od kiedy to bogowie korzystają z internetu? poza tym Jezus nie miał dzieci podobno, więc jak jakiś koleś który sobie siedzi na forum internetowym i wciska ludziom bajeczki może być jego potomkiem? może wy wierzycie w kod leonarda da vinci pana browna czy coś?
żal mi czytać te marne wypociny, jak dla mnie zresztą temat nadaje się do wyrzucenia choćby za linki do konkurencji ;]
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
poza tym Jezus nie miał dzieci podobno, więc jak jakiś koleś który sobie siedzi na forum internetowym i wciska ludziom bajeczki może być jego potomkiem?
Proponuję abyście poczytal sobie takie Artykuly jak:
Ukryte dzieje Jezusa i Świętego Graala
oraz
Żywot Jezusa
Autorstwa: sir Laurence Gardnera
Fragment z "Ukryte dzieje Jezusa i Świętego Graala"
Cytat:
Było jednak jeszcze coś więcej, co spowodowało usunięcie części ewangelii Marka. Otóż w opisie przypadku Łazarza Marek stwierdził wyraźnie, że Jezus i Maria Magdalena byli w rzeczywistości mężem i żoną. Historia o Łazarzu w ewangelii Jana zawiera dosyć dziwne zdanie, które mówi, że Marta przybywa od grobu Łazarza, aby pozdrowić Jezusa, podczas gdy jej siostra, Maria Magdalena, pozostaje w domu i czeka na wezwanie Jezusa. Natomiast w oryginalnym tekście Marka, jest mowa, że Maria Magdalena w rzeczywistości wyszła z domu z Martą i po upomnieniu przez uczniów Jezusa została odesłana z powrotem do domu, gdzie miała czekać na jego wezwanie. Była to szczególna zasada prawa judaistycznego, zgodnie z którą żonie w czasie uroczystości żałobnych nie wolno było wyjść z domu, dopóki nie zezwoli jej na to mąż.
Jest wiele informacji, już pozabiblijnych, dowodzących, że Jezus i Maria Magdalena byli mężem i żoną, lecz czy w samych ewangeliach jest coś na ten temat, coś, co uszło uwadze redaktorów i potwierdza to przypuszczenie? Otóż jest kilka szczegółów potwierdzających ten fakt.
Jest w ewangeliach siedem list kobiet, które cały czas kręcą się wokół Jezusa. Na listach tych znajduje się oczywiście matka Jezusa, lecz na sześciu z nich imię Marii Magdaleny znajduje się na pierwszym miejscu, nawet przed jego matką. Studiując inne listy z tego okresu można zauważyć, że nazwisko “First Lady" (“Pierwszej Damy") było zawsze umieszczane na pierwszym miejscu. Zwrot “First Lady" jest do dziś stosowany w Ameryce. Była to zawsze kobieta najstarsza rangą i zawsze wymieniano ją na pierwszym miejscu. I Królowa Mesjasza, Maria Magdalena, powinna być wymieniana na pierwszym miejscu, co faktycznie miało miejsce.
Ale czy małżeństwo to jest opisane w ewangeliach? Otóż jest. Wielu ludzi sugerowało, że ślub w Kanie był ślubem Jezusa i Marii Magdaleny. Nie była to ceremonia ślubna jako taka, aczkolwiek w ewangeliach jest mowa o ślubie. Ślub jest zupełnie odrębnym namaszczeniem w Betanii. U Łukasza mamy pierwsze namaszczenie Jezusa przez Marię, dwa i pół roku przed drugim namaszczeniem. U niewielu ludzi zdarza się, aby były to dwa wydarzenia, a w tym wypadku są to wydarzenia odległe od siebie w czasie o dwa i pół roku.
Czytelników z pierwszego stulecia naszej ery wcale nie zdziwiłaby dwuetapowa ceremonia zaślubin następcy tronu. Jezus był, jak wszystkim wiadomo, “Mesjaszem", co po prostu oznacza “Namaszczony". Tak naprawdę wszyscy wyżsi kapłani i królowie z rodu Dawida byli Mesjaszami. Jezus nie był tu wyjątkiem. Chociaż nie miał święceń kapłańskich, zyskał prawo to tytułu Mesjasza z uwagi na to, że był potomkiem króla Dawida i pochodził z rodu królewskiego, lecz nie nadano mu tego tytułu, dopóki nie został fizycznie namaszczony przez Marię Magdalenę, z racji je] uprawnień jako wyższej kapłanki– nie długo przed ukrzyżowaniem.
[b]Słowo “Mesjasz" pochodzi od żydowskiego czasownika “namaszczać", który wywodzi się z kolei od staroegipskiego słowa “messeh", czyli “święty krokodyl". To właśnie sadłem messeha siostry-panny młode faraonów namaszczały swoich mężów w czasie zaślubin. Ten egipski zwyczaj ma swoje źródło w królewskich obyczajach starożytnej Mezopotamii.
Co z tego wynika ? a chocby np, to ,że Jezus miał żone, a skoro mial to mógł miec i dzieci.Jezus należał do rodu Dawidowego tak samo do tego należy żyjący obecnie Syn Człowieczy.
Ostatnio zmieniony przez Asef 2007-12-11, 15:28, w całości zmieniany 3 razy
więc jak jakiś koleś który sobie siedzi na forum internetowym i wciska ludziom bajeczki może być jego potomkiem?
Mesjasz nie jest założycielem "Forum", zrobiła to inna osoba a gdyż już powstało, trzeba było coś napisać.
Martina napisał/a:
może wy wierzycie w kod leonarda da vinci pana browna czy coś?
Imiona i nazwiska piszę się z dużej litery, czy wnosi to coś do tematu, jak ów twój post?
Martina napisał/a:
żal mi czytać te marne wypociny
No to nie czytaj. Ów przeczcież nie musisz.
Martina napisał/a:
jak dla mnie zresztą temat nadaje się do wyrzucenia choćby za linki do konkurencji ;]
Nie reklamujemy "Forum", jeżeli na dany tekst jest masa odpowiedzi, to jednym z rozmaitych rozwiązań jest odnośnik do odpowiedniego postu. Radził bym się zająć bezsensownymi wypowiedziami, między innymi w ów twoim poście.
Wysłany: 2007-12-11, 15:39
Polecający: dzięki znajomym z sieci
Witam wszystkich użytkowników tego forum.
Jako, że postać osoby, która twierdzi, iż jest zapowiadanym Mesjaszem - jest mi dość dobrze znana pozwolę sobie na udzielenie odpowiedzi forumowiczowi 'bro'. Zaznajomiłem się z pokaźną ilością informacji dotyczącą "sprawy Mesjasza", by móc dość swobodnie odpowiadać na różne pytania związane z tym tematem. Nie będe pisał: wg tej wiedzy, czy też wg GRYFA lub wg K12G. Będę pisał np. Dusza jest formą... Lub istoty astralne stanowią... Itd., itp. Pozwoli to na uniknięcie wielu powtórzeń i zmęczenia moich opuszków palców Oczywiście treści tego typu sę nieweryfikowalne za pomocą metod jakimi posługują się nauki przyrodnicze z ich paradygmatami. Można więc za pomocą aksjologii zastanawiać się nad implikacjami wynikającymi z tych informacji oraz nad sensownością, spójnością i logiką tego systemu wiedzy.
Cytat:
Asef napisał/a:
są to bryły świętej geometrii
jak można mówić o geometrii jako świętej, skoro jest nauką, a
Asef napisał/a:
przez te wszystkie nakazy i zakazy i cywilizacje, naukę itd człowiek to zatracił.
z tego wynika, że nauka jest zła bo uniemożliwia ludziom kontakt pozazmysłowy
Czy teologia jest nauką? Wielu naukowców twierdzi, że nie. Oficjalnie jednak wliczana jest w poczet dyscyplin naukowych. Podobnie jest np. z filozofią. W żaden sposób (gdybyś chciał), nie udowdnisz tezy, że jakiś uporządkowany system wiedzy za pomocą którego można wysnuwac logiczne wnioski względem poddanym badaniom obszarom (mówię o badaniach nad spójnością jakiegoś systemu filozoficznego np.) - nie moze być dyscypliną stricte naukową. Zahaczamy tutaj o problem przyjęcia definicji wedle której będziemy określać, co jest, a co nie jest dyscypliną naukową oraz problem intencyjności, czy też potrzeby poznawczej. Czy dla Ciebie teologia nie może stanowić elementu, dzięki któremu wzbogacamy naszą wiedzę o Świecie? Nię sądzę. Tak więc w przypadku tzw. Świętej Geometrii będzie podobnie. Jakoś mi tak pachnie lekkim odrzuceniem a priorii systemu wiedzy, którą GRYF nazywa Świętą Geometrią (termin to nie nowy i wokół niego powstała bogata literatura). Jak widać Tobie wystarczy, by jakiś termin posiadał desygnat nieweryfikowalny za pomocą dostępnych naukom przyrodniczym środków, by a priori skreślić go z ewentulanych pretendentów do miana - dyscyplina naukowa.
Oczywiście nie sugeruję, że Święta Geometria jest dyscypliną naukową sensu stricte oraz nie twierdzę, iż zasługuje ona na takie miano. Nie pokuszę się jednak o odrzucenie apriori czegoś, z czym na tyle zdążyłem się zaznajomić, by nie wliczyć tego systemu wiedzy w poczet bzdur wierutnych, czy fantazji. Jest to uporządkowana i spójna wiedza i na obecnym etapie nie jest ważne - czy system ten będzie oficjalny wliczony w poczet nauki, czy też nie - obecnie najważniejsze są treści jakie zawiera ów system, a najważniejsze - to implikacje, które wynikają z założenia prawdziwości tego systemu. Uważam, że są godne rozważenia.
bro napisał/a:
Asef napisał/a:
Arkę Przymierza
czy to nazwa bryły, czy konkretnie ta rzecz, o której jest napisane w Biblii pod nazwą Arki Przymierza?
W tej kwestii moge jedynie zasępić się nad pytaniem, ponieważ nie wnikałem w te obszary. Spróbuję dowiedziec się w tym temacie czegoś więcej, wtedy odpowiem.
bro napisał/a:
Asef napisał/a:
wógule nie mają obcinanych włosów, spytaliśmy się dlaczego ? i dostaliśmy odpowiedz, że to są królewskie dzieci
dlaczego królewskich dzieci nie można obcinać? i na jakiej podstawie wiadomo, że są królewskie? mają rodowody?
To, czy są to królewskie dzieci nie podlega weryfikacji, a jedynie zaadoptowaniu lub nie - przesłanek, które na to wskazują (podawane przez GRYFA i K12G). Co do włosów, vide powyżej.
bro napisał/a:
Asef napisał/a:
jeżeli jakaś dusza z niższej hierarchi osiągnie wyższy poziom rozwoju duchowego
w jaki sposób wiadomo, że dusza osiągnęła wyższy stopień rozwoju duchowego?
Wedle systemu wiedzy podawanego przez GRYFA każda Dusza posiada swoiste narzędzia, które świadczą o jej statusie. Dusza - jajowata forma energetyczna z okalającymi ją pierścieniami kolorowych energii stanowi byt osobowościowy, dla którego pierścienie stanowią o możliwości komunikacji i piastowania odpowiedniego stanowiska w hierarchii Środowiska bytowego. O statusie świadczy także poziom wypracowanych wartości, które stanowią jawną wiedzę dla wszystkich Dusz (swoisty i aprobowany powszechnie monitoring .
Cytat:
Asef napisał/a:
że nie ma takiego Boga co by przenikał wszystko i wszystko wiedział i by był wszystkowiedzący i wszechmogący
w takim razie jakie ma atrybuty i jak wpływa na rzeczywistość naszą? a może w ogóle nie wpływa?
Wpływa pośrednio poprzez działalność, którą prowadzi w Środowisku bytowym Dusz, pełniąc funkcję Przewodniczącego Rady Głównej tego Środowiska (nie mylić z odpowiednikami nazewnictwa funkcjonującego na Ziemi, podobieństwo istnieje tylko na poziomie formy, nie na poziomie wartości). Jego podstawowym atrybutem jest doświadczenie, które zdobył podczas wcieleń i lat istnienia. Jest to Dusza posiadająca największe pierścienie z wszystkich, które istnieją. Scala, katalizuje i doradza.
Muszę wyjść, więc do reszty ustosunkuję się później.
Pozdrawiam serdecznie.
_________________ Kto nosi końskie okulary niech pamięta, że do kompletu należą jeszcze wędzidło i bat.
Ostatnio zmieniony przez old spirit 2007-12-11, 15:43, w całości zmieniany 1 raz
Synchroniczne odczytywanie 3 wersji Apokalipsy św.Jana
Ślepota, czy zamierzona manipulacja w treści Apokalipsy?
Czas, jaki pozostał wyklucza dalsze oczekiwanie, na przyjście Króla Świata. Jedynym działaniem, które jest uzasadnione w zakresie rozsądku i zgodnie z należytą oceną potrzeb Boga, może być tylko decyzja o podjęciu kroków w celu odnalezienia Syna Boga, lub rezygnacja z oczekiwania na przyjście Króla Świata.
Problem, który stoi na drodze do logicznego postępowania, leży w samej naturze człowieka. Stan nadziei, motywuje ona człowieka do absurdalnych działań często w sytuacji, gdy za chwilę nie będzie już wyjścia. Nadzieja paraliżuje możliwe jeszcze do wykonania akcje, zarówno obronne, jak i mające na celu osiągnięcie, bardzo ważnych potrzeb. W oczekiwaniu na cud tracimy szansę na przeżycie, lub na ważne osiągnięcie.
Przykładów na ślepe posłuszeństwo i oddawanie życia bez próby ratunku, było wiele. Obecnie nadszedł czas, który wymaga jednoznacznej decyzji, od tych ludzi, którzy czekają na Mesjasza. Nadzieja, że przyjdzie w ostatniej chwili i wyratuje ludzi godnych takiego ratunku, nie posiada realnych przesłanek.
Przede wszystkim, czy wiemy dokładnie, na czym godność człowieka z punktu widzenia Boga polega i czy czekając do końca z nadzieją będziemy godni by nas Bóg przyjął? A może ślepota, fundowana nam przez tysiące lat widzi nadzieję zamiast logiki i rozsądku. Bo jeżeli nadzieja wynika z informacji kultowych, np. chrześcijańskich, to musimy rozstrzygnąć, czy jesteśmy ślepo oddani tej religii, czy ewentualnie mamy szansę na własny punkt myślenia.
Klimat interpretacji wszystkich informacji, które mówią o ponownym przyjściu Chrystusa, już na wstępie ukazuje ignorancje w stosunku do słów Boga. Bo jak inaczej nazwać, dowolnie czynione interpretacje Boskiego przesłania, zawartego w treści Objawienia Św. Jana.
Pomimo istniejącego w pierwszym rozdziale, jednoznacznego określenia trzech postaci, i wskazania tej, która ma przyjść, słowa Boga nie zostały uwzględnione.
Tendencyjnie manipulowane wskazanie Chrystusa, jako mającego powrócić na ziemię Mesjasza, było i jest niezbędne do utrzymania „jedynej właściwej drogi”. Dla ślepo wierzących uczestników kultu chrześcijańskiego we wszystkich jego nurtach, Chrystus jest zarówno Bogiem jak i Synem Boga, jest stwórcą i synem swojego stworzenia – dziewicy, jest tym, który daje i zabiera życie, jest wszystkim. Jakże nie miałby być Mesjaszem, który powróci by uratować ludzi.
Niezbitym dowodem na to, że interpretatorzy kpią sobie ze słów Boga, jest tekst Objawienia Św. Jana pochodzący prosto od Boga. Jako dowód, przytoczę tu pięć pierwszych wersetów Objawienia Św. Jana w trzech wersjach, które są najpopularniejsze wśród wiernych.
Ta konfrontacja jest szokująca, w niektórych słowach objawia się wręcz bluźnierstwo. Można tu przytoczyć cytat, za który z góry przepraszam, gdyby uraził czyjeś uczucia religijne i osobiste; „Jest tu straszno i smieszno”
Biblia Gdańska 1632 jest interpretacją z czasów, gdy był w użyciu język staropolski. Jest najdłużej używaną wersją Pisma Świętego, bez żadnych zmian. Tłumaczenia Czesława Miłosza, które wykonywał bardzo skrupulatnie, jest prawie identyczne, różni się tylko nielicznymi zwrotami lub wyrazami. Takie niezależne tłumaczenie, którego treść w tak dużym stopni powiela się z treścią Biblii Gdańskiej, dodaje obu wersjom wartości. Dwie pozostałe wersje, niech się same wypowiedzą za siebie, we wzajemnej konfrontacji.
B.G. Biblia Gdańska
1 Objawienie Jezusa Chrystusa, które mu dał Bóg,
aby okazał sługom swoim rzeczy,
które się w rychle dziać mają;
a on je oznajmił
i posłał przez Anioła swojego słudze swemu Janowi,
P.N.Ś. Przekład Nowego Świata.
1 Objawienie od Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg,
aby pokazać swym niewolnikom,
co ma się stać wkrótce.
A on posłał swojego anioła
i przez niego przedstawił je w znakach swemu niewolnikowi Janowi,
B.T. Biblia Tysiąclecia.
1.Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg,
aby ukazać swym sługom,
co musi stać się niebawem,
a On wysławszy swojego anioła
oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu Janowi.
Tekst każdego wersetu, podzieliłem na zwroty tematyczne i pogrupowałem w tematach
w celu lepszej możliwości porównania treści.
B.G.1 Objawienie Jezusa Chrystusa, które mu dał Bóg,
P.N.Ś.1 Objawienie od Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg,
B.T. 1.Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg,
W konfrontacji trzech pierwszych zwrotów, okazało się,
że dwa mówią to samo a trzeci wyraża trochę inną wartość.
Tym niezdyscyplinowanym, okazał się zwrot z Przekładu Nowego Świata.
Jaka zatem jest różnica pomiędzy wymową tych zwrotów?
Tekst zwrotu B.G. i B.T. mówi, że Jezus Chrystus posiada Objawienie, które otrzymał od Boga.
W głębszym rozumieniu tego tekstu, jest ujęta informacja,
że to Objawienie, nie jest objawieniem Jezusa Chrystusa, tylko Boga.
Tekst, P.N.Ś. w słowach tego zwrotu, przydaje jezusowi Chrystusowi zbyt dużo wartości,
w stosunku do własności, która dotyczy tego Objawienia. W tych słowach istnieje sugestia,
jakoby Objawienie pochodziło od Chrystusa, taka sugestia pomniejsza udział Boga w Objawieniu.
W drugim zwrocie, sytuacja się powtarza, ale stopień zakłócenia informacji jest o wiele wyższy.
Wyrażona wartość, zwrotem z biblii P.N.Ś. jest całkowicie inna.
W tekście B.G. skład trzech zwrotów, „Objawienie Jezusa Chrystusa, które mu dał Bóg,
aby okazał sługom swoim rzeczy, które się w rychle dziać mają;”
świadczy o tym, że Chrystus otrzymał od Boga zadanie do wykonania.
Jednak cały zakres obowiązków Chrystusa w związku z tym zadaniem,
Poznamy w dalszym tekście. W tym momencie możemy stwierdzić,
żę Objawienie ma służyć do przedstawienia na ziemi wydarzeń,
które nastąpią w bliżej nieokreślonej przyszłości. Zadaniem tym Bóg obarcza Jezusa Chrystusa,
dlatego że powrócił z ziemi i posiada tam nawiązane kontakty, poprzez Jego Apostołów i słuchaczy.
Bóg ludzi na ziemi, nazywa sługami Chrystusa, nie wskazując sprawy,
że ci sami ludzie są również Jego sługami. Czyżby słudzy Chrystusa nie byli sługami Boga?
Jest jeszcze jedno równie ważne pytanie, dlaczego człowiek jest sługą Chrystusa?
W swoich naukach Jezus Chrystus, mówił zupełnie, co innego,
nazywając ludzi swoimi braćmi i twierdził, że człowiek jest tak samo jak On równy Bogu.
Co się wydarzyło, tak istotnego, że zmieniło stosunek człowieka do Jezusa Chrystusa,
na przestrzeni kilkunastu lub kilkudziesięciu lat.
Ten temat w tekście P.N.Ś. jest przedstawiony, jeszcze bardziej drastycznie.
Zwrot „aby pokazać swym niewolnikom,” jest najbardziej niewłaściwą formą interpretacji.
Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że Chrystus posiada niewolników, to mówi zarazem, że Bóg na to przyzwala
Okazuje się, że jesteśmy niewolnikami, to nie jest interpretacja, to jest bluźnierstwo przeciwko Bogu.
Kto za tym stoi, jaka siła spowodowała, takie krańcowe nastawienie przeciwko Bogu?
B.G. aby okazał sługom swoim rzeczy,
P.N.Ś. aby pokazać swym niewolnikom,
B.T.aby ukazać swym sługom,
Kolejne trzecie zwroty, posiadają różnice, ale tylko kosmetyczne.
B.G. które się w rychle dziać mają;
P.N.Ś. co ma się stać wkrótce.
B.T. co musi stać się niebawem,
W tej grupie zwrotów, występuje istotna różnica w sposobie interpretacji treści.
Tym razem to tekst B.G. wyłamuje się ze wspólnego oceniania zapisanych wartości.
Tu ujęty zwrot, „a on je oznajmił” całkowicie inaczej interpretuje treść wersetu.
Tekst wskazuje dziwną kolejność zdarzeń, wygląda to tak, jakby Chrystus,
zanim wyśle na ziemię swojego Anioła, oznajmia komuś treść Objawienia.
Logicznie sprawę oceniając, jednej postaci, czy jednej istocie nie może tego oznajmić,
bo tą postacią byłby Bóg, ale On zna treść bo sam ją przekazał Chrystusowi.
Wniosek może być tylko jeden, Chrystus oznajmia treść Objawienia na forum publicznym.
Taką tezę uzasadnia waga sprawy w stosunku do człowieka, który ma szansę zrozumieć istotę życia w Niebie.
Jeżeli Chrystus przed wysłaniem Anioła na ziemię, oznajmia na forum treść Objawienia
i wyjaśnia swoje zadanie, to oznacza, że w Niebie żyje normalna cywilizacja.
Informacje, które świadczą o tym, że w Niebie istnieje normalna cywilizacja,
są przekazane w wielu miejscach tekstu Objawienia. Takie informacje, są również w Starym testamencie,
gdzie Syn Boga, który ma przyjść jako Król Królów, albo Mesjasz, jest dowódcą armii, nosi tytuł Pan zastępów.
B.G. a on je oznajmił
P.N.Ś. A on posłał swojego anioła
B.T. a On wysławszy swojego anioła
B.G. i posłał przez Anioła swojego słudze swemu Janowi,
P.N.Ś.i przez niego przedstawił je w znakach swemu niewolnikowi Janowi,
B.T. oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu Janowi.
Ostatni zbiór zwrotów, nie wnosi już tak drastycznie kontrowersyjnych informacji.
Mimo to w tekście P.N.Ś.jest powtórzone to bluźniercze określenie,
które mówi że człowiek jest niewolnikiem Chrystusa. Powtórne użycie takiego zwrotu,
wyklucza sytuację przypadku, to określenie jest zastosowane celowo.
Treść zwrotu z B.G. jest prosta i jasna, świadczy o wykonaniu zadania przez Chrystusa.
Inaczej jest z informacją zawartą w treści zwrotu z B.T. gdzie istnieją wartości dodane, jest to nad interpretacja.
Tu tekst ostatnich dwóch zwrotów, posiada szczególną wymowę. „a On wysławszy swojego anioła
oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu Janowi.”
Wartość dodana, jest wskazana słowami, które mówią, że Chrystus poprzez swojego Anioła oznajmia Janowi Objawienie.
Chrystus wysłał swojego Anioła, ten z kolei przekazał drogą pozazmysłową, całą informację do świadomości Jana.
Kolejna nad interpretacja z treści tego zwrotu mówi, że Anioł przekazał informację za pomocą znaków.
Taka ilość zawartej w Objawieniu treści, nie jest możliwa do przekazania za pomocą znaków,
poza tym cała ta informacja jest niesłychanie głęboko zaszyfrowana.
Świadomość człowieka nie jest w stanie, objąć percepcją i procesem myślenia takiego zadania.
Wykonanie tego zadania było możliwe tylko w przekazie poza świadomym.
Głównie chodzi o manipulacje Astralną, który kolaboruje z lucyferem, narzędziami manipulacji, jest prawie wszystko. Nie właściwe myślenie, wiedza, czyny, kontakt z Astralem, techniki Astralne, religię.
W jaki sposób ma być zniszczone ta manipukacja Astralna? Poza tym jaki sens jest w zejście na poziom fizyczny zamiast działać na warstwie Astralnej? Dlaczego w nim, a nie w Astralu?
Kto i w jaki sposób ocenia czy dane czyny są złe, czy dobre? Tak samo z wiedzą i czynami. Jakiś regulamin posiadacie?
Bellum napisał/a:
biblia została w większości zakłamana
Na jakiej podstawie tak uważasz i na jakiej podstawie wiesz co zostało zakłamane a co nie? Co to za system weryfikacyjny?
Bellum napisał/a:
hmm dla zrozumienia
Jak dla mnie używanie pojęć, którym nadajecie nową treść to manipulacja.
[ Dodano: 2007-12-11, 17:42 ]
old spirit napisał/a:
W żaden sposób (gdybyś chciał), nie udowdnisz tezy
Mi nie chodzi o udowadnianie jakieś tezy, tak samo o rozważania dotyczące tego czy teologię uznaje się za naukę czy nie. Chodziło mi o prostą sprawę. Dla mnie geometria to nauka. Stąd pytanie, czy dla Was święta geometria to nauka, ot wszystko. Jakiekolwiek hipotezy odnośnie odrzucania lub nie odrzucania przez mnie czegokolwiek nie mają w ogóle nic do tego o co pytałem.
old spirit napisał/a:
Wedle systemu wiedzy podawanego przez GRYFA każda Dusza posiada swoiste narzędzia, które świadczą o jej statusie. Dusza - jajowata forma energetyczna z okalającymi ją pierścieniami kolorowych energii stanowi byt osobowościowy, dla którego pierścienie stanowią o możliwości komunikacji i piastowania odpowiedniego stanowiska w hierarchii Środowiska bytowego. O statusie świadczy także poziom wypracowanych wartości, które stanowią jawną wiedzę dla wszystkich Dusz (swoisty i aprobowany powszechnie monitoring .
Oka, dzięki.
_________________ "Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
Zapomnieć, jeżeli nie możesz sobie czegoś wybaczyć, zapomnij. Zrobiłeś wiele złego, a chcesz się zmienić to nie myśl o złych chwilach zapomnij o nich. Nie myśl i nie opłakuj zmarłej osoby, ponieważ tworzy to dla ciebie złe emocje, "Smutek, żal, wspomnienia".
bro napisał/a:
W jaki sposób ma być zniszczone ta manipulacja Astralna? Poza tym jaki sens jest w zejście na poziom fizyczny zamiast działać na warstwie Astralnej? Dlaczego w nim, a nie w Astralu?
Odciąć Astral od człowieka. Oczyszczenie ziemi, przypomnij sobie "Noe". I kto stękał gdyż nie uwierzył?
bro napisał/a:
Kto i w jaki sposób ocenia czy dane czyny są złe, czy dobre? Tak samo z wiedzą i czynami. Jakiś regulamin posiadacie?
Regulamin? nie wiem co masz na myśli, dusza wciela się "jedynie" by pozyskać emocję, lub gdy podjęła się wykonania misji. Myślenie człowieka jest zakłócone manipulacją astralna. Wciela się dlatego, ponieważ w niebie niemożna już wytwarzać emocji negatywnych. Z czym nie zgodziła się 1/3 dusz wraz z Lucyferem.
bro napisał/a:
Na jakiej podstawie tak uważasz i na jakiej podstawie wiesz co zostało zakłamane a co nie? Co to za system weryfikacyjny?
Nigdy biblii nie czytałem oraz Apokalipsy. Myślę że Asef odpowie na to pytanie.
bro napisał/a:
Jak dla mnie używanie pojęć, którym nadajecie nową treść to manipulacja.
A jeżeli wy nazywacie narzędzia Astralne Bogami, które mają służyć człowiekowi a nie odwrotnie to jak to nazwiesz? powiedz mi też jakiego jesteś wyznania.
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1995 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2007-12-11, 18:16
Polecający: baba jaga ;P
powiem wam tak, wiara to indywidualna sprawa kazdego czlowieka.
Nasmiewanie sie z tego iz ten oto mezczyzna spotkal sie z mesjaszem jest glupie, jednoczenie wmawianie tym co nie wierze, ze tak bylo jest i bedzie i zeby sie nawrocili dla wyzszych celow i jednego jedynego Boga tez jest glupie.
Ktos wierzy w Boga, czeka na przyjscie Mesjasza itd, a inny zamaist walentynek obchodzi noc Kupaly i rzuca nozami w strone pioronow jak jest burza.
widzial, wierzy? ok jego sprawa ... ale nie musial pisac o tym na forum publicznym ... chyba ze na jakims katolickim, gdzie ktos potraktowalby go powaznie, a nie probowal wysmiac. Nic nie zmienisz chlopcze tym postem ... daj sobie siana
a tak naprawde to nie przeczytalam ani pol posta bo w chu* dlugie i mie sie nie kcialo o! ;p
eot.
_________________ mam Cie! zjem Cie!
Ostatnio zmieniony przez Kurczol 2007-12-11, 18:17, w całości zmieniany 1 raz
Zapomnieć, jeżeli nie możesz sobie czegoś wybaczyć, zapomnij. Zrobiłeś wiele złego, a chcesz się zmienić to nie myśl o złych chwilach zapomnij o nich. Nie myśl i nie opłakuj zmarłej osoby, ponieważ tworzy to dla ciebie złe emocje, "Smutek, żal, wspomnienia".
Dziękuję za odpowiedź.
Bellum napisał/a:
Odciąć Astral od człowieka.
W jaki sposób?
Bellum napisał/a:
nie wiem co masz na myśli
Okay, chodziło mi konkretnie : Kto i w jaki sposób ocenia czy dane czyny są złe, czy dobre? Tak samo z wiedzą i czynami.
Bellum napisał/a:
A jeżeli wy nazywacie narzędzia Astralne Bogami, które mają służyć człowiekowi a nie odwrotnie to jak to nazwiesz?
Na pewno nie manipulacją. Niezależnie od tego jak Wy ich tam sobie nazywacie, jak się nazywają sami siebie, w naszej kulturze przyjęło się nazywać Bogami. I tak już od wieku wieków. Pojęcie to ma już treść w sobie narosłe przez ten czas i powiedzmy "weryfikowane" (chodzi o dodawanie czegoś do treści pojęcia lub odejmowanie).
[ Dodano: 2007-12-11, 18:19 ]
Kurczol napisał/a:
a tak naprawde to nie przeczytalam ani pol posta bo w chu* dlugie i mie sie nie kcialo o! ;p
więc się nie udzielaj i nie pisz bzdur
_________________ "Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
to jednym z rozmaitych rozwiązań jest odnośnik do odpowiedniego postu.
innym rozmaitym rozwiązaniem jest skopiowanie odpowiedniego fragmentu postu na innym forum a nie reklamowanie go u nas i spraszanie nowych idiotów którzy powielają te same kity.
