Czy w ogóle lubicie Święta i jesli nie to jakie nie i dlaczego:P
swieta to jakas przerwa w codziennej monotonii wiec boje sie myslec co by bylo gdyby i ich nie bylo. wlasciwie czemu mial bym ich nie lubiec. swieta mozma spedzac na wiele sposobow. grunt ze od pracy jest wolne.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Ostatnio zmieniony przez krzak 2007-04-08, 16:14, w całości zmieniany 1 raz
Ja lubie Święta z przyziemnych powodów moge sie zamknąć w kuchni i pichcic do woli ku radości moich rodziców i uldze mojej mamy- Swięta to tak naprawde jedyny moment gdy mam na to ochotę i czas
Poza tym cała rodzinka of course, atmosfera nocnych czuwań i nocnych spacerów :p
lubie Święta i tak jak napisał Krzak to jest jakiś sposób przełamania codzienności.
Lubie święta i to w sumie wszystkie. Bo jest wolne. Jest na ogół więcej jedzenia i fajna, rodzinna atmosfera.
No może Wszystkich Świętych nie lubie, bo trza na groby łazić jak jest zimno i pada...
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 936 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-04-10, 20:02
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Ja też nie lubię. Przede wszystkim z powodu przygotowań nie mniejszych niż do przeprowadzki...
Święta są za każdym razem podobne, a gotują się do nich jak do niewiadomo czego...
Mi by to nie przeszkadzało, gdyby nie wręcz przymus sprzątania pokoju . Nie żebym miał brudno (a tego nie lubię), ale bałagan mam niesamowity nieraz (a to lubię ). IMO tam, gdzie jest życie, jest i nieporządek, bo (co można łatwo sprawdzić) natura dąży do stanu jak największego nieuporządkowania (różnorodności).
Poza tym siedzenie rodziną w koło stołu nie służy mojemu (nie tylko) ani zdrowiu ani samopoczuciu - wszyscy(?) siedzą ze świadomością, że włożą w siebie kilkakrotnie więcej jedzenia niż im wystarczy i nikt nie próbuje tego zmienić (ja nie bywam słuchany kiedy mam rację ). Później zostaje góra jedzenia i słucham: "zjedz, bo się zmarnuje"
Po co to komu....
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Ja bardzo lubie święa ten świąteczny wystrój w domu i w hipermarketach... Pyszne żarcie , wolne , samo dobro... niewiem jak można tego nielubić
Zombwbij napisał/a:
Poza tym siedzenie rodziną w koło stołu nie służy mojemu (nie tylko) ani zdrowiu ani samopoczuciu - wszyscy(?) siedzą ze świadomością, że włożą w siebie kilkakrotnie więcej jedzenia niż im wystarczy i nikt nie próbuje tego zmienić (ja nie bywam słuchany kiedy mam rację ). Później zostaje góra jedzenia i słucham: "zjedz, bo się zmarnuje"
Po co to komu....
Wież może to że "zjewdz bo się zmarnuje" to bez przesady to grzech (obrzarstwo) ale ogulnie w święta nie je się zwylej zupy lub kotleta z ziemniakami tylko jest odmienność je się dużo dobnrych świątecznych potraw których na codzień się tak nieje...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum