• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 794

Wysłany: 2008-03-02, 20:23   
   Polecający: Colorblind


O to to. Wystąpienia publiczne. Nawet zwykłe rozwiązywanie zadania przed grupą na tablicy sprawia, że czuję się okropnie. Nie znoszę, gdy widzę parędziesiąt par oczu wlepionych we mnie. Jak już zaczynają coś o mnie gadać, to w ogóle mam ochotę sie ewakuować.
_________________
(...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3242
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-03-02, 20:46   

Jeśli chodzi o występy publiczne to rzec by można, że uwielbiam, to znaczy nie krępują mnie, nie stresują, mogę publicznie śpiewać po mimo tego, że nie potrafię, mogę wiersze recytować, mogę wygłaszać mowę itp. nie ma problemu. Mając 13 lat nawet chodziłam na kółko recytatorskie ;] - ciekawa sprawa, były jakieś przedstawienia, próby, często nas zwalniano z tego powodu, więc same plusy były. Poza tym jeszcze wrócę do kwesti śpiewania - najlepiej się śpiewa <to znaczy wyje ;p> na karaoke, trzymając mikrofon w ręku można wyć głośno "my cyganie (...) ore ore szabadabada amore" w takich sytuacjach stres jest mi obcy ;]
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!'
wszystko gra
 
 

     zielono-mi  



Dołączyła: 27 Lut 2008
Posty: 180
Skąd: Inowrocław

Wysłany: 2008-03-03, 18:39   

Jesli mam występować to zawsze patrzę na jakiś wybrany punkt, żeby nie zwracać uwagi na te wszystkie oczy zwrócone w moją strone, w przeciwnym razie język zaczyna mi się plątać i nie mogę z siebie wydusić słowa :(
_________________
Co to jest?

Jak ją zrobisz, to ją sprzedasz.

Jak ją kupisz, to jej nie masz.

Jak ją masz, to jej nie widzisz???
 
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 2962
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-04-13, 00:49   

Największy stres to dla mnie - jak dla większości zresztą - wystąpienia publiczne i egzaminy. Tych pierwszych nie cierpię ich jak zarazy morowej, a wiecznie się w jakieś wkopię. Od organizacji apeli, śpiewów, występów artystycznych wszelakiej maści w podstawówce po różnego rodzaju prezentacje, referaty czy przemawianie w imieniu grupy teraz, na studiach.
Tych drugich nie znoszę jeszcze bardziej, zwłaszcza, że wszystkie egzaminy na moich studiach są ustne, przez cztery lata spotkał mnie może jeden pisemny.
Przy okazji takich stresogennych sytuacji zawsze czuję się jak ostatni głupol, mam pustkę w głowie, miękkie kolana i czuję, jak trzęsą mi się ręce i burczy w brzuchu. Taki stan trwa przez jakieś pierwsze dwie, trzy minuty i one są właśnie najgorsze. A potem coś we mnie zaskakuje, dostaję słowotoku i nagle odkrywam, że wiem czy umiem więcej, niż przypuszczałam. Najzabawniejsze jest to, że w takich chwilach doznaję zwykle jakiegoś dziwacznego rozdwojenia - niby dyskutuję żywo z egzaminatorem, ściemniam jak opętana, czasem wdaję się z nim w ostrą polemikę, plotąc mądrości o rzeczach, o których - jak sądziłam - nie mam zielonego pojęcia lub mam pojęcie znikome, a tak naprawdę dzieje się to niejako bez mojego udziału, bo mam wrażenie, że stoję gdzieś z boku i przysłuchuję się temu co mówię. Niejednokrotnie zastanawiając, o czym ja, do diabła, bredzę. Osobliwe, choć ciekawe odczucie. "Dusza z ciała wyleciała" czy ki czort :luka:
Ogólnie więc stres działa na mnie raczej mobilizująco. Oczywiście w rozsądnych, ludzkich dawkach. W mniej ludzkich zdarza mi się sięgać po ziołowy syropek z melisą, który niweluje stres do przyzwoitego poziomu i pozwala działać bez robienia pod siebie ze strachu ;]
_________________
Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką


grlało, matulu
 
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2124

Wysłany: 2008-04-20, 17:22   

Stres... czasem przydatna bestia. O ile oswojona.

U mnie ciekawie wygląda sprawa z wystąpieniami publicznymi. Lubię być w centrum uwagi, więc jako takie nie stanowią dla mnie problemu. Psychicznie. Bo fizycznie czasami moje ciało płata mi figla i pojawiają się typowe objawy - trzęsawka ręczna itp. Ale jestem nimi bardziej zaskoczona niż zdenerwowana, bo od zawsze lubiłam sie pakować we wszelkiej maści apele, wystąpienia etc, etc.

W sytuacjach szkolnych stres się pojawiał, gdy czegoś nie umiałam ;p ale zawsze udawało się go opanować na tyle, żeby coś ściągnąć. Zupełnie nie występowało u mnie zdenerwowanie, gdy wiedziałam, że umiem kompletne wszystko, albo absolutnie nic. Pierwsza sytuacja jest oczywista, druga - pustka w głowie równa się bani, więc o co się martwić, jak się zna wynik? ^^

Podobnie jest na studiach. Jeśli chodzi o egzaminy, to stres pojawia się dopiero na jakieś 3-4 godziny przed, wtedy zaczynam czuć taką dziurę w żołądku. Ale to nie przeszkadza mi się potem skupić na tym, co mówię - jak się rozkręcę to samo idzie ;p

Innymi słowy - stres to dla mnie mobilizator, najlepiej mi się działa pod presją. Nie daję mu się opanować, bo co miałabym z tego za korzyść? ;p
_________________
Dum spiro, spero

need a hug.
anyone?

 
 

     Hegemon 



Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 139

Wysłany: 2008-04-20, 23:14   

Stresuje sie niemal przez caly czas. Czasami stres mnie paralizuje ale generalnie mnie motywuje i pozwala przezwyciezyc lenistwo.
_________________
I nie za szybko tylko powoli
szybko nie wolno bo lapa boli
 
 

     Cameron  


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 162

Wysłany: 2008-04-21, 15:10   

Ogromnie stresują mnie publiczne wystąpienia.
Stresują mnie też konieczność zwrócenia na siebie cudzej uwagi. Stresują mnie konieczność rozmowy z nieznajomymi. Stresuje mnie poznawanie nowych osób zarówno w realu jak i w necie. Stresuje mnie świadomość, że inni mnie oceniają. Stresuje mnie to, że mogą się zachować nie w porządku wobec innej osoby. Stresują mnie również egzaminy.
_________________
Krowa pozostanie krową
 
 

     Amisz_26  



Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 11

Wysłany: 2008-06-14, 18:57   

mnie zawsze stresuje operacja mózgu
_________________
ROMAN ŚWIETNYM JEST KUCHARZEM KIEDYŚ BYŁ STOLARZEM ROBIŁ STOŁKI W BARZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
 

     dkf  



Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 115

Wysłany: 2008-06-14, 21:35   

Amisz_26 Dawid??

Stres związany ze szkołą to dawno, dawno już przeszłość. Wszelkie formy pisemne to dla mnie zero stresu, nawet przed maturą ani trochę się nie stresowałam. Problem stanowi odpowiedz, bądź wystąpienie publiczne, głównie przed osobami których nie znam i nie jestem pewna jaka będzie ich reakcja. Myślałam że to już nie jest dla mnie tak wielki problem, ale dopiero na ustnych maturach okazało się że stres mnie paraliżuje.
 
 
 

     thinker  



Dołączyła: 23 Wrz 2007
Posty: 235

Wysłany: 2008-06-14, 22:01   

dkf napisał/a:
Wszelkie formy pisemne to dla mnie zero stresu, nawet przed maturą ani trochę się nie stresowałam. Problem stanowi odpowiedz, bądź wystąpienie publiczne, głównie przed osobami których nie znam i nie jestem pewna jaka będzie ich reakcja. Myślałam


tutaj mechanizm będzie taki sam. przyzwyczaiłaś się do wypowiedzi pisemnych i one teraz już nie stanowią dla Ciebie stresu, podobnie będzie przy wystąpieniach publicznych. kwestia praktyki. wiem po sobie ;-)
_________________
egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
 
 

     dj RKNZ 



Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 775

Wysłany: 2008-07-05, 13:17   

Nie lubię stresu i staram się nie dopuszczać do sytuacji stresujących.
_________________
Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
 
 

     panna-nielegalna  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 206

Wysłany: 2008-07-07, 17:07   
   Polecający: dzieki sobie! xD


stres?chyba tylko przed sprawdzianem z matmy lub wywolaniem do odpowiedzi wlasnie wtedy,gdy nic nie umiem :znudzony:
_________________
bez najmniejszych szans w pijackim szale rujnując cały świat... ^^
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
Katalog eBulimia | wikinl | dane techniczne honda | psychology | film | prawo | Moskwa | śmieszne kawały Kulczyk torby papierowe polary Leeds Bradford Airport Parking