ja po dwu tygodniach wymieklam z vifonem, ale to dobre jak czasami nie ma czasu zrobic czegos cieplego, albo na kaca ;d
z reszta chyba malo jest takich rzeczy ktore sie nie nudza:)
_________________ yeah, I do like open windows
!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
nie jadam obiadów domowych bo przeważnie sa one z miesem i musze gotwać sobie sama, chyba że mi mama ugotuje cos osobno zazwyczaj nie chce mi sie nic robic to zjem własnie zupke z vifona koniecznie musi byc ostro przyprawiona, nie pogardze tez tymi z amino i knora ;D
nie przepadam za "specjałami" tego typu, jednak czasem się zje, jednak jak już to wolę jeść taki makaron suchy, bez przygotowania, fajnie się chrupie ;] Poza tym sałatka genialna wychodzi z udziałem takowego makaronu.
wolę jeść taki makaron suchy, bez przygotowania, fajnie się chrupie ;] Poza tym sałatka genialna wychodzi z udziałem takowego makaronu.
I owszem, popieram i potwierdzam ;]
Chociaż na nagły przypływ lenia i nagły odpływ gotówki żarełko jak znalazł. Wyjątkowo niskobudżetowe i zapycha na jakiś czas, więc niekiedy spożywam.
Suchy makaron, z odrobina przypraw jest pycha, nie da się zaprzeczyć. Kiedy mam zamiar takową zupkę spożyć najczęściej muszę wyjść gdzieś na czas gotowania się wody, bo zżeram pół makaronu i potem zupka traci na jakości.
I choć ogólnie wiem, ze są niezdrowe i nie jem zbyt często - lubię bardzo. I sentyment mam, nie raz pozwoliły mi przeżyć ^^
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
smakują mi takie rzeczy, ale nie mogłabym jeść ich cały czas. raz na jakiś czas -tak, ale nie codziennie. zdecydowanie wolę domowe obiady, chociaż ostatnio jadam je w sumie rzadko
_________________ Jeśli a oznacza szczęście, to a=x+y+z, gdzie x - praca, y - rozrywki, z - umiejętność trzymania języka za zębami /Albert Einstein/
Nie lubię, nie trawię (bo nie jadam ;p), nie mogę się przemóc. Jakoś gorące kubki i inne zupki z torebki mi nie podchodzą żadną miarą. Nawet w obliczu pustki w lodówce wolę bułkę niż zupkę z torebki ;P
ja to z takich szybkich dan wolę zdecydowanie mrożonki od tych w proszku......kurczaczek z ryżem i warzywami, grzybowe risotto a ostatnio wpadłam na takie fajne danie do mikrofalówki polędwiczki z kurczaka w pomidorach...Mniam
a zapomniałabym pizza mrożona i paluszki rybne sa tez super...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum