Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 936 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-05-01, 10:57
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Panna Nikt napisał/a:
strasznie boję się igieł
Dlaczego Wy się tak ich boicie?!? Igły sobie nie da wbić, a kolczyki nosi <woła-o-pomstę-do-nieba>; smutne, prawdziwe...
A jakby to miało uratować życie kogoś z rodziny? Zniosła byś igły? Oczywiście nie życze takich rzeczy, ale różnie bywa; sam miałem taką syt. kiedy dziadek potrzebował krwii. Byłem co prawda jakiś m-c po oddaniu, ale i tak dostał moją właśnie z tej partii (o czym się dowiedziałem od znajomej pielęgniarki).
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 936 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-05-01, 11:45
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
szczecinianka napisał/a:
czymś mnie tam zarażą...
Starają się tego nie robić. Ja już oddaję chwilę i niczego "ekstra" nie dostałem . Jakieśtam ryzyko istnieje zawsze, ale czyż nie warto go podjąć za tyyyyle czekolady?
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Dołączyła: 30 Kwi 2007 Posty: 14 Skąd: z miasta. ;)
Wysłany: 2007-05-01, 11:55
Zombwbij napisał/a:
Jakieśtam ryzyko istnieje zawsze, ale czyż nie warto go podjąć za tyyyyle czekolady?
zamiast czekolady mogliby dawać chaaałwę albo batoniki jakieś, tobym się przekonała na pewno. ;DD
a tak poważnie to ostatnio, bodajże na polsacie widziałam program, w którym wypowiadali się ludzie, których zarazlili jakimiś chorobami w punktach krwiodawstwa. i wydaje mi się, że takich przypadków może być naprawdę dużo, ale być może nie mówią o tym, żeby ludzie się nie bali i chodzili oddawać krew, biorąc pod uwagę, że już na chwilę teraźniejszą dawców brakuje. ;>
_________________ 'w porównaniu z chmurami życie wydaje się ugruntowane omal że trwałe i prawie że wieczne.'
Dołączyła: 11 Kwi 2007 Posty: 111 Skąd: ulica sezamkowa
Wysłany: 2007-05-01, 14:17
Zombwbij napisał/a:
Dlaczego Wy się tak ich boicie?!? Igły sobie nie da wbić, a kolczyki nosi <woła-o-pomstę-do-nieba>
Nie wiem czemu, mam jakiś taki uraz od dziecka. ;P A czemu nie podobają Ci się kolczyki? Ja przebijałam sobie tylko uszy i nos, za każdym razem chciałam uciekać ;P
Zombwbij napisał/a:
A jakby to miało uratować życie kogoś z rodziny? Zniosła byś igły?
Za każdym razem jakoś znoszę, ale w takim przypadku na pewno bym oddała. W końcu to rodzina.
Też bym tego nie zrobiła.
Moja bratowa maniakalnie oddaje krew, i za każdym razem wychodzi z gabinetu coraz bardziej osłabiona. Ja raczej nie zamierzam.
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
wydaje mi sie ze ludzie nie oddaja krwi, bo to jest nieoplacalne ...
slyszalam, ze w niemczech za oddana krew dostaje sie ok 1000 zl a w Polsce tabliczke czekolady. Podziwiam ludzi którzy sa dawcami mnie trzyma przed tym zwykly strach ...
Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 201 Skąd: wesołe miasteczko
Wysłany: 2007-08-23, 07:15
Polecający: google it!
hej!
Kurcze, czytam te wszystkie wypowiedzi na temat oddawania krwi i wlasnie sobie uswiadomilem, ze ja nigdy tego nie zrobilem, a grupa mojej krwi to Rh 0+ a wiec chyba komus by pomoglo.
Zombwbij rozwaliles mnie na drobne kawalki swoja postawa, czuje sie jak szczeniak.
Pamietam taka sytuacje z dziecinstwa, ze ktos kogo nie znam uratowal mi zycie oddajac krew. No teraz to mam o czym myslec.
Kiedys slyszalem, ze ponoc jak sie zacznie oddawac krew to nalezy to kontynuowac bo ponoc cos tam sie zmienia z cisnieniem krwi.
Czy to moze byc prawda czy jest to jeszcze jedna zmyslona historyjka?
_________________ "niech bawi nas to co jest"
Ostatnio zmieniony przez apawel 2007-08-23, 13:34, w całości zmieniany 1 raz
Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 552
Wysłany: 2007-08-23, 09:59
Moj znajomy co chwilke chodzi oddawac krew i po pierwsze niczym sie nie zarazil a po drugie slabo mu nigdy nie bylo:) czekolad [niestety gorzkich] ma pod dostatkiem i daje mi...bleee
_________________ Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?
Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...
Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum