Wysłany: 2008-01-29, 18:38 The Hands Resist Him - przeklęte malowidło? Polecający: Ptaq
Cytat:
„The Hands Resist Him” to obraz olejny na płótnie autorstwa współczesnego malarza. Trudno go zaklasyfikować do jakiegokolwiek prądu - najbliżej mu chyba do symbolizmu, gdyż odwołuje się do stanów nieświadomości i snu. Głównym elementem obrazu jest postać chłopca, którego autor utożsamia z sobą. Towarzyszy mu lalka o specyficznym, niepokojącym wyrazie twarzy, a na dalszym planie, za oknem widać dłonie. Można odnieść wrażenie, że szyba powstrzymuje coś (kogoś?), co znajduje się na zewnątrz i jednocześnie oddziela światło od ciemności. W oczy rzuca się wyraźny kontrast między obiema stronami drzwi. Pierwszy plan jest w jasnych barwach, na drugim zdecydowanie dominuje czerń. Całość sprawia, że obraz jest dość nietypowy, tajemniczy i budzi niepokój. Jest on przy tym bardzo statyczny, co wywołuje napięcie i wprowadza nastrój oczekiwania.
Do namalowania obrazu zainspirowała Stonehama idea nieświadomości zbiorowej Carla Gustava Junga. Zdaniem autora ludzie sztuki w pewnym sensie odbierają sygnały w niej zawarte i artykułują je w swojej twórczości, są łącznikami z rzeczywistością. Na obrazie „The Hands Resist Him” występują cztery istotne elementy: chłopiec, lalka, rączki i szyba. Mają one znaczenie symboliczne. Dziecko jest personifikacją osoby autora, a dłonie to inne życia, inni ludzie, których łączy „wspólna, ponadosobowa psyche”. Szyba oznacza przesłonę pomiędzy jawą a snem, natomiast lalka stanowi symbol towarzysza i przewodnika między tymi stanami. Wprowadza ona chłopca-autora w świat archetypów.
Tytuł „The Hands Resist Him” da się przetłumaczyć jako „dłonie stawiają mu opór”, co może oznaczać, że bezpośrednie poznanie zbiorowej nieświadomości jest dla chłopca niedostępne, gdyż treści w niej zawarte nigdy nie przedostaną się do jaźni. Umożliwia to dopiero przewodnictwo lalki. Z nią dziecko przekracza barierę i wkracza w sen, w którym ujawniają się archetypy.
Wokół obrazu Stonehama krąży wiele osobliwych historii. Założyciel galerii, w której "The Hands Resist Him" był wystawiany, zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach, z życiem pożegnał się również człowiek, który jako pierwszy opisał go w jednym z katalogów. Ludzie, którzy zetknęli się z obrazem mieli zawroty głowy, niektórzy mdleli, wielu z nich widziało postacie z obrazu pojawiające się w ich mieszkaniach, dzieci zaczynały płakać, gdy patrzyły na niego. Wydaje się, że dzieło to powoduje jakiś rodzaj zbiorowej histerii. Pozostaje jednak pytanie, czy jej powodem rzeczywiście są siły nadprzyrodzone, czy może raczej zręczna propaganda i autosugestia…
Dzieło to zostało wystawione na aukcje (EBay) z ostrzeżeniem od ówczesnych właścicieli. Prosili, aby cenę podbijali jedynie kolekcjonerzy sztuki, ponieważ choć sami nie wierzą w zjawiska paranormalne to uważają, że obraz takie posiada. Obraz odkupili od zbieracza śmieci, który sam go znalazł w pobliżu starego browaru. Byli bardzo zdziwieni, iż w ich mniemaniu wartościowy kolekcjonersko obraz został porzucony w taki sposób.