Bellum napisał/a:
Radził bym się zająć bezsensownymi wypowiedziami, między innymi w ów twoim poście.
radziłabym pisać poprawnie, nie wciskać bezsensownego "ów" tam gdzie ono zupełnie nie pasuje i nie robić niepotrzebnego zamieszania. elo.
Asef napisał/a:
Ukryte dzieje Jezusa i Świętego Graala
no, to prawie trafiłam z tym kodem da vinci
bro, może p[rzenieś się na tamto forum i sobie dyskutujcie i skończcie offtopa tutaj? koledzy na pewno się ucieszą widząc nową duszyczkę
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
Przepraszam najmocniej, że się wtrącę w tą arcyciekawą dyskusję, nie zadając jednocześnie pytań natury merytorycznej (nauka Mesjasza nie porwała mnie na tyle, bym pragnęła dowiedzieć się o niej czegoś więcej) - ale jaki jest cel ma ten temat? Ma on nawrócić nienawróconych, przekonać nieprzekonanych czy tylko urzec historią bezpośredniego obcowania z Mesjaszem?
Póki co jest to ciągnąca się przez 3 strony reklama konkurencyjnego forum, co - o ile nic się nie zmieniło - jest zabronione przez regulamin:
Cytat:
§4. Na forum zabronione jest:
• reklamowanie konkurencyjnych for (podpis, ShoutBox itd.) - za wyjątkiem wyznaczonego działu
• nagminne zachęcanie użytkowników do odwiedzenia konkretnej strony www
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Okay, chodziło mi konkretnie : Kto i w jaki sposób ocenia czy dane czyny są złe, czy dobre? Tak samo z wiedzą i czynami.
Gdyby niezakłócone myślenie człowieka przez manipulację astralną, nie występowały by takie zwyrodnienia. Złe myślenie, ocenianie, smutek, żal, kontakty z Astralem, Religię, Bogowie, zabójstwa. Oceniać? nie możesz oceniać sytuacji która ciebie nie dotyczy.
To nie jest system w którym powinny egzystować Q pozyskaniu Emocji Dusze.
bro napisał/a:
Na pewno nie manipulacją. Niezależnie od tego jak Wy ich tam sobie nazywacie, jak się nazywają sami siebie, w naszej kulturze przyjęło się nazywać Bogami. I tak już od wieku wieków. Pojęcie to ma już treść w sobie narosłe przez ten czas i powiedzmy "weryfikowane" (chodzi o dodawanie czegoś do treści pojęcia lub odejmowanie).
Oni sami siebie nie nazywają to ludzie nadali im imiona, byt astralny to narzędzie a nie kumpel do pogaduszki, ma służyć człowiekowi po to został stworzony. Bogami nazwano Byty Astralne, by zwieść człowieka, to manipulacja astralna wprowadza zamieszanie i dezinformacje, oraz ludzie którzy z nimi kolaborują, byt astralny wmówi/pokaże wiele rzeczy, ale to tylko kłamstwa by zwieść.
Odpowiedzi dla "Martina"
Martina napisał/a:
innym rozmaitym rozwiązaniem jest skopiowanie odpowiedniego fragmentu postu na innym forum a nie reklamowanie go u nas i spraszanie nowych idiotów którzy powielają te same kity.
Napisałem ci że nie reklamuję żadnego "Forum", a jedynie odsyłam do Postów, być może ty rozumiesz to jednoznacznie.
Idiotów? a może Pani nadmuchana Moderator jakieś Argumenty czy tylko puste słowa?
Martina napisał/a:
radziłabym pisać poprawnie, nie wciskać bezsensownego "ów" tam gdzie ono zupełnie nie pasuje i nie robić niepotrzebnego zamieszania. elo.
A ja radziłbym cie nie wpychać bezsensownych postów tam gdzie nie pasują i nic nie wnoszą do tematu.
dyby niezakłócone myślenie człowieka przez manipulację astralną, nie występowały by takie zwyrodnienia.
To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
Bellum napisał/a:
Oceniać? nie możesz oceniać sytuacji która ciebie nie dotyczy.
Złe i dobre czyny nie dotyczą ludzi?
Bellum napisał/a:
Oni sami siebie nie nazywają to ludzie nadali im imiona, byt astralny to narzędzie a nie kumpel do pogaduszki, ma służyć człowiekowi po to został stworzony. Bogami nazwano Byty Astralne, by zwieść człowieka, to manipulacja astralna wprowadza zamieszanie i dezinformacje, oraz ludzie którzy z nimi kolaborują, byt astralny wmówi/pokaże wiele rzeczy, ale to tylko kłamstwa by zwieść.
To absolutnie nic nie wnosi do tego co pisałem.
_________________ "Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum