Wiesz interpretacji może być tyle ile ludzi - K12G domyślam się, że też tam nie było - i co najwyżej może przypuszczać, że tak a nie inaczej było.
Zakładając hipotetycznie, że nie było żadnych cudów i ich być nie może - chciałbym by ktoś w prosty sposób - nie cytując mi jakieś fragmentów biblii czy innych pism udowodnił, że Mesjasz to Mesjasz. Tak prosto w kilku myślnikach - tylko by to było zrozumiałe dla prostego człowieka - i wiarygodne by nie powiedzieć, że to zbieg okoliczności
_________________ Pomóż nam w konkursie, dodaj link:
Wysłany: 2007-12-15, 18:01
Polecający: dzięki znajomym z sieci
Ptaq napisał/a:
old spirit napisał/a:
Jeśli Ty będziesz szczęśliwy spelniasz potrzebę swojej Duszy. Co to znaczy, że nie wiesz czy robisz dobrze, czy źle? Masz jakieś kłopoty z rozróżnianiem na tym polu?
Czyli jeżeli, ktoś ma potrzebę się cięcia, ew. nekrofilie, zoofilię - to sprawa, że jest szczęśliwy - to jego dusza tym się nasyca... ciekawe.
Upraszczasz w sposób nieuprawniony, a raczej prymitywizujesz, że się tak wyrażę. Piszesz o dysfunkcjach psycho-umysłowych. Jeśli system psychoemocjonalny nie działa prawidłowo i dostarcza informacji o zadowoleniu z odczuwania np. bólu - nie tworzy się energia odpowiedniej wibracji, odpowiadającej częstotliwości wibracji emocji pozytywnych. Tworzy się energia negatywna, która poprzez dysfunkcję systemu ubarwiana jest na modłę przyjemności, czy też zadowolenia. Ubarwienie jednak nie zmienia wartości.
Cytat:
old spirit napisał/a:
np. - jesteś świadkiem morderstwa i siłą rzeczy sklasyfikujesz ten czyn jako niewłaściwy, zły.
Ktoś zabija setki osób, jest psychopatą-snajperem powiedzmy - w pewnym momencie dopada go policja - zaczyna kolejny raz im się wymykać - ale udaje im się go zabić. Ludzie raczej czują radość, ulgę - zabicie w odpowiednim 'kontekscie' jest czymś postrzeganym jako dobrym - ew. przykład dla nas taki powszechniejszy - film (najczęściej tak się wczuwamy, że trochę wcielamy sie w postać w filmie) i czesto jakiś 'zły' zabija bohaterowi rodzinę itd. i tak przez cały film prawie.. na końcu główny bohater mści się - i większość ludzi myśli 'dokopał draniowi'.
Mówisz o czymś innym. Ludzie mogą poczuć ulgę, poczuć się na powrót bezpieczni (eliminacja zagrożenia z ich środowiska), jednak to nie będzie radość na wzór radości, którą możesz przeżywać podrzucając swojego czteroletniego synka np., śmiejąc się z nim do rozpuku, obserwując jak sobie fajnie radzi np. ze składaniem jakiejś zabawki, jak rysuje, jak biega z pełnym uśmiechem i co jakiś czas wpada Ci w ramiona. Rozumiesz chyba, że tego typu radości nie można porównać do uczucia ulgi ze względu na eliminację jakiegoś zagrożenia.
Emocje, które towarzyszą ludziom w sytuacjach, które nakreśliłeś dotyczą potrzeby życia w warunkach niezakłóconych, gdzie panuje sprawiedliwość. Emocje te wynikają z niezbyt głębokich przemyśleń, są niejako wzbudzane ad hoc, na chybcika, tak więc nie posiadają odpowiedniej wartości, która jest wymagana, by mogła służyć jako jeden ze składników do przygotowania odpowiedniego "pokarmu" dla Duszy. Właśnie w takich sytuacjach mamy do czynienia ze zbyt szybkim ferowaniem wyroków, do klasyfikowania ad hoc. Psychiatria kryminalna (będąca elementem psychiatrii sądowej), wyraźnie wskazuje na zespół odpowiednich wpływów środowiskowych, które oddziaływują negatywnie na niektóre umysły, zamieniając ich posiadaczy w potwory. Współczesna kryminologia stoi na stanowisku, że czynniki wynikające z anomalii psychicznych sprawców, poza czynnikami społecznymi i biologicznymi, stanowią istotną przyczynę przestępczości. Ocenianie kogoś takiego jako osoby złej, dokonującej świadomie czynów bestialskich jest grubym nieporozumieniem. Mszczenie się na takiej osobie, będzie niemalże równoznaczne ze znęcaniem się nad wściekłym lisem tylko dlatego, że nieopatrznie zbliżając się do niego doznaliśmy ugryzienia i w konsekwencji serię bolesnych zastrzyków.
Cytat:
A co do mesjasza - to czemu nie zrobi czegoś co by mogło rzeczywiście zwrócić jego uwagę? Bo przecież chce dotrzeć do ludzi - w czasach, że co chwilę nowych 'proroków', 'świetych' itp. potrzeba jakiś dowodów - i to nie w postaci jakiejś skały - ale niech stanie się jakiś cud, wtedy, że tak powiem zweryfikuje się to czy jest prawdziwy czy nie.
Nie wiem dlaczego jakiekolwiek cuda mają być wystarczającym kryterium stwierdzania prawdziwości. Przecież napisane jest, że to właśnie fałszywi prorocy, mesjasze cuda czynić będą. Przecież jeśli uznamy jakiś cud, że on rzeczywiście miał miejsce, czyli, że nastąpiło zjawisko, które przeczy zupełnie naturalnym prawom stwierdzonym na drodze empirii i metodologii - i jeśli uznamy to zjawisko z istnieniem świata nadprzyrodzonego, to przyjąć również musimy, że rzeczywistość takiego Świata nie może być jednostronna, jednokolorowa. Ergo - musimy uznać, ze w Świecie tym istnieją elementy pozytywne i negatywne. W takim razie - jakiego kryterium użyjesz by bezsprzecznie wykazać, iż cud taki ma swoje źródło w tych pozytywnych, a nie negatywnych elementach?? Toż przecie "Szatan może przybierać maskę Anioła Światłości, uzdrawiać, czynić wielkie znaki".
Cytat:
Nawet niekoniecznie musi być to coś pozornie widowiskowego - tylko niech powie 5 min przed losowanie lotto (tak by nikt nie zarobił) napisze 6 liczb które wylosują - jeżeli dobrze poda myślę, że będzie można rozmawiać z nim jako z Mesjaszem, póki co dla mnie jest to kolejna osoba która chce zrobić dużo szumu - ale samą gadką niestety nic ani u mnie ani myślę już w większości inteligentnych ludzi nie ruszy.
Uważasz się więc za inteligentną osobę, w takim razie nie będzie chyba dla Ciebie stanowiło większego problemu przeprowadzenie procesów dowodzenia, na które wskazywałem powyżej? Sprawa z totolotkiem jest tego samego rodzaju o której pisałem odnośnie cudów. Dodam jeszcze, ze wedle wiedzy GRYFA istnieją zasady, które on respektuje. Czerpanie zysków, jakichkolwiek wartości bez wymiany, bez wypracowania tychże wartości jest negatywne. Ile to już tragedii ludzkich miało miejsce przez oddanie się bez reszty grom losowym? Takie gry to nic dobrego, to system negatywny, który nastawiony jest na czerpanie zysków poprzez tworzenie płonnych nadziei. Rachunek prawdopodobieństwa wygrania szóstki w totka jest nieubłagany. Wykazano, ze dużo bardziej prawdopodobne jest objęcie stanowiska prezydenta państwa niż wygrana w totka. Jeśli uważasz, że osoba, która w taki sposób używając negatywnego systemu - doprowadziłaby do wskazania owych cyfr - byłaby uznana przez Ciebie za Mesjasza, to wybacz, ale nie bardzo rozumiesz o co chodzi.
Pozdrawiam serdecznie.
_________________ Kto nosi końskie okulary niech pamięta, że do kompletu należą jeszcze wędzidło i bat.
nie tworzy się energia odpowiedniej wibracji, odpowiadającej częstotliwości wibracji emocji pozytywnych
a skąd to wiesz ? jeżeli uczucia to energia, a energia to wibracje - a jak wiadomo wibracje można stworzyć też mechanicznie - to przy odpowiednim rozwoju techniki możemy się mechanicznie stawać ekhmm... nazwijmy to aniołami, czy jak by to było nasyconymi duszami. Teraz tylko czekamy na tą częstotliwość wibracji
Jeżeli chcemy podciągnąć ludzie uczucia 'zabójcy zabójcy' pod czysto psychologiczne, jako poczucie wolności, swobody odetchnienia itd. To nie wiem czy wiesz - ale poczucie jak choćby podrzucanie synka, zabawa z nim jego sukcesy - są dla nas radością, bo było to dowodzone naukowo, że człowiek jak by nie było chce podtrzymać gatunek i cieszy się, że jego geny przetrwają dalej - że jego potomkowie się dobrze rozwijają. Ale to też jest tylko czystko przez mózg/instynkt przetrwania/podtrzymania genów odbierane i przekładane na uczucia. Więc poczucie bezpieczeństwa po zabiciu mordercy jak i poczucie bezpieczeństwa po spłodzeniu i wychowywaniu kolejnego potomka w kwestii psychologicznej bym ocenił podobnie.
Cytat:
Nie wiem dlaczego jakiekolwiek cuda mają być wystarczającym kryterium stwierdzania prawdziwości.
Czy wystarczającym to nie wiem, ale na pewno godnym głębszemu przyjrzeniu się. Bo mówić/pisać - każdy może.
Cytat:
jakiego kryterium użyjesz by bezsprzecznie wykazać, iż cud taki ma swoje źródło w tych pozytywnych, a nie negatywnych elementach?? Toż przecie "Szatan może przybierać maskę Anioła Światłości, uzdrawiać, czynić wielkie znaki".
Jeżeli już zobaczę coś nadzwyczajnego - może to być cud Szatana, wtedy zacznę weryfikować czy jest to dobre czy złe. Jak narazię nigdy nie spotkałem się z żadnymi cudami - więc śmie twierdzić, że ani Mesjasza, ani też Szatana nie ma.
Trochę z tymi cudami - że prawdziwy Mesjasz nie może ich czynić to tak jak bym mógł powiedzieć, że mam niewidzialnego słonia - tyle, że jak go pokarze to już nie będzie niewidzialny, więc musicie mi wierzyć na słowo.
old spirit napisał/a:
Czerpanie zysków, jakichkolwiek wartości bez wymiany, bez wypracowania tychże wartości jest negatywne. Ile to już tragedii ludzkich miało miejsce przez oddanie się bez reszty grom losowym?
old spirit napisał/a:
tylko niech powie 5 min przed losowanie lotto (tak by nikt nie zarobił) napisze 6 liczb które wylosują
A to, jak powiedziałeś - trafienie jest bardzo mało prawdopodobne, wręcz 'cud' dlatego jak pisałem nikt nie zarobi na tym - a będzie to podstawą by przekonać, że mamy do czynienia nie tylko z potokiem słów.
Cytat:
Jeśli uważasz, że osoba, która w taki sposób używając negatywnego systemu - doprowadziłaby do wskazania owych cyfr - byłaby uznana przez Ciebie za Mesjasza, to wybacz, ale nie bardzo rozumiesz o co chodzi.
O to, że zwykły człowiek tego nie dokona na zawołanie, więc będzie sie tylko wykręcał a jezeli ten system jest negatywny - to zamiast tego może napisać ile mam płyt CD nad monitorem - nic na pewno za to nie wygram
Póki co żadnych konkretów nie otrzymałem, a czekam na coś ponad słowa... ale chyba to już ponad możliwości
_________________ Pomóż nam w konkursie, dodaj link:
Wysłany: 2007-12-16, 01:10
Polecający: dzięki znajomym z sieci
Ptaq napisał/a:
old spirit napisał/a:
nie tworzy się energia odpowiedniej wibracji, odpowiadającej częstotliwości wibracji emocji pozytywnych
a skąd to wiesz ? jeżeli uczucia to energia, a energia to wibracje - a jak wiadomo wibracje można stworzyć też mechanicznie - to przy odpowiednim rozwoju techniki możemy się mechanicznie stawać ekhmm... nazwijmy to aniołami, czy jak by to było nasyconymi duszami. Teraz tylko czekamy na tą częstotliwość wibracji
Jak już wspominałem -informacje, które podaje GRYF - można albo odrzucić, albo założyć ich prawdziwość i rozważać implikacje, które wynikają z owego założenia. Nie chodzi o energie takie typu, która możnaby generować w urządzeniach technicznych przy użyciu jakiejś technologii, ale Ty o tym wiesz. Próbujesz jedynie delikatnie zasugerować, że używany język pojęć z racji braku metod weryfikacji treści, które one ze sobą niosą - jest właśnie z tego powodu do odrzucenia już na starcie. Nadmieniałem też (nie pamiętam, czy tutaj - na tym forum), iż moim zdaniem (GRYF również wyraża ów pogląd), w porównaniu z systemami religijnymi i ezoteryką - światopogląd ateistyczny jest najbardziej zdrowy. Nie znaczy to, ze nie myli się w swych założeniach początkowych, odrzucając możliwość istnienia bytów ontologicznych.
Cytat:
Jeżeli chcemy podciągnąć ludzie uczucia 'zabójcy zabójcy' pod czysto psychologiczne, jako poczucie wolności, swobody odetchnienia itd. To nie wiem czy wiesz - ale poczucie jak choćby podrzucanie synka, zabawa z nim jego sukcesy - są dla nas radością, bo było to dowodzone naukowo, że człowiek jak by nie było chce podtrzymać gatunek i cieszy się, że jego geny przetrwają dalej - że jego potomkowie się dobrze rozwijają. Ale to też jest tylko czystko przez mózg/instynkt przetrwania/podtrzymania genów odbierane i przekładane na uczucia. Więc poczucie bezpieczeństwa po zabiciu mordercy jak i poczucie bezpieczeństwa po spłodzeniu i wychowywaniu kolejnego potomka w kwestii psychologicznej bym ocenił podobnie.
Spróbuj zaznajomić się z badaniami odnośnie tych kwestii, przekonasz się, że jesteś w błędzie. Z jednej strony mamy do czynienia z radoscią, a z drugiej to tak, jakby odjęcie z barków nadmiernej ilości stresu - uczucia w tych dwóch przypadkach różnią się znacznie. Radośc o której pisałem nie jest jedynie poczuciem bezpieczeństwa po spłodzeniu i odzwierciedleniem potrzeby podtrzymania gatunku.
Emocja powstaje poprzez wzbudzenie za pośrednictwem bodźca, natomiast w przypadku ulgi (wyeliminowanie zagrożenia), nastepuje stan uspokojenia, a nie wzbudzenia. Zwróć uwagę na pojęcie afektu i nastroju. Polecam: Doliński D. (2000), Mechanizmy wzbudzania emocji, w: Strelau J. (red) Psychologia, Podręcznik akademicki T.II, Gdańsk Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, ISBN 83-87957-05-4
Ptaq napisał/a:
Cytat:
Nie wiem dlaczego jakiekolwiek cuda mają być wystarczającym kryterium stwierdzania prawdziwości.
Czy wystarczającym to nie wiem, ale na pewno godnym głębszemu przyjrzeniu się. Bo mówić/pisać - każdy może.
Ale to głębsze przyjrzenie nie przybliży nas do prawdy, ktorą chcemy odkryć. To "przyjrzenie się" wpłynęło by raczej na wymuszenie rewizji poglądów. Jednak nie do końca, ponieważ zawsze można powiedzieć, że to zjawisko naturalne, przebiegające wg procesów jak dotąd jeszcze przez naukę nie poznanych, ale to tylko kwestia czasu.
Ptaq napisał/a:
Cytat:
jakiego kryterium użyjesz by bezsprzecznie wykazać, iż cud taki ma swoje źródło w tych pozytywnych, a nie negatywnych elementach?? Toż przecie "Szatan może przybierać maskę Anioła Światłości, uzdrawiać, czynić wielkie znaki".
Jeżeli już zobaczę coś nadzwyczajnego - może to być cud Szatana, wtedy zacznę weryfikować czy jest to dobre czy złe. Jak narazię nigdy nie spotkałem się z żadnymi cudami - więc śmie twierdzić, że ani Mesjasza, ani też Szatana nie ma.
To nie twierdzenie - to wiara, założenie, pogląd. Wciąż jednak nie rozumiem - niby dlaczego jakiś cud miałby wskazywać, że oto mamy do czynienia z prawdziwym Mesjaszem? Dlaczego Mesjasza chcesz utożsamiać z cudotwórcą, bo Mesjaszem nazywano niejakiego Jeszu, któremu właśnie niektórzy przypisują cudotwórstwo?
Cytat:
Trochę z tymi cudami - że prawdziwy Mesjasz nie może ich czynić to tak jak bym mógł powiedzieć, że mam niewidzialnego słonia - tyle, że jak go pokarze to już nie będzie niewidzialny, więc musicie mi wierzyć na słowo.
To nie jest to samo. Pomijasz wszystkie teksty, które mówią o tym, że prawdziwy Mesjasz cudów czynił nie będzie. Jezus również ich nie czynił. Wszystko rozbija się o trafność interpretacji i dostępność. Jedne intepretacje można przyjąć inne odrzucić - trudno jest tutaj o jakiś idealny klucz weryfikujący trafnośc interpretacji, prócz znajomości pojęć z czasów spisywania poszczególnych tekstów, które interpretujemy.
Cytat:
old spirit napisał/a:
Czerpanie zysków, jakichkolwiek wartości bez wymiany, bez wypracowania tychże wartości jest negatywne. Ile to już tragedii ludzkich miało miejsce przez oddanie się bez reszty grom losowym?
old spirit napisał/a:
tylko niech powie 5 min przed losowanie lotto (tak by nikt nie zarobił) napisze 6 liczb które wylosują
A to, jak powiedziałeś - trafienie jest bardzo mało prawdopodobne, wręcz 'cud' dlatego jak pisałem nikt nie zarobi na tym - a będzie to podstawą by przekonać, że mamy do czynienia nie tylko z potokiem słów.
To jest identyczna sytuacja w związku z innymi "cudami". To nie eest jakiekolwiek kryterium za pomocą którego można stwierdzać, czy ktoś jest Mesjaszem, czy też nie jest. Jak widzę wiąze pojęcie Mesjasz z cudotwórstwem, czyli dajesz posłuch obiegowym opiniom.
Cytat:
Cytat:
Jeśli uważasz, że osoba, która w taki sposób używając negatywnego systemu - doprowadziłaby do wskazania owych cyfr - byłaby uznana przez Ciebie za Mesjasza, to wybacz, ale nie bardzo rozumiesz o co chodzi.
O to, że zwykły człowiek tego nie dokona na zawołanie, więc będzie sie tylko wykręcał a jezeli ten system jest negatywny - to zamiast tego może napisać ile mam płyt CD nad monitorem - nic na pewno za to nie wygram
Póki co żadnych konkretów nie otrzymałem, a czekam na coś ponad słowa... ale chyba to już ponad możliwości
Tu nie chodzi o negatywność samych systemów nawet. GRYF to taki sam człowiek jak my, z tym, że posiadajacy niezwykłą, bardzo rozległą wiedzę odnośnie tamatyki, której cząstka przedstawiona jest w internecie. Konkrety o które wołasz (udowodnienie posiadania umiejętności paranormlanych), to nie są żadne konkrety wskazujące na mesjaństwo jakiejś osoby.
_________________ Kto nosi końskie okulary niech pamięta, że do kompletu należą jeszcze wędzidło i bat.
informacje, które podaje GRYF - można albo odrzucić, albo założyć ich prawdziwość
Zauważ, że pisząc temat z tytułem: "Moje Spotkanie z Mesjaszem", potem duuuużo tekstu - ktoś opisał w nim, że spotkał kogoś podającego się za Mesjasza który mu trochę poopowiadał - rzeczy może prawdziwych, ale może i nie. Jak widać było po reakcji ludzi na tym forum, podobnie jak podawałem przykład ze słoniem - tak i tu wątpię, że ktoś uwierzył - chyba wszyscy jak pisałeś te informacje odrzucają.
old spirit napisał/a:
To jest identyczna sytuacja w związku z innymi "cudami". To nie eest jakiekolwiek kryterium za pomocą którego można stwierdzać, czy ktoś jest Mesjaszem, czy też nie jest. Jak widzę wiąze pojęcie Mesjasz z cudotwórstwem, czyli dajesz posłuch obiegowym opiniom.
old spirit napisał/a:
GRYF to taki sam człowiek jak my, z tym, że posiadajacy niezwykłą, bardzo rozległą wiedzę odnośnie tamatyki, której cząstka przedstawiona jest w internecie
No to chyba szczytujemy i dochodzimy do sedna - jeżeli tak jest, i przyszedł z wiedzą, to proponuję mu ją spisać i wydać książkę, wtedy każdy kto będzie chciał przeczyta i sam stwierdzi czy go te informacje przekonają/zainteresują.
PS. Można jakiś przykład tych informacji - co są tak rozległe na temat... no właśnie?
_________________ Pomóż nam w konkursie, dodaj link:
Wysłany: 2007-12-16, 15:47
Polecający: dzięki znajomym z sieci
Ptaq napisał/a:
old spirit napisał/a:
informacje, które podaje GRYF - można albo odrzucić, albo założyć ich prawdziwość
Zauważ, że pisząc temat z tytułem: "Moje Spotkanie z Mesjaszem", potem duuuużo tekstu - ktoś opisał w nim, że spotkał kogoś podającego się za Mesjasza który mu trochę poopowiadał - rzeczy może prawdziwych, ale może i nie. Jak widać było po reakcji ludzi na tym forum, podobnie jak podawałem przykład ze słoniem - tak i tu wątpię, że ktoś uwierzył - chyba wszyscy jak pisałeś te informacje odrzucają.
GRYF przekazuje wiedzę, która związana jest, jeśli o formę chodzi - z treściami religijnymi, a świadomość ludzi w związku z dotychczas zaaprobowanymi informacjami na tym polu jest zdominowana pojęciami i ich rozumieniem taki sposób, by wiedza GRYFA była odrzucana. Sam GRYF mówi o tym, że zostało to tak specjalnie przygotowane, celowo modyfikowano informacje na przestrzeni tysiącleci tak, by obecnie jego wiedza była najczęściej odrzucana. Jak by ie było faktem jest, ze wiedza GRYFA stoi w jawnej opozycji do treści religijnych i całej ezoteryki. Dlatego też np. z Tobą o wiele łatwiej się rozmawia (jesteś chyba ateistą) niż kimś silnie zaangażowanym religijnie, z którym to praktycznie jakikolwiek dialog w związku z wiedzą GRYFA jest niemożliwy. W tym momencie chciałbym podać przykład z innego forum, jednak nie wiem czy wstawianie linków nie jest tutaj związane z przekroczeniem regulaminu.
Ptaq napisał/a:
old spirit napisał/a:
To jest identyczna sytuacja w związku z innymi "cudami". To nie eest jakiekolwiek kryterium za pomocą którego można stwierdzać, czy ktoś jest Mesjaszem, czy też nie jest. Jak widzę wiąze pojęcie Mesjasz z cudotwórstwem, czyli dajesz posłuch obiegowym opiniom.
old spirit napisał/a:
GRYF to taki sam człowiek jak my, z tym, że posiadajacy niezwykłą, bardzo rozległą wiedzę odnośnie tamatyki, której cząstka przedstawiona jest w internecie
No to chyba szczytujemy i dochodzimy do sedna - jeżeli tak jest, i przyszedł z wiedzą, to proponuję mu ją spisać i wydać książkę, wtedy każdy kto będzie chciał przeczyta i sam stwierdzi czy go te informacje przekonają/zainteresują.
PS. Można jakiś przykład tych informacji - co są tak rozległe na temat... no właśnie?
[/quote]Jest w trakcie przygotowywania pozycji książkowych. Przykład informacji zagadnień, którymi zajmuje się GRYF:
GRYF zajmował się i zajmuje: kwestiami dotyczącymi powstania Wszechświata, Nieba, Negatywnej Cywilizacji Dusz, Świata Duchowego, jego ewolucji, przeznaczenia, powstawania Dusz i istot duchowych. Przekazuje swoją wiedzę odnośnie funkcjonowania systemów energetycznych człowieka, procesu wcielania Dusz i inkarnacji istot duchowych. Wyjaśnij pojęcia nadświadomość, podświadomość i świadomość, co to za twory, w jaki sposób funkcjonują, jakie jest ich przeznaczenie. Wyjaśnia w jaki sposób działa system psycho-emocjonalny człowieka. Dokładnie przedstawia sprawę różnych kwestii dotyczących działalności i zachowań ludzi. Podaje swoją interpretację Apokalipsy Świętego Jana, werset po wersecie, jak również interpretację wszystkich Centurii Nostradamusa "objawień Maryjnych z Fatimy wielu różnych proroctw. Przedstawia swoje doświadczenia i interpretację różnych symboli, jak np. Rennes le Chateau. Podaje swoją interpretację wszystkich symboli używanych we wszystkich kulturach. Spotkał się z setkami osób i odpowiedział na tysiące pytań, nie zastanawiając się nawet na chwilkę (GRYF odpowiada natychmiast, niekiedy wcześniej, zanim skończysz zadawać pytanie, wie już o co chcesz pytać, powiesz kilka słów i otrzymujesz odpowiedź). Stworzył konstrukcje na bazie wiedzy, którą uzyskał. Dokładnie określił jakimi prawami rządzi się tzw. "Święta Geometria", jakie zasady obowiązują w procesach, które o tę geometrię się zasadzają. Zbudował konstrukcje, które posiadają praktyczną wartość użytkową w oparciu o zasady Świętej Geometrii. Wyjaśnił w jaki sposób przebiegała ewolucja Wszechświata, człowieka, co dokładnie dzieje się z ludźmi po śmierci, jakie procesy wtedy zachodzą. Określił cel istnienia człowieka, skąd pochodzi, kim jest - w ujęciu holistycznym (ciało, Dusza, duchowość, system opieki duchowej).
Pozdrawiam
_________________ Kto nosi końskie okulary niech pamięta, że do kompletu należą jeszcze wędzidło i bat.
a świadomość ludzi w związku z dotychczas zaaprobowanymi informacjami na tym polu jest zdominowana pojęciami i ich rozumieniem taki sposób, by wiedza GRYFA była odrzucana
old spirit napisał/a:
Jest w trakcie przygotowywania pozycji książkowych. Przykład informacji zagadnień, którymi zajmuje się GRYF
Nie można wszystkiego zwalać na ludzi, każda relacja zależy od 2 stron - jeżeli będą informacje przekazane w sposób jasny, zrozumiał i wiarygodny. To zyska posłuch i nazwijmy to uznanie. Ale jeżeli ludzie ogólnie powiedzą, że to 'szit' to nie można od razu mówić - aa.. tacy są ludzie nie rozumieją go, bo tak miało być - GRYF stanie się wtedy jeszcze mniej wiarygodny. Bo jeżeli sam piszesz ze Mesjasz ma tak wielką wiedzę - to również powinien ją wykorzystać w praktyce i tak przedstawić swoją wiedzę by go ludzie wysłuchali i uwierzyli - i to chyba nie jest cud, więc mógłby to wykonać.
old spirit napisał/a:
Spotkał się z setkami osób i odpowiedział na tysiące pytań
old spirit napisał/a:
GRYF odpowiada natychmiast, niekiedy wcześniej, zanim skończysz zadawać pytanie, wie już o co chcesz pytać, powiesz kilka słów i otrzymujesz odpowiedź
w sumie logiczne, niekoniecznie trzeba być wszechwiedzący - pytania się bardzo często powtarzają.
Jeżeli by powstało jakaś książka - jeżeli ni chodzi o kasę to może to być przecież ogólnodostępny e-book - wtedy każdy nie będzie dostawać jakiś szczątkowych odpowiedzi - tylko 'wszystko' no i łatwiej będzie to zweryfikować.
Co do linków - jeżeli nie można tego skopiować (zbyt rozległe/złożone) a związane z tematem, to nie widzę przeciwwskazań.
_________________ Pomóż nam w konkursie, dodaj link:
Dlaczego miałaby być to sprzeczność? Nie wszystkie teksty biblijne są zafałszowane. Prawidłowe odczytanie przesłania tych tekstów zależy od użycia odpowiedniego klucza interpretacyjnego.
Właściwie to wystarczy sam klucz interpretacyjny. Fałszywość i prawdziwość nie gra w tym momencie roli.
old spirit napisał/a:
Na początku kontaktu jest to potrzebne w związku z odpowiednim stopniem rozumienia tych treści, które są adekwatne dla początkowego etapu rozumienia tego systemu wiedzy.
Sądzę, że spokojnie można to obejść w prosty sposób, zamiast mieszać.
old spirit napisał/a:
A jeśli te nowe treści są właśnie tymi właściwymi? Wtedy wyjdzie na to, że obecnie panujące są przejawem manipulacji.
Można by się bawić dalej w filozofię i zapytać o to co znaczy "właściwymi", jednak o tym problemie z używaniem nazw pisałem też wcześniej.
old spirit napisał/a:
Staraj się być merytoryczny. Uważam, że niektóre tezy Gardnera są do zbicia, jednak czy Twoim zdaniem myli się na całej linii? Jeśli tak - spróbuj to wykazać.
Jak mogę być merytoryczny, skoro z założenie to nie jest możliwe do sprawdzenia? A w każdym razie na pewno nie dla mnie. Zwyczajowo jak słyszę/czytam "ukryte dzieje" itp. tak reaguję.
old spirit napisał/a:
Jednak po cóż o tym wspominasz? Czyżby nie wygodne dla Ciebie było, że ktoś potrafi?