Problemy tej rodziny zaczęły się, kiedy ich 4,5 letnia córka zaczęła się skarżyć rodzicom, iż chłopiec w nocy wychodzi z obrazu i w jej pokoju znajdują się inne dzieci walczące ze sobą. Na skargi córki uwagę zwróciła matka, która zmusiła ojca do zainstalowania aparatu z samowyzwalaczem na ruch. Po trzech nocach były zdjęcia, które miedzy innymi przedstawiały chłopca pozornie wychodzącego z obrazu. Rodzina zadecydowała, że obraz musi opuścić dom.
Podczas aukcji obrazu ewentualni kupcy jak i osoby oglądające przedmiot sprzedaży sygnalizowały złe samopoczucie, natarczywe wizje obrazu podczas snu i na jawie, nagłe odczucia choroby, uczucie niepokoju zagrożenia.
Moim zdaniem niezła psycha, ale coś nie bardzo chce mi się wierzyć w tę klątwę. Z tego co wyczytałem, to panuje przekonanie, że dosięgnie ona tylko tego posiadacza obrazu, który będzie wiedział o klatwie spoczywajacej na płótnie. Wg. mnie to zwykły wjazd na podświadomość.
A co Wy sądzicie na temat tego obrazu? Powiesilibyście go na ścianie? Wierzycie w takie historyjki o klątwach?
Jak dla mnie, to całkiem fajne malowidło, pomysł jest dość intygujący (choć przydalby się skan w większej rozdziałce). Mimo wszystko, jak czytałem na necie wypowiedzi osób, które czuły zawroty głowy i ciarki przy patrzeniu na obraz, to troche śmiać mi sie chciało. Ot, co robi działanie psychologiczne.
Ewentualnie, jak mi coś sie zuego w nocy przyśni (ręce za szybą na przykład) to wam opowiem
Dokładnie. Potęga podświadomości. Też się śmiałem czytając o tych ciarach. We mnie obraz nie wywołał żadnych negatywnych emocji. Co więcej, chciałbym go mieć na ścianie. ;]
Nie dziwota, że jeśli ktoś naoglądał się tego malowidła, a potem się jeszcze naczytał, że takie ono niby straszne, przeklęte i dziwne reakcje wywołuje, to w nocy coś mu tam z tego obrazu wyłaziło i w rezultacie dręczyły go koszmary. A zwłaszcza, jeśli był to dzieciak. Kto w ogóle pokazuje czterolatkom takie straszydła??
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Z tego co wyczytałem, to panuje przekonanie, że dosięgnie ona tylko tego posiadacza obrazu, który będzie wiedział o klatwie spoczywajacej na płótnie. Wg. mnie to zwykły wjazd na podświadomość.
Ja bym powiedział, ze to wjazd na świadomość
Cytat:
A co Wy sądzicie na temat tego obrazu?
Jest trochę nieprzyjemny ale ciekawy.
Kamil. napisał/a:
Powiesilibyście go na ścianie?
W salonie tak. Ale zdecydowanie nie w sypialni ;]
Kamil. napisał/a:
Wierzycie w takie historyjki o klątwach?
Bajki są dobre dla dzieci ale nie dla trzeźwo myślących osób. Nie wierzę w takie coś.
_________________ "Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"
Co do samego obrazu to zbytnio mi się nie podoba, choć przyznam, że sam pomysł nawet ciekawy, chociaż brakuje mi tu jakiejś tajemniczości - takie moje ogólnie wrażenie, że ten obraz jest zbyt oczywisty, nie ma tutaj niczego nieprzewidywalnego, nawet ten kontrast barw nie jest taki zaskakujący. Jeśli chodzi o klątwę to nie wierzę w takie rzeczy, czasami niektórzy potrafią uwierzyć, że coś jest rzeczywistością, a tak naprawdę są to zwykłe urojenia.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
obraz jak obraz... a klątwy nie istnieją - wiem, bo mi to ktoś szczegółowo wytłumaczył, z punktu widzenia religijnego jak i psychologicznego itp. i zgadzam się z tym, że to tylko ludzka podświadomość kreuje obrazy, które są zwykłym wymysłem... temat rzeka, pozdrawiam
_________________ twój nick na tym forum to Gość
Posadź drzewo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum