• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Czat • Katalog Firm
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: lolinka
2007-02-12, 22:22
Autor Wiadomość

     vard  



Dołączyła: 09 Lip 2006
Posty: 78
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2006-07-10, 00:21   szmira
   Polecający: google


nie wiem czy to dobre miejsc na takie rzeczy... ale mam nadzieję, że mnie za to admini nie zjedzą.


Pamiętam dobrze mojego Anioła Stróża. Miał tylko metr pięćdziesiąt wzrostu, był prawie łysy, nosił koszulę w kratę kompletnie niepasującą do krawata i był cholernie nudny."Chodźmy się napić" - mówiłem, ale on tylko kręcił głową a potem robił mi długi wykład o swojej pracy i o tym, po co wogóle tu jest. Kończyło się zawsze mniej więcej w ten sam sposób. "W takim razie idę bez ciebie" - informowałem, przerywając potok jego słów. "Zostań" - prosił raz jeszcze. "Daj mi spokój." "Ale..." A potem wkładałem buty, otwierałem drzwi i już wiedziałem, co usłyszę za kilka sekund. "Poczekaj" - człapał się za mną do drzwi z kwaśną miną, wychodził na korytasz i posłusznie naciskał guzik przywołujący windę, podczas gdy ja przekręcałem klucz w zamku. Potem szedł ulicą jakieś dwa metry za mną, stękał cicho, pieprzony astmatyk, a ja przyspieszałem kroku i miałem cichą satysfakcję z faktu, że robię mu na złość.
To nie było tak, że go nie lubiłem. Był naprawdę w porządku, szczególnie, jak na gościa pracującego w takim zawodzie. Czasem można było z nim nawet fajnie pogadać, powłóczyć się po mieście i, trzeba mu przyznać, po prostu fantastycznie gotował. Nawet zrobiło mi się trochę żal, kiedy pewnego dnia spakował cały swój dobytek do walizki prawie tak dziurawej jak jego wyjściowe mokasyny i powiedział, że szef go przeniósł. "Taki ze mnie przypadek beznadziejny, czy może już stałem się święty, że zabierają mi Anioła Stróża?" - zakpiłem wtedy. "Nikogo ci nie zabierają - odburknął - dostaniesz zastępstwo." Potem odwrócił się tak, bym nie widział jego twarzy, otworzył drzwi i zniknął w windzie na korytarzu. Tyle go widziałem.
To "zastępstwo" poważnie mnie wystraszyło. Cały dzień spędziłem w kuchni, w towarzystwie pustych puszek po piwie (teraz wreszcie mogłem pić ile dusza zapragnie bez ciągłego wysłuchiwania wymówek) i własnych myśli. Co będzie, jeśli przydzielą mi jednego z tych cholernych służbistów, wysokich, blondwłosych i niebieskookich, o większej sile przebicia, silnym charakterze, bez poczucia humoru i dystansu do samych siebie? Fakt - ten, którego miałem do tej pory, też nie grzeszył poczuciem humoru - ale jedak był w pewnym sensie zabawny, z całą tą swoją nieporadnością i brakiem pewności siebie. To był gość który dał się lubić i który łatwo szedł na ustępstwa, choć nieraz margał przy tym pod nosem i robił miny.

Następnego dnia wstałem rano. Wiedziałem, że pierwszego dnia lubili przychodzić do pracy wcześnie i nie chciałem na dzień dobry pokazywać się mojemu nowemu Aniołowi Stróżowi w samych bokserkach z jakimś durnym nadrukiem, z zaspanymi oczami i potarganymi włosami. Wstanie przed siódmą było przy moim trybie życia niemal nadludzkim wysiłkiem, jednak podołałem jakimś cudem. O dziwo - dzwonek do drzwi nie odezwał się ani o siódmej rano, ani o ósmej, ani nawet o dwunastej.
Koło wieczora wsłyszałem walenie do drzwi i zakląłm pod nosem, że dozorca przynosi informację o kolejnej podwyżce czynszu. Niechętnie zwlokłem się z fotela i poszedłm otworzyć.
Za progiem stał facet koło trzydziestki - przetłuszczone włosy do ramion, skórzana kurtka niedopinająca się na sporym brzuchu, podarte na kolanach dżnisy i zaspane, nieprzytomne spojrzenie. "Nie daję na żebraków" - wyparowałem, zanim on otworzył usta, by powiedzieć cokolwiek. Jego zamglone oczy przymknęły się, jakby miał zamiar zasnąć w drzwiach mojego mieszkania, aby zaraz potem szeroko się otworzyć i spojrzeć na mnie już nieco bardziej trzeźwo.
"Żebraków, TereFere? - odparł inteligentnie, a zaraz potem uśmiechnął się rozbrajająco, pokazując niekompletny garnitur zębów - ach, że niby ja, TereFere, ten? A nie, nie. Prze-TereFere-praszam, spóźniłem się TereFere troszku. Ale mam TereFere nadzieję, że to nie jest TereFere problem."
Musiałem mieć głupią minę, bo on po chwili zreflektował się i wyjaśnił, o co chodzi.
"Ja tu, TereFere, do pracy. Szef mnie, TereFere, ten adres podał. No to co - spytał w końcu, bo ja dalej stałem jak kołek - mogę, TereFere, wejść? Pokażesz mi gdzie, TereFere, śpię? Bo ja bym się tak, TereFere, przespał..." "Więc ty jesteś - wykrztusiłem w końcu - moim Aniołem Stróżem?" "Anio-TereFere-czym? No, można tak to TereFere nazwać."



słowo komentarza? pomysł na ciąg dalszy?
_________________
I don't have low self-esteem. I have low esteem for everybody else.
 
 
 

     szatan  


Dołączył: 07 Lip 2006
Posty: 118
Skąd: z dupy

Wysłany: 2006-07-11, 15:24   

Jestem, ze tak powiem lekko wciety, wiec nie chcialo mi sie czytac wiecej niz pierwsze 3 zdania. Ale te 2 zdania nie byly takie zle :)
Pomysl na ciag dalszy? Dodaj jakies orgie, satanistyczne obrzedy, czy rytualne mordy i powinno byc OK.

A tak swoja droga jak mogliscie tak olac ten temat? Dziewczyna napocila sie piszac opowiadanie(?) a z waszej strony zero odzewu. Wstyd!
 
 

     kaska.  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 28 Cze 2006
Posty: 62
Skąd: skądinąd :>

Wysłany: 2006-07-11, 19:44   

Zaczyna się ciekawie :)
Też piszę własną książkę. U mnie fabuła o przemycie i świecie mafii :lol:
Życzę powodzenia w pisaniu dalszego ciągu. Myślę, że przydałoby się trochę akcji :P
_________________
ZaprasZam ---> www.zajebatsu.int.pl
 
 
 

     lolinka  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2385
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2006-07-11, 21:15   
   Polecający: bierdonka


szatan napisał/a:
Dodaj jakies orgie, satanistyczne obrzedy, czy rytualne mordy i powinno byc OK.


:D tak , mi tez to pasuje , jakis mały wątek seksu z dziewica na cmentarzu ? mordowanie kotów i spijanie ich krwi ?

ja bym wplotła tutaj wątek o jeżu wbitym na pal i rytualnych tancach wokół ogniska! ;p

ale tak tak , całkiem niezłe , tylko nie wiem o co chodzi w tym temacie ? czy my mamy cos dopisywac ? dalsza częsc ? czy TY chciałas nam to tylko pokazac i kazać oceniac ?
_________________
jestem lodowy , lodowy pingwin
 
 
 

     vard  



Dołączyła: 09 Lip 2006
Posty: 78
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2006-07-11, 22:50   
   Polecający: google


lolinka napisał/a:
ale tak tak , całkiem niezłe , tylko nie wiem o co chodzi w tym temacie ? czy my mamy cos dopisywac ? dalsza częsc ? czy TY chciałas nam to tylko pokazac i kazać oceniac ?


kolega poprosił mnie, żebym coś napisała do Jego zina - a że pisałam jednocześnie ze śledzeniem tego forum, to pomyślałam, że czemu by nie wrzucić... szczególnie, że nie za bardzo wiem, co z tym dalej zrobić. :)
_________________
I don't have low self-esteem. I have low esteem for everybody else.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
education | mathematics | rozrywka na Śląsku | Pozycjonowanie stron Katowice | Folie dachowe | culture | books | darmowy hosting lokale kuchnia Teksty piosenek Sen Egzekucja