w tym temaciku możecie się rozpisać na temat swoich małych wariactw, małych zboczeństw.....
Żeby lepiej zobrazować o co mi wogóle chodzi zacznę od siebie
-Uwielbiam jak deszcz stuka o szyby, magicznie jest wtedy gdy stuka o stare drewniane okna z cudownie cienkimi szybami (plastiki są takie bezduszne)
-kolejna rzecz, to dźwięk tłuczonego szkła... lubię jak ktoś tłucze kufle w barze, szyby w oknach... dziwne ale to moje
-jak widzę czekoladę to mi się ręce trzęsą
-jak dopadnę huśtawkę to ciężko mi się z nią rozstać
-lubię brzydotę.... znaczy zawsze potrafię doszukać się pięknych cech w czymś lub kimś kto inny uznałby za totalne szkaradztwo i bardziej to cenię od idealnych "tworów", lubię wady:)
-jak płaczę to jest mi bardzo zimno, trzęsę się jak galaretka (jestem łzowym sopelkiem)
-magiczna liczba 54kg- zawsze dąże do niej, a bynajmniej się staram
-co noc, każdego wieczoru jak tylko jest bezchmurne niebo szukam Kasjopei- myślę sobie że ona nade mną czuwa....
-nie lubię różnych robaków ale jak już spotkam na swej drodze takiego jednego biednego to mu sie przyglądam i stwierdzam że jest kochany....
i niecierpie jak mam tą świadomość że zabiłam jakiegoś ;/
kiedyś jak mi ślimaczek chrupnął po nogą, się popłakałam ;/
-kwiaty! ale nie te z kwiaciarni, te z łąki..... stokrotki wszystkie!
-szum fal, górskiego potoku, śpiew ptaków o świcie
-jak ktoś płacze to ja płacze razem z nim- nawet jeśli to tylko film
-nie lubię spać długo- uważam że mi wtedy życie mija....
-wszyscy lubią miętowe gumy, ja nie! (wole owocowe)
-lubię patrzyć w okno znajomego (ostatnio odkryte)
pewnie to nie wszystko- bo cała dziwna jestem ale myślę że to te najważniejsze
Dołączył: 27 Lis 2006 Posty: 408 Skąd: ja to wiem??
Wysłany: 2007-12-01, 11:22
o kurcze nieźle jak tylko znajdę troszkę czasu, to coś wrzucę od siebie
edit:
mówię sam do siebie
co chwila patrze na zegarek (a że tylko takowy w komórce posiadam, to jest to trochę niewygodne - w zimie - za dużo grzebania w ubraniach )
udaje jakiegoś superbohatera (odgłosy walki itp )
lubię mgłę i śnieg (snieg tylko jak pada) wszystko takie tajemnicze jest...
uwielbiam patrzeć na błyskawice podczas burzy..
to chyba tyle jak coś sobie przypomnę to dam znać
_________________ Gość, czy widzisz to co ja ?? Coraz wiecej na tym świecie zła...
Ostatnio zmieniony przez zloty 2007-12-01, 16:32, w całości zmieniany 1 raz
Największym moim zboczeniem jest niezdrowe (?) podniecenie na widok kobiet w lateksowych ciuchach z pejczami w dłoniach i sztucznymi ogonami i rogami.
No ale chyba nie powinienem sie rozpisywać na ten temat.
ja również jak zloty *sama do siebie gadam,*gdy ktoś do mnie dzwoni po 22 mam serce przy gardle(czy komuś się coś nie stało),*płaczę w sobotę siedząc sama w domu, *lubię szkicować nagi kobiety, *zazwyczaj mam przy sobie kawę w cukierku.... nom jak coś sobie przypomnę to napiszę
_________________ Posłuchaj głosu serca...ono choć małe...prawde zawsze powie
w tym temaciku możecie się rozpisać na temat swoich małych wariactw, małych zboczeństw.....
Rano zawsze (o ile jestem sam w domu) puszczam głośno muzykę i odpierniczam cyrki, koncerty, balety, striptizy w piżamie itd.
Gadam z psem, bo gadanie do siebie to już normalka.
Relaksuje się gdy słyszę padający za oknem deszcz.
Nie ma takiej ilości Rafaello, której bym nie pochłonął.
Gdy dostrzegę zgrabne nogi, jeszcze odziane tak jak lubię, to ogólnie źle ze mną. Ciężko mi się skupić na czymś innym i generalnie przestaje przejmować się światem zewnętrznym. Zamykam się z tymi nogami (i ewentualnie właścicielką) w moim małym ukrytym we łbie pokoiku rozpusty i sobie kontempluje.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
uwielbiam zapach skoszonej trawy ale tylko świeżo skoszonej
także gadam sama do siebie sama do siebie się śmieję czasami, gdy idę na miasto i mi się nudzi, podchodzę do ludzi i pytam się "jak się czujesz?" dziwne spojrzenia przestały mnie już irytowac nie potrafię oderwac oczu od całujących się mężczyzn:) uwielbiam kwiaty ale tylko z łąki
moja córeczka teraz ma etap krzyczenia, więc krzyczę razem z Nią w niebogłosy rano, gdy wstaję puszczam na full muzykę i tańczę ze swoją 9miesięczną córeczką nienawidzę pająków obrzydzenie i ciarki mnie przeszywają
jestem taperciarą, czyli uwielbiam make up, cały czas go poprawiam - nie jestem żadną tzw. "laleczką"
kocham piercing i ból z nim związany jara mnie to chol.rnie
boję się sama schodzic do piwnicy, bo kiedyś ktoś mnie w piwnicy śledził zawsze siedzę po turecku -nawet teraz przy komputerze
gdy włączam kompa, to pierwsze co - loguję się na pocztę nawet w niedziele sprawdzam skrzynkę - tę na klatce schodowej, a nie wirtualną depiluję się, gdy wyczuwam najmniejszy początek włosa te igiełki mnie wkurzają
gdy idę na zakupy po 2 rzeczy, to zawsze wracam z dwoma torbami przed położeniem się spac zawsze sprawdzam, czy są zamknięte drzwi, czy jest zamknięta lodówka, coby się nie odmroziła, i czy jest wyłączony gaz, coby na wszelki wypadek nie wybuchł uwielbiam LIFTa - jabłkowego
na tym zakończę.
bo za dużo do pisania by było
_________________
Szczęście :
-to coś do zrobienia, ktoś do kochania i nadzieja na coś.
Zboczeniami może bym tego nie nazwała, ale posiadam całkiem sporą ilość dziwactw, które
urozmaicają mi nieco życie:
- po wieczornym umyciu zębów, tuż przed położeniem się spać, zawsze muszę jeszcze zapalić papierosa - bez tego nie zasnę
- w związku z tym, że posiadam dość potężną kolekcję kolczyków, która wciąż mi się rozrasta, wbrew powszechnie przyjętemu zwyczajowi, by dobierać dodatki do stroju, czynię na odwrót, najpierw decydując, które kolczyki chcę danego dnia założyć, a dopiero potem wybierając do nich resztę odzienia
- rozmawiam ze swoimi kwiatkami, dreadami (część z nich posiada nawet imiona ^^) i inną materią nieożywioną; monologi do siebie i psa pomijam, bo nie ma sensu wspominać o oczywistościach
- kilkanaście razy dziennie odczuwam potrzebę umycia rąk, co zakrawa nieco na syndrom Lady Makbet
- jako, że jestem zagorzałą miłośniczką kiczu, gdyby tylko pozwoliły mi na to warunki mieszkaniowe, według wszelkiego prawdopodobieństwa żyłabym w wypchanej po brzegi graciarni, otoczona niezliczoną ilością wybitnie paskudnych gipsowych aniołków, drewnianych kocurów, porcelanowych łabądków i innych ceramicznych szkaradzieństw; niestety odpowiednich warunków póki co nie posiadam, ograniczam się więc do nieśmiałego kolekcjonowania kiczowatych paskudztw niezajmujących zbyt wiele przestrzeni, które i tak są wystarczająco szkaradne
- gdyby nie fakt, że mogłoby się to niekorzystnie odbić na moim życiu towarzyskim, ponieważ znajomi mogliby nie chcieć pokazywać się ze mną w miejscach publicznych, najchętniej ubierałabym się od stóp do głów na różowo, bo uwielbiam ten kolor; dla własnego bezpieczeństwa zostaję jednak na ogół tylko przy różowych dodatkach
- jestem maniaczką ruchomych schodów; gdy tylko zdarza mi się znaleźć w miejscu, w którym są takowe, nie ma takiej siły, która powstrzymałaby mnie przed przynajmniej dwoma rundkami w tę i we w tę
- do szewskiej pasji doprowadzają mnie brudne gary w zlewie i źle obrane ziemniaki
- notatki z zajęć robię tylko w zeszytach z marginesami w pięciu kolorach; każdy przedmiot przyporządkowany jest do koloru z którym mi się kojarzy, np. historia literatury polskiej jest zawsze różowa, komparatystyka żółta etc, bo tylko z tak prowadzonych notatek jestem w stanie się czegokolwiek nauczyć; z tych samych powodów używam tylko i wyłącznie zakreślaczy w żółtym kolorze, żadnym innym
- każdy rodzaj pokarmu, stałego bądź płynnego, mógłby mieć dla mnie smak kawy (no, może poza majonezem, który mógłby zachować swój majonezowy smak)
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
- mam manie upewniania sie w tym ze wszystko gra ;p np. przed wyjsciem z domu 3 razy sprawdzam czy zakerecilem wszystkie krany, czy w popielniczce nie tli sie niedogaszoy fajek, albo czy aby na 100% wylaczylem zelazko ;p
- jesli sciagam muzyke musze ja pokatalogowa i opisac na swoj wlasny sposob (inaczej nie zagosci nigdy na mojej playliscie ;p )...
- na spacery chodze praktycznie tylko i wylacznie latem i tylko po zachodze slonca
- uwielbiam siedziec w przeroznych parkach
- dzien bez kawy jest dniem straconym ;p
- czytam ulotki ktore rozdaja na ulicach, zwlaszcza kiedy nie ma od kilku dni stycznosci z jakimkolwiek slowem pisanym w formie chociazby felietonu czy krotkiego opowiadania.
- zawsze mam opuszczone i zasloniete zaluzje, tak zeby bylo mozliwie ciemno w pokoju.
- wiekszosc waznych wydarzen, cytatow, stiwerdzen, wnioskow, etc zapisuje na scianie lub drzwiach wejsciowych do pokoju ;p
_________________ "Nie pozwól nigdy, by twe poczucie moralności powstrzymywało cię od czynienia dobra."
Isaac Asimov
a ja mam zwiechy - odłączam się od świata na ok 2 minuty gapiąc się w jeden punkt, zwykle tak nad czymś zamyślona że nie widzę co jest przede mną
to nie jest śmieszne, bo tracę wiele cennych informacji...
kiedyś tak się zagapiłam gdzieś na 10 minut, że tata się przede mną rozebrał, innym razem zaś nauczycielka zirytowana że mnie nie może wybudzić połozyła doniczkę z kwiatkiem na mojej ławce. Szok był, kiedy zwiecha odpłynęła....
poza tym uwielbiam wiercić palcami u nóg
uwielbiam zimę z tego względu, że mogę zapuścić włosy na nogach, uwielbiam takie blond haszcze (prosze się nie śmiać xD)
potrafię odglądnąc "Amelię" lub "Hair" parę razy jednego wieczoru.
uwielbiam planować - wypisywać sobie, co am zrobić po kolei (nawet z najdrobniejszymi szczegółami typu:
1. iśc do łazienki
2. umyć zęby
3. umy twarz
4. umyć ręce
5. uczesać się
6. wrócić z łazienki) jak mogę odhaczyć już wykonane punkty to czuję się dowartościowana
uwielbiam gapić sie w lustro
czasem niekontrolowanie zaczynam gadać do siebie w miejscu publicznym
Wysłany: 2008-03-24, 12:31
Polecający: sama je odnalazłam :D
*nie śpie na brzuch bo boje sie że sie udusze
*po wyjsciu z domu zanim dojde do bramy zawsze sie zawracam i sprawdzam czy aby na pewno zamknełam drzwi, chociaz i tak wiem ze sa zamkniete
"- zawsze mam opuszczone i zasloniete zaluzje, tak zeby bylo mozliwie ciemno w pokoju."
ja mam opuszczone zaluzje ale gdy juz wyłączam lampke i ide spac to musze odslonic( bo nie bede widziala czy ktos sie włamuje )
no i nigdy przenigdy nie zasne przy zamknietych drzwiach od mojego pokoju, musza byc otwarte ( to tez przez lęk przed włamywaczami;P)
_________________ "- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum