich twórców i poetów a koniec świata może nastąpić nagle.
Ale chyba nikomu narazie nie śpieszy się aż tak by musiało się to odbyć w 2012.
_________________
Fantazja, moi drodzy, fantazja.
 
 
 

     apawel  



Dołączył: 14 Sie 2007
Posty: 201
Skąd: wesołe miasteczko

Wysłany: 2008-03-18, 15:30   
   Polecający: google it!


Asef napisał/a:
I wtedy - bum! Pole magnetyczne Ziemi również się odwraca i zaczyna ona krążyć w odwrotnym kierunku. Biegun północny staje się południowym i na odwrót! Rozumiecie? Ziemia rusza w przeciwnym kierunku, a bieguny się odwracają!
...
To jasne, że czeka nas światowa katastrofa o nieznanych rozmiarach. Niemal cała ludzkość zniknie z powierzchni Ziemi. Europa powróci do epoki lodowcowej i stanie się terenem niemożliwym do zamieszkania z powodu zaniknięcia ciepłego prądu - Golfsztromu. W Ameryce Północnej będzie jeszcze gorzej. W jednej chwili znajdzie się ona pod lodem bieguna południowego, tak jak to się stało z Atlantydą.
...
Tu apeluje do waszych umysłów. Chce, żebyście zrozumieli, że oni obliczyli termin końca Atlantydy - teraz spoczywającej pod biegunem południowym. Dodajcie do siebie zmiany pól magnetycznych i precesje, a wynikiem będzie kolosalny kataklizm, o którym mówili od początku. W powiązania pomiędzy latami 2012 n.e. i 9792 p.n.e. nie ma co wątpić. Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważyć te odkrycia, wszyscy zginiemy. Dzwony powinny bić na alarm na całym świecie! To wydarzenie będzie porównywalne z eksplozją 10 000 bomb atomowych naraz. Całe kontynenty przestaną istnieć. Miliardy ludzi zginą. Będzie to największa tragedia na świecie od czasów biblijnego potopu. Oparte jest to nie na niejasnych przesłankach, ale na matematyce i wiedzy, którą posiadły w tajemniczy sposób ludy starożytne. Chyba że podejmiemy środki zaradcze na szeroką skalę, by uzbroić się przeciwko tej masowej destrukcji. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy zdoła się uratować. Ale jeżeli nie zrobimy nic - straty w ludziach będą o wiele większe.

Jeżeli ludzkość nie przyjmie szybko do wiadomości znaczenia tej daty, sama sobie zgotuje śmierć.


hmm...kurcze, ale teraz to mnie wystraszyles, a ja mialem zupelnie inne plany. strach sie bac. :przestraszony:


nie wiem jaka jest Twoja ulubiona uzywka ale chetnie bym sprobowal. cos naturalnego czy z laboratorium?
wiesz jak jest, trzeba jakos doleciec do tego 21 grudnia 2012.


fantastyczny post

:P
_________________
"niech bawi nas to co jest"
Ostatnio zmieniony przez apawel 2008-03-19, 04:41, w całości zmieniany 5 razy  
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3242
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-03-18, 15:58   

Podchodzę bardzo sceptycznie do kwestii końca świata w 2012 roku, argumenty, które mają wg niektórych przekonywać, mnie utwierdzają tylko w tym, że nie warto wierzyć w takowe przepowiednie.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!'
wszystko gra
 
 

     Pain07  



Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 72

Wysłany: 2008-03-29, 18:49   

No jak Polacy nie dostaną się do ćwierćfinałów to dla kibiców już to jakiś kataklizm będzie . A tak na serio to tylko Bóg wie i żadna teoria ludzka nigdy nie pozna dokładnego terminu końca świata, rok 2012 może być wielkim sprawdzianem dla chrześcijan ponieważ niektórzy mogą zwątpić i bać się tragicznej śmierci, wszyscy kojarzą sobie end of the world'a z wybuchami wulkanów, trzęsieniami ziemi, itp., ale wydaje mi się że anioły nas z ziemi zabiorą i wprowadzą do pięknego świata. A na ziemi powstanie mgła i jej kres później nastąpi lecz gdy istoty ludzkie patrzeć zaczną w stronę swojej planety wokół gwiazd niczego nie ujrzą.
_________________
Wróciłem, mam nadzieję, że trochę zmądrzałem
"Siedzą na drzewie dwa gołębie, jeden grucha, drugi jabłko"
 
 

     Sadek 


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 1

Wysłany: 2008-04-01, 15:06   

o co wam chodzi z tym Euro2012 :wstyd:
 
 

     Bartek4 



Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 181
Skąd: Rostock / Poznań
Ostrzeżeń:
 5/3/5

Wysłany: 2008-07-10, 17:36   
   Polecający: Google


W 2012 nie wiem, chyba pewnie że jest Euro w Polsce.
_________________
Po co mi podpis?
 
 
 

     dj RKNZ 



Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 775

Wysłany: 2008-07-10, 17:44   

Nie wierzę w takie przepowiednie, ani w pseudonaukowe wywody.
_________________
Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
 
 

     Shoxana  



Dołączyła: 13 Lip 2008
Posty: 18

Wysłany: 2008-07-14, 11:15   

Sama nie wiem w co mam wierzyć! niektóży mówią że globalne ocieplenie a niektóży ozimnienie :kwasny:

Zmartwiłam sie tym bo lubie football i chcę żeby Euro 2012 się odbyły.
_________________
Śmierci się nie lękam,
Chociaż mówią,że trzeba.
Nie ma dla mnie Boga,
Nie ma dla mnie Nieba.
Piekło jest na Ziemi.
Co noc,
I codziennie.
Gwiazdy nic nie widzą,
Świecą coraz ciemniej.
 
 
 

     BabciaKartoflanka  



Dołączyła: 27 Cze 2008
Posty: 275

Wysłany: 2008-07-14, 12:12   
   Polecający: Google ;p


hahahahha...słyszałam o tym koncu swiata :rotfl: hehehe, ze to niby mamy Euro to koniec swiata ;p :D tak jesli nie zdarzymy to faktycznie koniec swiata bd i wielki shame dla Polski ;p ale bd dobrej mysli :D
_________________
"Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."

Plastik NIE jest fantastik.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
tennis | program do telewizji | Koncentrat Fast Energy | two | cars | domy w katowicach | internet | ewidencja czasu pracy Teksty piosenek Teksty piosenek plan kont Teksty piosenek