Chciałem napisać, że oczywiście masz rację i że mnie rozgryzłeś Sherolcku, ale sensowniej chyba będzie wytłumaczyć co i jak. Otóż nie chodzi zasadniczo o kwestie merytoryczne, ale o pewne sprzeczności, które wynikały (w każdym razie dla mnie) z tego co Asef pisał. Po serii (nie chce mi się liczyć) iluś tam pytań dowiedziałem, że Asef pisząc o tym, że wiedza jest niewłaściwa itp. miał na myśli, że jest ona wykorzystywana w niewłaściwy sposób. Chodzi o pewnie nieścisłości, które wynikały z jego posta. Niektóre inne rzeczy zainteresowały mnie z czystej ciekawości (chociażby kwestia ścinania włosów) i nagle pojawiają się kolejne osoby, które zaczynają mi tłumaczyć coś o co w ogóle nie pytałem itp. Rozumiesz dlaczego o tym wspomniałem?
old spirit napisał/a:
Przesłąnki co do istnienia teorii powtarzających się cyklów istnieją, jednak nauka (chyba) nie zajmuje w tej kwestii stanowiska.
I wystarczyło to napisać.
old spirit napisał/a:
Jeśli twierdzisz, że jest inaczej, to spróbuj udowodnić istnienie wróbla bez uciekania się do założenia o niezwodniczości zmysłów
Najpierw by trzeba było się dowiedzieć, co to znaczy istnieć ;] Sadzę jednak, że te kwestie bardziej pasują dla filozofów do rozważania.
old spirit napisał/a:
Naukowcy coś mają na ten temat. Proszę:
Może niejasno się wyraziłem. Chodzi o linka do tego, gdzie mogę znaleźć takie informacje. Gdzie również napisane będzie kto to napisał itp.
Pozdrawiam serdecznie
_________________ Nie biję idiotek! Za to przepraszam.
Wysłany: 2007-12-18, 00:41
Polecający: dzięki znajomym z sieci
Ptaq napisał/a:
old spirit napisał/a:
a świadomość ludzi w związku z dotychczas zaaprobowanymi informacjami na tym polu jest zdominowana pojęciami i ich rozumieniem taki sposób, by wiedza GRYFA była odrzucana
old spirit napisał/a:
Jest w trakcie przygotowywania pozycji książkowych. Przykład informacji zagadnień, którymi zajmuje się GRYF
Nie można wszystkiego zwalać na ludzi, każda relacja zależy od 2 stron - jeżeli będą informacje przekazane w sposób jasny, zrozumiał i wiarygodny. To zyska posłuch i nazwijmy to uznanie. Ale jeżeli ludzie ogólnie powiedzą, że to 'szit' to nie można od razu mówić - aa.. tacy są ludzie nie rozumieją go, bo tak miało być - GRYF stanie się wtedy jeszcze mniej wiarygodny. Bo jeżeli sam piszesz ze Mesjasz ma tak wielką wiedzę - to również powinien ją wykorzystać w praktyce i tak przedstawić swoją wiedzę by go ludzie wysłuchali i uwierzyli - i to chyba nie jest cud, więc mógłby to wykonać.
On wykorzystuje tą wiedzę w praktyce. Masz rację odnośnie niepełnej informacji. To fakt. W internecie jest ich zaledwe cząstka. Jednak ja mówię o reakcjach ludzi, którzy nie zaznajamiając się z tą wiedzą - a priori twierdzą, że to "shit". Wystarczy im kilka urywków, najczęściej wyrwanych z kontekstu... Dlatego wspomniałem o zmanipulowanej świadomości. Ponaddto, zestawiając wiedzę GRYFA z dotychczas funkcjonującymi, obiegowymi opiniami względem różnych kwestii oraz systemów wiedzy, religii, itd. - widać, że zaadaptowane informacje będą wywoływały najczęściej u ludzi reakcje negatywne w związku z wiedzą, która burzy to wszystko, co wcześniej zaadaptowaliśmy, w co uwierzyliśmy. W skrócie można rzec - prawda boli najbardziej.
Ptaq napisał/a:
old spirit napisał/a:
Spotkał się z setkami osób i odpowiedział na tysiące pytań
old spirit napisał/a:
GRYF odpowiada natychmiast, niekiedy wcześniej, zanim skończysz zadawać pytanie, wie już o co chcesz pytać, powiesz kilka słów i otrzymujesz odpowiedź
w sumie logiczne, niekoniecznie trzeba być wszechwiedzący - pytania się bardzo często powtarzają.
On nie jest Wszechwiedzący, posiada jedynie kompletną wiedzę w dziedzinach o których wspomniałem. Nie chodzi też o powtarzalność pytań. On od samego początku odpowiadał w ten sposób. Robi to do teraz.
Cytat:
Jeżeli by powstało jakaś książka - jeżeli ni chodzi o kasę to może to być przecież ogólnodostępny e-book - wtedy każdy nie będzie dostawać jakiś szczątkowych odpowiedzi -tylko 'wszystko' no i łatwiej będzie to zweryfikować.
Tak - miał być wydany e-book. Myślę, że znajdzie na to czas.
Chodziło mi konkretnie o podanie przykładu - w jaki to sposób reagują niektórzy w związku z wiedzą GRYFA, w tym wypadku chodziło o osobe silnie zaangażowaną religijnie:
Dlaczego miałaby być to sprzeczność? Nie wszystkie teksty biblijne są zafałszowane. Prawidłowe odczytanie przesłania tych tekstów zależy od użycia odpowiedniego klucza interpretacyjnego.
Właściwie to wystarczy sam klucz interpretacyjny. Fałszywość i prawdziwość nie gra w tym momencie roli.[/quote]Przecież to właśnie napisałem. A jeśli chodzi o zafałszowanie tekstów biblijnych istnieje odnośnie tego tematu mnustwo naukowych, krytycznych opracowań.
Cytat:
old spirit napisał/a:
Na początku kontaktu jest to potrzebne w związku z odpowiednim stopniem rozumienia tych treści, które są adekwatne dla początkowego etapu rozumienia tego systemu wiedzy.
Sądzę, że spokojnie można to obejść w prosty sposób, zamiast mieszać.
Mieszać? Teraz Ty odniosłeś takie wrażenie? Nie będę z nim dyskutował, jeśli jednak już przy tym jesteśmy - to możesz podać, które to teksty można zaliczyć do "mieszania"?
Cytat:
old spirit napisał/a:
A jeśli te nowe treści są właśnie tymi właściwymi? Wtedy wyjdzie na to, że obecnie panujące są przejawem manipulacji.
Można by się bawić dalej w filozofię i zapytać o to co znaczy "właściwymi", jednak o tym problemie z używaniem nazw pisałem też wcześniej.
A o jaki problem konkrtenie Ci chodzi? Jeśli chodzi o filozofię, to jest właśnie jedyne z istniejących narzędzi, którym mozemy się posłużyć odnośnie obszarów nieweryfikowalnych za pomocą nauk przyrodniczych.
Cytat:
old spirit napisał/a:
Staraj się być merytoryczny. Uważam, że niektóre tezy Gardnera są do zbicia, jednak czy Twoim zdaniem myli się na całej linii? Jeśli tak - spróbuj to wykazać.
Jak mogę być merytoryczny, skoro z założenie to nie jest możliwe do sprawdzenia? A w każdym razie na pewno nie dla mnie. Zwyczajowo jak słyszę/czytam "ukryte dzieje" itp. tak reaguję.
Otóż to - zwyczajowo. Odnoszenie się merytoryczne ustępuje pewym zwyczajom, by nie powiedzieć manierom Toż nic nie może być ukrytego? Na temat życia Jezusa napisano tomy! Przeczytłeś , dajmy na to - wszystkie teksty apokryficzne? Sama ich lektura nie może człowieka myślącego logicznie skłonić do zwyczajowego prychania lub kręcenia nosem.
Cytat:
old spirit napisał/a:
Jednak po cóż o tym wspominasz? Czyżby nie wygodne dla Ciebie było, że ktoś potrafi?
Chciałem napisać, że oczywiście masz rację i że mnie rozgryzłeś Sherolcku, ale sensowniej chyba będzie wytłumaczyć co i jak. Otóż nie chodzi zasadniczo o kwestie merytoryczne, ale o pewne sprzeczności, które wynikały (w każdym razie dla mnie) z tego co Asef pisał. Po serii (nie chce mi się liczyć) iluś tam pytań dowiedziałem, że Asef pisząc o tym, że wiedza jest niewłaściwa itp. miał na myśli, że jest ona wykorzystywana w niewłaściwy sposób. Chodzi o pewnie nieścisłości, które wynikały z jego posta. Niektóre inne rzeczy zainteresowały mnie z czystej ciekawości (chociażby kwestia ścinania włosów) i nagle pojawiają się kolejne osoby, które zaczynają mi tłumaczyć coś o co w ogóle nie pytałem itp. Rozumiesz dlaczego o tym wspomniałem?
Dlatego właśnie polecam ustosunkowywać się krytycznie do tekstów GRYFA, a nie Asefa, który czasem pisze dość chaotycznie, myli się i nieświadomie przeinacza niektóre treści. Rozumiem, że dla niektórych będzie to jakąś formą dowartościowywania się - taka wymiana zdań z Asefem. I aby to zauważyć nie potrzeba spostrzegawczości Sherlocka. Oczywiście przyznaję rację, że Asef czasem się trochę gubi, jednak jak na razie moje wrażenie odnośnie tego co napisałes jest takie, jakie jest, czyli czysto subiektywne. Proponuję jednak w związku z jakimiś głębszymi niejasnościami podyskutować ze mną.
bro napisał/a:
old spirit napisał/a:
bro napisał/a:
old spirit napisał/a:
Brakuje mi czasu. Jednak z pewnością odpiszę.
Proszę się nie martwić, na dzień dzisiejszy na to samo pytanie otrzymuję trzy odpowiedzi do trzech różnych osób. Chyba to wystarczy?
Ale nie jesteś biedny? Proszę, nie snujmy dyrdymałów, skupmy się na kwestiach merytorycznych.
Kwestia moich finansowych możliwości to moja sprawa, nie będę poruszał tego tematu na forum.
Luuudzie, przecież chodziło mi o utyskiwanie, a nie biedotę finansową
Cytat:
old spirit napisał/a:
Przesłanki co do istnienia teorii powtarzających się cyklów istnieją, jednak nauka (chyba) nie zajmuje w tej kwestii stanowiska.
I wystarczyło to napisać.
A wszystko co ponad - jest nie mile widziane? Nie zajmowałem się tą sprawą na tyle, by twierdzić coś przeciwnego. Jednak po bliższym przyjrzeniu, okazało się, że jednak...
bro napisał/a:
old spirit napisał/a:
Jeśli twierdzisz, że jest inaczej, to spróbuj udowodnić istnienie wróbla bez uciekania się do założenia o niezwodniczości zmysłów
Najpierw by trzeba było się dowiedzieć, co to znaczy istnieć ;] Sadzę jednak, że te kwestie bardziej pasują dla filozofów do rozważania.
Tu się grubo mylisz. Żadna dziedzina wiedzy nie jest wolna od aksjologii. Nauka mówi o prawdopodobieństwach, a nie o pewnościach.
Cytat:
old spirit napisał/a:
Naukowcy coś mają na ten temat. Proszę:
Może niejasno się wyraziłem. Chodzi o linka do tego, gdzie mogę znaleźć takie informacje. Gdzie również napisane będzie kto to napisał itp.
Pojechałem dalej, że cała Biblia może być zafałszowana (a właściwie skąd wiadomo, że nie jest?)
old spirit napisał/a:
które to teksty można zaliczyć do "mieszania"?
old spirit napisał/a:
A o jaki problem konkrtenie Ci chodzi?
wcześniej napisałem :
Dlaczego używacie pojęć takich jak Bóg, Niebo itp. skoro dla Was te pojęcia zawierają inną treść.
Jak dla mnie używanie pojęć, którym nadajecie nową treść to manipulacja.
old spirit napisał/a:
Toż nic nie może być ukrytego?
Mam sceptyczne podejście do twierdzeń w stylu : To co powiedziałem jest prawdą, ponieważ nikt o tym wcześniej nie powiedział, bo chciał zostawić to ukryte.
old spirit napisał/a:
Dlatego właśnie polecam ustosunkowywać się krytycznie do tekstów GRYFA, a nie Asefa
Przecież to Asef założył tutaj temat i się wypowiedział, a nie GRYF.
old spirit napisał/a:
Rozumiem, że dla niektórych będzie to jakąś formą dowartościowywania się
Rozumiem, że dla Ciebie pytanie się w celu wyjaśnienia nieścisłości jest automatycznie dowartościowywaniem się?
old spirit napisał/a:
A wszystko co ponad - jest nie mile widziane?
Po tym jak się chciałem dowiedzieć o Arkę Przymierza, mam wątpliwości.
_________________ Nie biję idiotek! Za to przepraszam.
"Powiedzą wam: <<Oto tam>> lub: <<Oto tu>>. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi! Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie."
Łk 17, 23-25 Biblia Tysiąclecia
Jezus mówiąc, o Synu Człowieczym który ma przyjść i o tym który musi być odrzuconym przez tamto pokolenie - mówi jakby o tym samym (czyli o sobie) nieprawdaż?
Nie tamto tylko te w którym przyjdzie, czyli teraz obecnie.A jak widac to proroctwa już się spełnia.I nie mówil tu osobie.
zaraz zaraz - mówi wtedy do swoich uczniów "wpierw... musi być odrzuconym przez TO pokolenie" - tzn. to w którym oni żyją, nie mówi, o pokoleniu które ma przyjść.
Ale przypuśćmy, że masz rację... tzn, że GRYF będzie cierpiał w tych czasach?
Asef napisał/a:
pysiu24 napisał/a:
"Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec."
Mk 13,32 - Biblia Tysiąclecia
Nikt nie znał, może to się odnosci do tego, że Mesjasz, zanim dostał przebudzenia nie wiedział nic o tej godzinie tak samo jak i wszyscy ludzie.Jednak gdy się przebudził w wieku 33 lat, to mógł Duszą za pomocą Swiętego Graala "poleciec" to Cywilizacji Nieba, i również tam mógł się o tym dowiedziec.
Z tekstów Nowego Testamentu (u wszystkich ewangelistów) Jezus rozmawiał z Bogiem - więc jak by dane było mu to wiedzieć to by się z pewnością dowiedział (ale to już moje domnieniania) Poza Tym nie chodziło mi wcale o to, że nie wiedział, czy się później dowiedział czy też nie. Zwróciłem uwagę na słowa "ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec." Powiedziałby przecież synowie. Dlaczego Jezus miałby przed nami ukrywać istnienie Jego brata? Czy nie dałby nam jasno dać znać, że to nie On przyjdzie, lecz kto inny? W sumie powinienem to zadać GRYFOWI a nie Tobie....
GRYF twierdzi (tak napisałeś), że Paweł był kłamcą i wszyscy jego uczniowie też w takim razie. Czyli musimy odrzucić wszystkie jego listy, a także Dzieje Apostolskie oraz ewangelię wg Łukasza. Z pewnej książki wyczytałem, że ewangelie powstały jeszcze za życia apostołów i pierwszych ojców Kościoła - nie sądzisz, że gdyby były sfałszowane to nie powiedzieli by autorom: "Nie piszcie kłamstw, bo chcemy głosić w pełni prawdę" - bo kto chciałby ginąć męczeńską śmiercią za coś co wie, że jest kłamstwem?
To czy była zmieniana w czasie.... też nie uwierzę - wiele kopii oraz bardzo stare zwoje zawierające teksty ewangelii wskazują (mówię oczywiście o języku oryginalnym), że wspłółczesne od tych pierwotnych i wszystkie kopie tylko bodajże w 1% się różnią od siebie a w dodatku ten 1% nie wpywa na sens tekstów. Nie mam przy sobie tej książki więc nie wiem, czy dobrze podałem informacje. Jeśli ktoś chce sprawdzić to proszę o to tytuł i autor: "Sprawa Chrystusa" Lee Strobel.
Taka wiarygodność tych tekstów pokazuje nam, że cuda Jezus czynił:
"Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi»."
Mt 11, 4-6 Biblia Tysiąclecia
Nie wiem więc dlaczego ewangelista miałby kłamać o Kanie Galilejskiej mówiąc, że nie jest to wesele Jezusa.
GRYF twierdzi, że Jezus cudów nie czynił? Że wszystkie cuda opisane w ewangeliach są przenośne (lub zmyślone)?
W źródłach pozabilijnych Jezus uważany był, za czarwonika? Dlaczego by tak miano o nim twierdzić, skoro żadnych cudów by nie czynił?
Jeszcze chybałbym coś wiedzieć. Pytam się dla uzupełnienia wiedzy, jeżeli mi jej na ten temat brakuje. Czy kiedykolwiek w historii ktoś kiedyś podawał się z Jezusa i czynił cuda zwodząc zarazem wielu uczniów prawdziwego Jezusa?
old spirit, Asef, Bellum - rozumiem, że to Wy jesteście przedstawicielami współczesnego "Mesjasza"
Czy mógłbym was prosić o jakiś e-mail do GRYFA - jeżeli nie na forum to na mój adres e-mailowy.
Asefie, wiem, że na początku też nie wierzyłeś w to wszystko, w to, że GRYF jest Mesjaszem - czy osobiste spotkanie z nim i rozmowa wystarczyła do tego byś w to uwierzył?
Jeszcze jedną rzecz was spytam (jeśli nie odpowiecie to spytam GRYFA o ile dostanę jego e-mail)
Czy Kościół Katolicki nie uczy miłości? Tego samego przecież uczy GRYF czyż nie?
Co GRYF sądzi? Czy jeśli będę przyjmował eucharystię w kościele katolickim (nie ważne w jakim celu - czy będę wierzył, że to jest faktycznie Ciało Chrystusa czy też pamiątka śmierci zbawczej Jezusa). Czy Jezeli będę żył tak jak nauczał Chrystus, (a to jest zawarte w ewangeliach), wierzył, że jest Synem Boga, który zmarwtychwstał i będę spełniał wolę Boga przestrzegając jego przykazań i miłując bliźnich - co niezaprzeczalnie wywołuje pozytwne wibracje (czy coś tam), pokutował i spowiadał się z grzechów w konfesjonale (św Jan w swej ewangelii opisuje jak Jezus daje jego uczniom Ducha Świętego i za pośrednictwem jego zdolność odpuszczania grzechów). Czy jeżeli to wszystko będę czynił (nie widzę w tym wszystkim niczego złego) to czy zostanę zbawiony???
Czy GRYF wymaga by wierzono, że on też jest Synem Bożym, tak jak wymagał tego Jezus Chrystus (wciąż opieram się na wiarygodnych dla mie ewangeliach)?
Witak pysiu24 postaram się odpowiedziec ci na niektóre pytania, myślę, że jeżeli czegoś z moich odpowiedzi nie za bardzo zrozumiałeś, możesz sie o to spytac Olda.
Old zna Mesjasza o wiele dłużej niż ja więc na pewne kwestie zna lepszą odpowiedziec niż ja.
pysiu24 napisał/a:
Sorki, że tak późno ale tak wyszło...
zaraz zaraz - mówi wtedy do swoich uczniów "wpierw... musi być odrzuconym przez TO pokolenie" - tzn. to w którym oni żyją, nie mówi, o pokoleniu które ma przyjść.
Ale przypuśćmy, że masz rację... tzn, że GRYF będzie cierpiał w tych czasach?
Chodziło o te pokolenie które będzie żyło w czasach ostatecznych a my w tych czasach żyjemy dokładnie czasy ostateczne zaczęły się w 1985 roku bo wtedy Gryf dostał przebudzenia, a także w Bibli jest również wzkazany czas ostateczny:
Cytat:
Czas Ostateczny już nastał, czego dowodzi Apokalipsa Św. Jana. W 3 wer. 13 rosdz. Jest tam wskazany początek Czasów Ostatecznych a data jest określona na rok 1985. W skrócie powiem, że zwrot brzmiący: "i dziwowała się wszystka ziemia" jest wskazaniem czasu. Należy zadać pytanie, kiedy może dziwować się "wszystka ziemia" to znaczy wszyscy ludzie żyjący na Ziemi? W tym miejscu proszę o wyrozumiałość, że pominę inne informacjie zawarte w tym wersecie. To wskazanie, które jest przyczyną do zdziwienia, ludzi na całej Ziemi, jest jedną sprawą. Drugą jest to, kiedy wszyscy ludzie, w jednym czasie będą mogli się dziwić? W odpowiedzi należy uwzględnić, fizyczną możliwość przekazania informacji w jednym czasie na całą planetę. Bo tylko w takiej sytuacji, gdy w każdym zakątku Ziemi, będzie nieograniczony dostęp do informacji, spełni się proroctwo Apokalipsy. Dzisiaj możemy powiedzieć, że na Ziemi, istnieje już taka forma komunikacji, jest nią internet. Radio i telewizja, tego wymogu nie spełniały. Internet uczynił z planety "globalną wioskę", gdzie w każdej chwili, jeżeli mamy ochotę, możemy uzyskać wszystkie informacje. Rok, w którym powstał internet, należy uznać za początek Czasów Ostatecznych, a było to w 1985r.
Tego samego roku co Mesjasz przebudzenie to tego samego roku powstał Internet tak to jest napisane w Apokalipsie "i dziwowała się wszystka ziemia".Czyli czasy ostateczne już są.
pysiu24 napisał/a:
Zwróciłem uwagę na słowa "ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec." Powiedziałby przecież synowie. Dlaczego Jezus miałby przed nami ukrywać istnienie Jego brata? Czy nie dałby nam jasno dać znać, że to nie On przyjdzie, lecz kto inny? W sumie powinienem to zadać GRYFOWI a nie Tobie....
Możesz także Oldowi to zadac, ja odpowiem na drugą częsc dlaczego nie powiedział o istnieniu Jego brata ? bo wtedy na ziemi by chodziło tysiące fałszywych Mesjaszy mówiących, że są bracmi Jezusa, a tak ci fałszywi uważają siebie za ponownie wcielonych Jezusów.Było to zrobione celowo, aby można było w tym przypadku rozpoznac prawdziwego Mesjasza.
pysiu24 napisał/a:
GRYF twierdzi (tak napisałeś), że Paweł był kłamcą i wszyscy jego uczniowie też w takim razie. Czyli musimy odrzucić wszystkie jego listy, a także Dzieje Apostolskie oraz ewangelię wg Łukasza. Z pewnej książki wyczytałem, że ewangelie powstały jeszcze za życia apostołów i pierwszych ojców Kościoła - nie sądzisz, że gdyby były sfałszowane to nie powiedzieli by autorom: "Nie piszcie kłamstw, bo chcemy głosić w pełni prawdę" - bo kto chciałby ginąć męczeńską śmiercią za coś co wie, że jest kłamstwem?
W Apokalipsie jest napisana taka kwestia.
Ap 2,2 Znam uczynki twoje i pracę twoję, i cierpliwość twoję, a iż nie możesz cierpieć złych i doświadczyłeś tych, którzy się mienią być Apostołami, a nie są, i znalazłeś ich, że są kłamcami;
pysiu24 napisał/a:
Taka wiarygodność tych tekstów pokazuje nam, że cuda Jezus czynił:
Jezus mógł czynic uzdrowienia i leczyc, ale nikogo nie wskrzesił tak jak my to uważamy, jeśli chodzi o te wskrzeszenie Łazarza to on mu przywrócił potencje, czyli uzdrowił.
pysiu24 napisał/a:
GRYF twierdzi, że Jezus cudów nie czynił? Że wszystkie cuda opisane w ewangeliach są przenośne (lub zmyślone)?
Albo źle zinterpretowane lub źle przetłumaczone.Język przez te 2000 lat wiele razu się zmieniał więc niektóre słowa dzis oznaczają co innego niż kiedyś.
pysiu24 napisał/a:
W źródłach pozabilijnych Jezus uważany był, za czarwonika? Dlaczego by tak miano o nim twierdzić, skoro żadnych cudów by nie czynił?
Jakich źródłach ? i przez kogo napisanych ?
pysiu24 napisał/a:
Asefie, wiem, że na początku też nie wierzyłeś w to wszystko, w to, że GRYF jest Mesjaszem - czy osobiste spotkanie z nim i rozmowa wystarczyła do tego byś w to uwierzył?
O tym, że jest tym prawdziwym zapowiadanym Mesjaszem to się sam przekonałem, to było wcześniej, zanim do jego pojechałem.
pysiu24 napisał/a:
Co GRYF sądzi? Czy jeśli będę przyjmował eucharystię w kościele katolickim (nie ważne w jakim celu - czy będę wierzył, że to jest faktycznie Ciało Chrystusa czy też pamiątka śmierci zbawczej Jezusa).
Eucharystia ta została wymyślona przez kapłanów.Jest to zwykły "misterium"
Cytat:
Pomimo, że Kościół Katolicki próbuje odwoływać się do Pisma Świętego dla poparcia nauki o eucharystii, to jednak prawda stoi w jaskrawej sprzeczności z tajemnicą eucharystii. Słowa Jezusa: "To jest ciało moje... to jest krew moja", niewątpliwie mają znaczenie czysto symboliczne. Jezus wielokrotnie używał podobnych przenośni. Dla przykładu: "Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba". „Ja jestem światłością świata". „Ja jestem drzwiami dla owiec". „Ja jestem droga". „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym". „Jam jest... gwiazda jasna poranna". (Jan 6.41; 8.12; 10.7; 14.6; 15.1; Obj.22.16) Czy ktoś dosłownie traktuje słowa Jezusa, gdy mówi że jest „chlebem", „światłością", „bramą", „drzwiami", „krzewem" lub „gwiazdą"? Odpowiedź jest tak oczywista jak wówczas gdy apostoł Paweł użył przenośni mówiąc o kościele, że jest „Ciałem Chrystusa", a sam Jezus „Głową Kościoła" (Efez. 2.22-23). Dlatego. że Jezus nie miał na myśli spożywania rzeczywistego jego ciała i krwi, dlatego też powiedział do swoich słuchaczy: „Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga (nic nie znaczy). Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem" (Jan 6.63) Wobec tego chleb i wino, pomimo konsekracji (co to jest konsekracja?) pozostają nadal tym samym, i nie posiadają żadnego znaczenia zbawczego.Według Nowego Testamentu, Wieczerza Pańska nie posiada charakteru ofiary eucharystycznej. gdyby tak było, Chrystus złożyłby ofiarę podczas tej Wieczerzy, a ofiara Golgoty byłaby już zbyteczna. Tak się jednak nie stało, bo odkupienie miało się dokonać przez "drogą krew Jezusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego"! (1 Piotra 1.19). Z Pisma Świętego wiemy, że "bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia" (Hebr. 9.22). Wobec tego tak zwana bezkrwawa ofiara eucharystyczna nie posiada znaczenia zbawczego i nie może być ofiarą przebłagalną za grzechy. Zaś twierdzenie, że ofiara mszy, jest taką samą ofiarą, co ofiara krzyżowa i że jest jej równa, jest nie tylko herezją, ale wprost bluźnierstwem przeciwko Bogu najwyższemu! Jezus bowiem nie ustanowił żadnego „misterium" eucharystycznego (w rozumieniu hierarchów Kościoła) ale wyłącznie obrządek upamiętniający jego zbawczą śmierć.
Czy Jezeli będę żył tak jak nauczał Chrystus, (a to jest zawarte w ewangeliach), wierzył, że jest Synem Boga, który zmarwtychwstał i będę spełniał wolę Boga przestrzegając jego przykazań i miłując bliźnich - co niezaprzeczalnie wywołuje pozytwne wibracje (czy coś tam), pokutował i spowiadał się z grzechów w konfesjonale (św Jan w swej ewangelii opisuje jak Jezus daje jego uczniom Ducha Świętego i za pośrednictwem jego zdolność odpuszczania grzechów). Czy jeżeli to wszystko będę czynił (nie widzę w tym wszystkim niczego złego) to czy zostanę zbawiony???
Jezus nigdy nie wspominał o spowiedzi usznej, znowu to jest zwykłą manipulacja by miec kontrolę nad wiernymi i straszyc.
Jezus był Synem Boga, bo w Niebie są rodziny takie jak na ziemi, Jezusa Ojcem był Bóg.
Każda Dusza ma w Niebie swoją własną rodzinę i swojego własnego Ojca.Akurat Dusza Jezusa i Mesjasza mają Ojca Boga.Dlatego są Synami Boga.
Jezus nie zmartwychwstał, przeżył to, i miał później potomków, prowadzony był dalej Ród aby w czasach ostatecznych w tej samej linii rodowej co Dawid i Adam mógł się urodzi Mesjasz.
Aby człowiek spełniał wolę Boga powinien spełniac potrzebę dla swojej Duszy.Czyli pozytywne emocje i życie w szczęsciu oraz pokuta
Pokuta czyli zapomniec o złych rzeczach.
Każdy człowiek może zostac zbawionym, jeśli tylko popracuje nad sobą, zacznie myślec pozytywnie i szczęsliwie zyc, zapomnij o złych rzeczach, i ogólnie byc zadowolonym z samego siebie, uczynki dobre wobec bliżnich czynic tak aby byc szczęśliwszym.
A także nie oceniac rzeczy które nas nie dotyczą, i miec poztywne emocje.
To zależy tylko od ciebie, czy ty chcesz sam nad sobą popracowac, czy czekac na niewiadomo na co.
Do Cywilizacji Nieba idą te Dusze, które po wcielaniach w czlowieka, uzyskały jak najwięcej pozytywnych emocji, tak aby mogły uzyskac kolorowe pierścienie niezbędne do kontaktu w Niebie.Pierścienie dla Duszy służa jako "zmysly"
A do cywilizacji Negatywnej ,czyli Lucyfera te Dusze, które za wcielaniach tworzyły więcej negatywnych emocji niż pozytywnych, bo w tej Cywilizacje przebywają Dusze które mają skrajne emocje.
pysiu24 napisał/a:
Czy GRYF wymaga by wierzono, że on też jest Synem Bożym, tak jak wymagał tego Jezus Chrystus (wciąż opieram się na wiarygodnych dla mie ewangeliach)?
Gryf nikomu tego nie wymaga, nie chcesz wierzyc w to, że jest Synem Bożym nie wierz.
Dla niego nie jest ważne to co kto wierzy, tylko to jaki jest człowiek.